Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość numer 234

Napisz coś o sobie. Jak żyjesz, mieszkasz, czego Ci brak.

Polecane posty

Gość ot taka krotka moja historia
związana z biedą. Mieszkałam z rodzicami,z pięciorga moim rodzeństwem i chorym dziadkiem. Tata tylko pracował, matka alkoholiczka jeszcze kradł mu pieniądze, obiadu nigdy nie było, czasami zjadło się kanapkę z masłem lub z najtańszą wędliną, w szkole nie miałam śniadania, zawsze byłam głodna bo w domu brakowało jedzenia, w zimie siedziałam w kurtce bo na opał nie było a ubrania miałam po starszym rodzeństwie. 'Świąt nie obchodziliśmy bo po pierwsze nie było za co a po drugie matka zawsze była pijana :-o Teraz nie mieszkam z rodzicami ale też jest ciężko, studiuję i pracuje ale nie wystarcza mi do końca miesiąca, mieszkam z chłopakiem który też pracuje więc mi pomaga ale wiadomo że gdyby były pieniądze żyłoby się nam łatwiej,nie musielibyśmy sobie niczego odmawiać. Cieszę się jedynie z tego że mam ukochanego przy sobie i chociaż życie nie jest łatwe to trzeba sobie jakoś radzić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 000000000000000
jest tak ze jak masz " dużo " to chcesz więcej . więcej .... pamietam jak byliśmy szczęśliwi wyjeżdzając pod namiot na urlop , maluchem .... teraz to koniecznie dobrej klasy pensjonat ....... a jakoś tamtej atmosfery nie mozna odnaleź

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
chore jest to ze zyjemy w kraju w którym dwoje pracujących ludzi nie moze nawet utrzymac siebie :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niby mowi sie
normalnie mi sie plakac chce jak pomysle co to za zycie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
dokładnie,wydaje mi sie ze "za komuny" było lepiej,mimo ze nie żyłam w tamtych czasach to jednak z opowiadan rodziców,czy dziadkow doszłam do wniosku,że ludziom zyło sie lepiej,no moze nie wszytskim ale jednak było lepiej.Nie było tego "wyscigu szczurów",praca była,ludzie byli serdeczniejsi.Tak samo z pensją, teraz jakiś byle jaki prezenter zarabia 150 tys miesiecznie za to,ze przejdzie i poopowiada jakies głupoty,a ludzi wykształceni nie moga znalezc pracy.Zarobki bardzo róznia sie np kierownik banku 10 tys a pracownik 2 tys,kiedys nie było chyba takiej róznicy.Ale zachciało nam sie "amerykanizacji"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
Miss nie do konca sie z Tobą zgadzam :) tak rzeczywiscie ludzie nie gonili za kasą 8 godzin i do domku ale za to kolejki za kawałkiem miesa co sobote albo wyjazdy po mieso do innego mista pamietam jako dziecko doskonale :( nawet stan wojenny pamietam i nie chce aby moje dzieci tak żyły . Chciałabym abysmy żyli tak jak niemcy anglicy czy francuzi ze jak dwoje pracuje to własciwie nie narzekają na brak kasy na chleb :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slabeeeeeeee
tak czytam i czytam i widze, ze pieniadze zdominowaly wszystko. tez jakis czas temu myslalam, ze fajne ciuchy, kosmetyki, samochod,a byc moze kiedys dom daja szczescie, ale ile tak mozna gonic zajaczka? czy zycie nie jest zbyt cenne aby 30 jego lat poswiecic na kredyt? wiem, ze fajnie jest miec wlasny wymarzony kat, ladnie urzadzony, ale znam zbyt wiele historii gdzie po osiagnieciu tego celu zycie dla ludzi nie mialo sensu. tak wiec jestem studentka, marti mnie cigla pogon ludzi za lepszym i za pieniadzem, martwi mnie to, ze jedni kupuja kolejne auto, a inni nie maja co jesc. marze o tym aby miec cos co ludzie doceniaja jak je straca-zdrowie oraz rodzine,a reszta przyjdzie sama. podziwiam ludzi, ktorzy maja malucha i nie wstydza sie nim jezdzic, ale maja pasje i wiedza, ze pieniadz to nie wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość slabeeeeeeee
co mnie jeszcze zastanawia. moja rodzina cale zycie uczciwie pracowala, zyjemy normalnie bez luksusow. wydaje mi sie, ze na uczciwosci nie wiele mozna sie dorobic. chodzac po sklepach zastanawiam sie skad ludzie maja na to wszystko pieniadze. robia bardzo duze zakupy. kupuja wszystko, elektronike, jedzenie, ubrania czesto nawet nie patrza na ceny. zastanawia mnie to bo osoby zamozne,ktore znam wydaja rozwaznie pieniadze. dawniej tego nie bylo. nie chodzi o komune bo wtedy nic nie bylo, ale jeszcze 10 lat temu ludzie zastanawiali sie nad kazdym zakupem. mysle, ze to wina jakis kompleksow narodowych, ze kiedys nic nie bylo, a teraz trzeba kupic wszystko. boje sie, ze moje dzieci beda wychowywac sie w czasach kiedy codzinnie bada musialy miec nowe ubranie do szkoly, tak jak to ma miejsce w bogatszych krajach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 000000000000000
slabeeeeeee- zgadzam sie z Tobą , bardzo mądrze powiedziałas

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
a mozna na to coś poradzic?:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja mam tylko 18 lat...
w tym roku pisze maturę. przez ferie świąteczne siedzę i powtarzam materiał z matematyki. Tak uczę się. Jestem dumna z tego że wzięłam się wreszcie do roboty. Moim celem na ten rok jest dostanie się na budownictwo i zamieszkanie z moim chłopakiem. Na razie mieszkam z rodzicami w domu z dużym ogrodem. Z którego latem mogę zrywać jabłka gruszki, albo rozłożyć sobie kocyk i czytać książkę. Cieszę się że nie mieszkam w bloku. Mam dużo marzeń :) Wyjść za mąż za parę lat za mojego chłopaka. Skończyć studia na politechnice. Potem ustabilizować sytuacje materialną i przed 30tką zostać mamusią 2ki dzieci :). Mieć dobrą pracę, założyć własną firmę budowlaną. Brak mi jak każdemu: kasy. Przydałaby się na ładne ciuchy, buty, czy kosmetyki. Na razie na szczęście nie muszę się martwić z czego utrzymać dom i rodzinę. To duży plus mojego wieku :P O inne zmartwienia w tej chwili mi trudno. To najpiękniejszy okres w moim życiu. Nie balanguje, nie mam wielu znajomych, zapowiadają się miesiące wytężonej nauki a pomimo tego jestem pewna że chce utrzymać jak najdłużej mój stan "upojenia życiem" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie tez tez nie jest lekko
zyje pracuje mam chlopaka ktorego bardzo kocham ale co z tego?? nie jestem szczesliwa:( moj pensja nie wystarcza nawet na kredyt ktory splacamy-1400 zl/mc bo kupilismy w koncu upragnione mieszkanie zeby mieszkac samemu a nie z rodzicami, ledwo wiazemy koniec z koncem i gdyby nie pomoc tesciow to byla by bieda ze szok:( moi rodzice nie maja z czego pomoc bo sami nie maja a poza tym jestem poklocona z nimi bo sie nie odzywam z siostra a oni sie z tym nie pogodzili:( niby mieszkamy w niemalym niescie na zachodzie polski ale perspektyw ZERO 😠 i jak tu zyc? pragne bardzo dziecka ale z czego sie utrzymamy jesli sie ono pojawi?? Zyc sie odechciewa tym bardziej ze miedzy nami tez nie jest rozowo bo sie czesto klocimy a szczegolnie przez moja rodzine:( :( i jak tu normalnie funkcjonowac??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie tez tez nie jest lekko
chcialabym miec mozliwosc spelnic swoje marzenia nie ma ich duzo ale kilka posiadam ktore chcialabym spelnic:) np wygrac w lotto i nie musza to byc ogromne pieniadze ale takie zeby pozwolily nam zyc godnie:) chcialabym miec dzidziusia i wziasc slub z moim chlopakiem moze wtedy wszytsko wygladaloby inaczej:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie tez tez nie jest lekko
chcialabym moc wrocic na studia ktore przerwalam z braku pieniedzy na oplaty bo byly to studia zaoczne:( moze wtedy mialabym lepiej platna prace:) i przede wszytskim chcialabym byc zdrowa bo z tym jest ciezko niestety:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hej:) a ja sobie żyję jak królowa. Mam kochającą osobę, za którą tęsknię przez noc, kiedy śpię, bo się wtedy nie widzimy. Pracuję i jestem wyzyskiwana w tej pracy. Ale to nic. I tak ją rzucę. Poza tym studiuję, co wyczerpuje mnie fizycznie i psychicznie ale daje ogromną satysfakcję i motywację do dalszej nauki, bo w przyszłości zapewni mi dostatek. Co jeszcze? Mieszkam z moim szczęściem w maleńkiej komnacie, która ma niespełna 12 metrów kwadratowych powierzchni, w starej kamienicy. Zaniżamy średnią wieku na osiedlu do 70 lat. No. Mam samochód, chomika. Czego mi więcej do szczęścia potrzeba? może zdrowia........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie tez tez nie jest lekko
i tylko pozazdroscic:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja pracuje
w dosc duzym miescie, praca jest fajna tylko malo platna jak w wiekszosci, mam fajnego faceta mieszkamy sobie w maszym nowym miesxzkanku ktore kupilismy na kredyt urzadamy je powoli, a do szczescia brakuje nam tylko malenstwa ktore na pewno wniesie do naszego zycia duuuzo szczescia:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja nie zyje
ja wegetuje:( nier mam kasy chociaz pracuje, splacam kredyt, mam faceta ktory jest dla mnie jak powietrze kocham go nade wszytsko ale nie uklada nam sie najlepiej, 2 razy probowalam sie zabic i jestem tu nadal:( nie jestem szczesliwa kloce sie ze wszytskimi, moi rodzice nie akceptuja mojego zwiazku maja o mnie pretensje ze sie zmienilam ze jestem inna ale ja juz nie mam sily zyc nawet to jest dla mnie za trudne:( usiasc i plakac nic wiecej!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kto mowi
lat 25, mieszkam i pracuje za granica (oczywiscie UK :/ ). wynajmowane mieszkanie, wspolny samochod, chcialabym swoj wlasny ale nas nie stac. nuda sie wkrada do mojego zwiazku. zero znajmoych, zero wyjsc, zero spontanicznosci ... ciagle staramy sie zaoszczedzic (mozliwe ze na powot do polski) ale nam sie nie udaje (chyba wszystko przezeramy i przepijamy - sama nie wiem dlaczego pieniadze sie rozchodza). nie wiem czego chce od zycia .wracac czy zostac? ogolnie to nie jest tak tragicznie, zdazaja sie lepsze dni ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paru rzeczy mi brak
29 lat skończone. Małe miasto (za małe) w burackim regionie, którego nie bardzo akceptuję, dla którego opuściłam rodzinne, duże, piękne miasto. Praca stresująca i odpowiedzialna, ale przynosząca liczne profity. Dobrze też zarabiam jak na moje wymagania. Mieszkanie w wynajętym mieszkanku o niskim standardzie, brak podjętej decyzji co dalej (kupować, dalej wynajmować, wyjechać stąd?) Brak dziecka i co miesięczny strach, czy się nie poczęło (nie chcę go mieć, nie czuję się na siłach) Mąż, który jest całym moim światem, jedynym sensem i szczęściem mojego życia. Czego mi brak? Własnego domu. Dobrej pracy dla męża (tuła się po cholernych prywaciarzach-wyzyskiwaczach :( ) i tego, by mógł zrealizować marzenie swojego życie, jeśli chodzi o zawód, co jest niemożliwe i serce się kraje, jaki to powoduje w nim smutek :( . Spokoju, braku strachu przed utratą mojej pracy, która jest dla nas jedyną rękojmią, że będziemy mieli co do garnka włożyć i nie zdechniemy na emeryturze. Braku strachu przed tym, co może mnie w tej pracy spotkać (wymagania, konsekwencje, presja). Jeszcze raz spokoju, spokoju, spokoju na przyszłość. Kasy. Byśmy mogli się tej przyszłości nie bać i żyć ciekawie, pięknie Powrotu mojej urody, bo częściowo ją straciłam przez jedno paskudztwo :( Pomimo powyższego od 3 lat po raz pierwszy w życiu jestem szczęśliwa. Dzięki mojemu mężowi i miłości. Bez niego nie byłoby mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość oppp
DO paru rzeczy mi brak Kobieto, dlaczego nie chcesz wpaśc i mieć dzidzię? sorry, ale nie jesteś juz młoda i powinnaś dawno już mieć dwójjeczkę :( zegar tyka a ty sie boisz ciąży jak jakaś małolata??? wiesz co? jesteś egoistyczną karierowiczką jak Ci mąz kopnie w kalendarz to kto ci poda szklanke wody na starość wiesz babo oprzytomnij

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nesmete
a jaki masz zawod pare rzeczy mi brak ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość na mazowszu
mieszkam z mezem i synem i jego dziewczyna,kazdy zyje dla siebie nikt nie dba o dom i obejscie nie ma szacunku dla innych nie tak mialo byc ,chce odejsc i ulozyc sobie zycie i starosc miec troche spokoju i chociaz malutki,schludny i czysty,pachnacy ,cieplem domowym swoj kacik,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paru rzeczy mi brak
pracuję w biurze projektowym a dzoeci nie chce i nigdy nie będe miec bo pewnie nie mam genu odpowiedającego za instynkt m,acierzyński

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paru rzeczy mi brak
"sorry, ale nie jesteś juz młoda i powinnaś dawno już mieć dwójjeczkę" Taaa? A to niby dlaczego? Bo TY tak powiedziałaś? :O A może jest jakieś prawo ogólnoludzkie, o którym nie wiem, które nakazuje mi mieć co najmniej "dwójeczkę"? :O Do Twojej wiadomości nie chcę mieć w ogóle dzieci i to nie ma NIC wspólnego z karierą, więc nie wyzywaj mnie od karierowiczek, ograniczona prostaczko. W nosie mam karierę, kocham dom i święty spokój. Ta praca jest dla mnie koniecznością finansową i niczym więcej. A dzieci nie powinno się mieć z egoistycznych pobudek typu "szklanka wody na starość", przynajmniej nie taka powinna być motywacja. Spuść więc z tonu, bo się ośmieszasz. Uwielbiam ludzi, którzy ośmielają się oceniać innych, goowno o nich wiedząc i pisać innym scenariusze na życie :O Żałosna jesteś. I dla Twojej wiadomości - wciąż JESTEM młoda. To że Ty jesteś mentalną staruszką, zapewne od kiedy skończyłaś 18 lat, nie znaczy, że inni też tak mają :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paru rzeczy mi brak
To wyżej to PODSZYW ! (że też ludziom się chce, pozdrawiam debila ;) ) Nie pracuję w biurze projektowym :D Nie zdradzę zawodu, jest zbyt specyficzny, a internet jest mały ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość paru rzeczy mi brak
Oczywiście podszywem jest wpis z 18.23, ten z biurem projektowym :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×