Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Gabrysia29zrozpaczona

Nosze w sobie martwy plod. Co robic?

Polecane posty

Gość gość
ja wlasnie dowiedzialam sie na wizycie ze mam martwy plud bylam w 4 miesiacu bylo mi cieszko dostalam skierowanie do szpitala dostalam tabletki poronne zaczelo sie to czego sie balam ale wiedzialam ze musze to przejsc czyli porud urodzilam curke bylo mi cieszko ale dalamrade mialam wsparcie w mezu i w rodzinie jest mi cieszko ale mam dla kogo zyc dla 2 synuw i meza trzeba zyc dalej i nie tracic nadzieji ze kiedys bedzie jeszcze to dzieciatko ogulem to moje 3 poronienie niepodawajcie sie dziewczyny bedziecie jeszcze matkami wiem z mojego zycia niemozna sie podawac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gość
a ja w 10 tygodniu dowiedzialam sie ze serce nie bije i naprawdopobniej polod przestal sie rozwijac 3 tygodnie temu ale kazali mi czekac tydzien bo jest szansa ze ciaza jest mlodsza ,a jesli sie potwierdzi ze jest martwy to mam do wyboru czekac na samoistne poronienie albo isc na zabieg,wiec reasumujac skoro moge czekac na samoistne poronienie to chyba nie zagraza mojemu zyciu noszenie matwego plodu tyle czasu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość AliSta
Witajcie Mamusie Aniołków. Mnie tez to spotkało. W 21 tyg byłam na USG gdzie usłyszałam że dziecko nie rozwija się już od 13 tygodnia. Nieświadomie nosiłam martwy płód przez 2 miesiące. Mój organizm nie reagował ani gorączką ani zakażeniem. Nie wiem czy ktoś nade mną czuwa ale lekarze dziwią się że nie doszło do poronienia ani zakażenia. Zajęto się mną ekspresowo. O 15.30 miałam usg w przychodni. O 17. tej leżałam już na oddziale z lekami na poronienie w garści. OK 18tej rozpoczęło się poronienie. W ciągu 10 minut znalazło się wokół mnie 2 lekarzy, anestezjolog i 3 pielęgniarki. Obudziłam się ok 20tej po narkozie... z płaskim brzuchem. Opiekę miałam fantastyczną. Podejście zespołu lekarzy i pielęgniarek fachowe i ludzkie. Dziękuję Lekarzom i pozostałemu Personelowi z Pruszkowa że pomogliście mi przez to przejść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Klauduska1724
Dnia 8.01.2009 o 15:15, Gość P R O W O K A C J A napisał:

w takiej sytuacji nie wypuszczą kobiety ze szpitala

Wypuszcza 🙂

mi lekarze kazali poczekać na wyniki badań które mam zrobić sama... 

i wtedy będą decydować.   

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×