Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość numer 234

Napisz coś o sobie. Jak żyjesz, mieszkasz, czego Ci brak.

Polecane posty

mieszkam z rodzicami i myślę o przeprowadzce w wakacje do wynajętego pokoju. z rodzicami jest fajnie, ale dojazd na uczelnie zajmuje mi dwie godziny. pracuję, udzielam korków. ale to nie jest wyjście długofalowe. brakuje mi wolnego czasu, który spędzam na dojazdach. brakuje mi własnych pieniędzy, mam nadzieje że od września zatrudnię się w szkole językowej i będzie mi lżej..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
czyli zawsze jest coś z czego nie jestesmy zadowoleni?:) to jedyne dla mnie pocieszenie ;) "numer 234 33 latka dlaczego mąż?..." bo to nieodpowiedzialny egoistyczny dupek :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
aha ja dodam ze chcialabym jeszcze pojsc na jakies kursy, szkolenia... marzy mi sie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
stolica Polski, narzeczony, 2 koty, M5 wziete na kredyt, 2 samochody. Oboje pracujemy, stymze moj narzeczony ma tzw. nienormowany czas pracy, ja niestety zazwyczaj siedze w pracy po 9,5-10h. Uwielbiam moja prace, chociaz w wieku 23 lat dorobilam sie dzieki niej nerwicy zoladka i stalam sie nalogowym palaczem. Brakuje mi odrobiny spokoju...swiadomosci, ze nie musze byc ciagle idealna...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niby mowi sie
pieniadze szczescia nie daja... ale to tylko powiedzenie, wiekszosc moich smutkow, zalu wiaze sie z tym ze nie moge sobie pozwolic na lepsze jedzenie, wysmienite alkohole, przepiekny dom w ktorym czylabym sie swietnie, pieniazki na rzeczy ktore chcialabym dac z calego serca coreczce/ synkowi, podroze w egzotyczne kraje hmmmm a tak mecze sie w szarej codziennosci, co dziennie to samo, ten sam brydki pokoj, ta sama niedobra kawa, te same kanapki, te same ranki i popoludnia, przed kompem, w ksiazkach, w necie, wizyty chlopaka i siedzenie na tej samej kanapie oczywiscie mozna gdzies sie wyrwac, ale za chwile... eh po co marnowac pieniadze, moze kiedy indziej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a ja wlasnie chce sie rozstac z narzeczonym... bo chyba za wiele nas dzieli... bo nie wiem nawet czy nadal go kocham... dla niego wyjechalam do innego miasta na studia gdy go zostawie zostane tam sama... bez przyjaciol... bez wsparcia bede tez musiala pomyslec o pracy i o tym gdzie bede mieszkala przez najblizsze pol roku do zakonczenia studiow... z innych problemow to wlasna glupota... nierozwaznie postepuje z ludzmi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 000000000000000
mieszkanie 3 pokoje - w nieustającym remoncie , brzydka kamienica ale własne , kupione za zarobione przez męza pieniążki. Mam wrażenie że od dłuzszego czasu tylko na tym sie skupiamy , mąz rozwija firmę , czas mija zycie UCIEKA , jestesmy tylko przyjaciółmi , od wielu miesiecy zupełna abstynencja w łózku - przyczyna nie tkwi w kims trzecim. praca , pogoń za kasą - moze i dobrze ze nie martwie sie jak zdobyc potrzebne np. 10 000 -zaden problem ... ale gdzie w tym miejsce na miłość, namiętnośc - nic nie zostało syn dorosły z depresja, leczony farmakologicznie wspaniały , dobry mąż , dobra sytuacja finansowa , nieprzeciętnie inteligentne dziecko a ja w wiecznym poczuciu marnowania życie ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
zawsze jest cos nie tak:) a jak juz sie robi gorzej to chcielibysmy wrocic do rutyny i problemu typu auto nie chce zapalic czy nie stac mnie na nowe garnki.. faceci to w 90% dupki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
ja chciałabym zmienic prace własnie na lepiej płatną ;) akurat w tej kwestii ciągle ide ku przodowi ale niestety zdana jestem tylko na to ze jesli ja nie zarobie to nikt wiecej nie zarobi godnie :( z czytego egoizmu i lenistwa :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niby mowi sie
co mi daje szczescie w zyciu? ogladanie pieknych filmow, zdjec w necie, moj chlopak, przytulanie rozmowy gdy nie mysle ze jest zle, gdy sie smieje, cos sie zdarzy, kupie cos nowego i tego typu blahostki choc tak naprawde nie umiem sie cieszyc blahostkami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
aa tak, pieniadze moze szczescia nie daja.. ale sa potrzebne. moga dac szczescie bo np uratuja zycie... gdyby tak kazdy mial po rowno..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
niby mowi sie- wiesz, czasami (tak jak w moim przypadku) posiadanie odpowiednich srodkow jest okupione bardzo duzym wysilkiem, nieustajaca odpowiedzialnoscia za cos/za kogos...a czasem chcialoby sie tak po prostu miec wszystko w dupie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
ponadto pomyslcie ja mając 4 dzieci chcąc kazdemu dac na lodowisko basen czy inne zajecia potrzebuję naprawde wiele kasy nie mówiąc juz o zafundowaniu im wakacji :( to ich szczescie a ich szczescie to moja radość...jedyna jaką mam :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieniądze dają szczęście
i to duże. Kto ma pieniądze może sobie pozwolić na dobre jedzenie, na wakacje i różne wycieczki na zakup tego co się chce a tu co? Ja muszę siedzieć w wynajmowanym pokoju, jeść kanapki z pasztetem lub tanim serkiem, oszczędzać prąd,gaz, wodę. Nie mogę kupić nic nowego bo za co? :-( Chodzę po kilka lat w tych samych ubraniach, w zdartych butach. Nie mam kasy na nic, w wigilię mogłam sobie pozwolić tylko na rybę z ziemniakami. Co to za życie :-(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
tak jak ktos bliski sie cieszy to jest najlepsze podziekowanie za nawet najwiekszy trud... ja jak male dziecko sie ciesze z blahostek:):) z glupiej spinki do wlosow:) ale na tym chyba to zycie polega. wiadomo chcialoby sie czesto cos zmienic... ulepszyc. ale jest jak jest. trzeba dbac o codziennosc...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gggggggg
Aby osiagnac szczescie, trzeba spelnic trzy warunki byc imbecylem,byc egoista i cieszyc sie dobrym zdrowiem. Jesli jednak nie spelnicie pierwszego warunku,wszystko jest stracone. Gustave Flaubert(1821-1880)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 25 lat mieszkam w duzym
mieście, mam prace, kasy mi nie brakuje, mieszkam z chłopakiem, wpadam powoli w alkoholizm, jestem wieczna nastolatka, z równiesnikami jestem w stanie sie dogadac pod warunkiem, że są takimi samymi dziwolągami jak ja tudzież alkoholikami. Najgorsze jest to, że nie chce mi się nic zmieniać, jebie mnie to najwyżej zachleję się na smierć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
tez bym chciala kupic njalepszej jakosci jedzenie... nie z jedyneczki.. chccialabym meic swiadomosc ze daje dzieciom to co najlepsze.. ale nie stac mnie. jak widze ludzi robiacych zakupy- 1 siateczka z produktami spozywczymi 70-80 zł... a ja? ja kupie 2 reklamowki za 50 zł.. tylko ze my jemy jakąś tanioche.. a oni to co powinni jesc wszyscy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
ciesze sie ze wlasnie nie wpadlam w jakies balangi i chlanie. do dzis nie potrafie pic alkoholu:D ale to chyba dobrze... chociaz nie wiem,, czy nie stracilam mlodosci.. Boże.. przemijamy... z kazdym dniem blizej ostatniego dnia zycia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
nie kazdemu bogatemu wypalaja uczucia... ale straszne jest patrzec na tych co przed chwila kupili kawiory wedline 40 zł za kilo a nie potrafia rzucic zlotowki na zbiorke na jakies chore dziecko. a ubozsi rzucaja. ale nie generalizuje. znam bogatych o ogromnym sercu. sama doswiadczalam takiej pomocy. dziela sie jak moga. i to jest piekne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 25 lat mieszkam w duzym
Nie uważam, że straciłam swoja młodość, ja po prostu nie chcę wydorosleć :o Zachowuję się ciagle jak 8 lat temu, baa nawet tak wyglądam :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niby mowi sie
jeszcze widok rodzicow ktorzy ciagle ciezko pracuja, nic z tego nie majac, doslownie NIC, wszystko wydaja na to co potrzebne do zycia, ich przyjemnosc gdy mama cos dobrego zrobi na obiad, gdy leci m jak milosc lub inny film, spotkanie z rodzina, sukcesy dzieci, zadnej innej przyjemnosci..... tak zycie jest smutne wierze ze gdy sie usamodzielnie nie pozwole sobie malo zarabiac, nie pozwole zeby moje dzieci mialy zle, a rodzicow bede czesto odwiedzala i zapraszala do siebie, ale wiadomo moic sobie moge ze nie bede malo zarabiala...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
to ja chyba swoja stracilam, ty ja masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mam 25 lat- patrz, a ja jestem 2 lata mlodsza niz Ty, a zachowuje sie jak trzydziecha, przez prace za szybko wydoroslalam...strach pomyslec, co bedzie za piec lat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
a teraz jestem sama... bo nie umialam chyba tez kochac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość numer 234
tak, rozne sytuacje zmuszaja nas do wydoroslenia. nawet sie tego nei zauwaza. dopiero jak przysiadziesz, pomyslisz..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mam 25 lat mieszkam w duzym
Dziubus, już sama nie wiem co gorsze, bo czasami w tym wariackim zyciu zatrzymuje sie na chwilę i widzę tych pohajtanych ludzi wokół, ich dzieci i robi mi sie smutno, bo mam wrażenie, że to nigdy nie będzie mi dane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
co do wyscigu szczurów,który teraz jest praktycznie wszędzie,nawet w szkole,chcemy byc najlepsi ,miec to czy tamto,tylko podczas niego zapominamy o najważniejszych rzeczach w życiu,których nie mozna kupic :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewna33latka
muyślę ze warto jest czasem się zatrzymać :) popatrzec na to co dobre w naszym życiu :) mnie to daje jakies odetchnienie :) Nie chciałabym miec duzych pieniędzy one jednak potrafią popsuć życie :) chciałabym miec tylko tyle aby starczało na życie i przyjemnosci :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×