Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nnniewiadomaaa

czy to depresja?pomozcie...

Polecane posty

Gość nnniewiadomaaa

przebywam obecnie poza granicami kraju.mieszkam razem z moim chlopakiem i jego rodzicami.jestem tu bardzo szczesliwa. a raczej bylam. mieszkalismy razem 2 miesiace,potem starcilam prace.mieszkamy nadal razem,z ich strony nic sie nie zmienilo,ale ja czuje ze sie zmieniam. przygnebienie... nic-nie-robienie... nawet nie mam ochoty szukac pracy,nie mam ochoty na nic. wyjsc na dwor?po co. na zakupy?nie. internet? ostatnio rzadko. obejrzec serial? moze cxasami. tak naprawde nic mnie nie cieszy i tylko godzina powrotu z pracy mojego faceta na chwile powoduje przebudzenie. wieczorem jest w miare ok,ale za dnia... ehhh szkoda gadac. trace poczucie wlasnej wartosci,mam wrazenie ze do niczego sie nie nadaje... coraz wiecej jem,coraz wiecej spie. nawet juz nie mam takiej ochoty na seks jak przedtem... prosze,wypowiedzcie sie na ten temat,czy myslcie ze to moze byc depresja?i jak sie odbic od tego "dna"? jak zmusic sie do zrobienia czegokolwiek????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnniewiadomaaa
aha chcialbym jeszcze dodac,ze chlopak jest obcokrajowcem,a ja nie mam tutaj przyjaciol Polakow... zadnych wlasciwie nie mam.to zupelnie nowe otoczenie dla mnie...chcociaz czasami sie usmiecham,to wiekszosc dnia jestem przygnebiona...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnniewiadomaaa
jest tutaj ktos???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hej ja mam identyczna
sytuacje tyle tylko ze moja rozgrywa sie w Polsce...pomoze nam ktos?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnniewaidomaaa
witam no w koncu ktos sie odezwal...czyli nie jestem sama...jest nas dwie.miejmy nadzieje ze ktos sie odezwie.moze ktos,kto mial podobna sytuacje i z niej wyszedl...??/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mialam calkiem inna sytuacje choc podobna.... Ojciec alkoholik, ciagle (nawet dzis) mnie obrazal, mowil ze nic nie umie nic nie osiagne itpe. ma wyrok za znecanie sie nad rodzina, nie mieszkam z nim... niewazne; wazne ze bylam zalamana, jak zyc? jak sobie poradzic? szkola, matura... jak ja dam rade???? nie chcialam zyc, bylam zastraszona, nic mi sie nei chcialo balam sie wszystkiego! wmowil mi ze nie poradze sobie w zyciu...Depresja? nie wiem... nie wiem jak to nazawac? ale wiedzialam ze aby godni zyc, aby byc szczesliwa musze sie zabrac za siebie, musze cos robic, probowac. Mam 20 lat, pracuje, studiuje, utzrymuje sie, nie mieszkam z nim. Niby jest dobrze.... wiem ze dam rade w zyciu.... ale i tak to wszystko boli, cierpie bardzo, on dalej pije, obraza....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×