Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Dzika_kotka

Kocha, ale olewa? Czyli nie kocha...

Polecane posty

Napisałam dziś facetowi z którym jestem od półroku że nie zobaczymy się dzisiaj (a widzimy sie prawie codzień), bo potrzebuje być troche sama. Wogóle sie tym nie przeją, a kiedyś wariował jak cos takiego usłyszał (i nie chodziło o seks ;/). Mam 20 lat, a chyba zachowuje sie teraz jak smarkata panienka? Czy poprostu czuje że jemu coraz mniej zależy? Co byście zrobiły gdybyście czuły, że tracicie faceta który was mocno kochał a wy jego też. Widze, że jest coraz gorzej. P.S. Prosze bez komentarzy rodem z gimnazjum i wulgaryzmów też nie chce ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja bym nie wysłała
szczerze porozmawiala

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość brałam tabletki
nie przesadzaj, może on po prostu też chciał dziś pobyć trochę sam? nie węsz od razu najgorszego ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wg mnie dramatyzujesz..widujecie się prawie codziennie i on ma lamentować, bo chcesz jeden dzień pobyć sama? ja z moim widuję się raz w tygodniu i ostatnio mam wrażenie, że zaczął olewać, bo pewnie gdybym się nie odezwała, znów spałby do 14 i stwierdził żebyśmy odłożyli spotkanie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Twoj problem jak wiekszosci kobiet zreszta polega na tym ze za bardzo bierzecie do siebie malo istotne objawy..Niby co mialby ci odpisac, skoro mu napisalas ze chcesz byc sama..Dostrzega ze masz ochote na troche wolnosci i dla niego sprawa jest klarowna...Ty nagle robisz foch bo mial sie domyslic ze jednak nie chcesz byc sama...Przyznaj ze mozna zwariowac...Jestes niezdecydowana sama nie wiesz czego chcesz a jeszcze robisz z tego wielki problem i obarczasz faceta za to ze nie okazuje ci zainteresowania, skoro chcialas byc sama!!!! Zastanow sie o co ci chodzi ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie chodzi ze nie odpisuje. Wiem, zajety jest, albo poprostu spi czy cos. Chodzi o to ze z tysiac razy rozmawialismy o tym ze on sie coraz dziwniej zachowuje. Zamiast zajac sie mna gapi sie w telewizor albo pisze smsy, gapi sie w sciane itd. Jestesmy ze soba dopiero pol roku, a zachowuje sie jakbysmy byli malzenstwem od lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No widocznie zaczynaja go nudzic Twoje fochy-zreszta calkiem naturalne, skoro piszesz mu ze chcesz byc sama, a nagle sie zastanawiasz czy on cie kocha czy nie bo nie odzwonil i nie przybiegl do Ciebie...Mnie by to zaczelo dosyc mocno irytowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzika kotka, u mnie podobnie się zrobiło....na początku był szał z jego strony, a teraz zaczęło wiać chłodem...a to dopiero 5 miesięcy... no ale ja się dzisiaj za niego wezmę:P może uda mi się wykrzesać nieco ognia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przepraszam, zle mnie zrozumiales/las. Nie obarczam go, nie gniewam sie, tylko zastanawiam sie nad tym co robie zle. Nie wymagam uwagi 24h na dobe, naprawde nie chce byc pepkiem swiata :). Poprostu... brakuje mi czegos. Kiedys gdy powiedzialam "zrobmy sobie przerwe" spokojnie, bez klotni, wyrzutow. On zaslabl i mowil "chcesz mnie zostawic?" przejal sie i to okropnie, a ja tylko chcialam pobyc sama z tydzien. Teraz nic... zupelnie. cisza... chodzi o to ze stawal na glowie jak cos mi bylo a teraz nic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No i problem tkwi chyba w Tobie...Zaloz jakas seksowna bielizne, zapros go do siebie, skupcie sie na przyjemnosciach a nie na wyimaginowanych problemach..I przestan tyle kombinowac bo jak widzisz Ona zaczyna przejmowac Twoja filozfie...Pamietaj My lubimy konkrety!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
myslisz ze tak nie robilam? robilam a on co na to... nic. nawet juz to nie jest takie same, niestety podejrzewam ze problem nie tkwi we mnie, chyba zrobie ta przerwe. mysle ze tak jak ktos mi powiedzial, olewa bo wie ze juz cie ma na zawsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzika kotka ... tak mi sie wydaje ale ty do konca sama nie wiesz jakie kryteria przybierac odnosnie takowych standartów jakie czerpiesz pewnie odswoich kolezanek odnosnie wyszukiwania sobie problemów w zwiazku... no bo skoro ich nie ma wiec na potrzeby uatrakcyjnienia i emocji w zwiazku trzeba było cos wyszukac i do czegos sie przyczepic.... radził bym ci by taki dylemat został tylko w twojej głowie . bo znam takie przypadki co to kobiety uzewnetrzniały takie dylematy w realnym zwiazku z facetem a pozniej sie dziwiły czemu on taki wstretny i ja olał ? ciekawe czemu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
właściwie to ja też odebrałam to w ten sposób, że Ty zrobiłaś akcję typu \"chcę być sama\" tylko po to, żeby on zaczął stawac na głowie i doprowadził do sytuacji, ze sama jednak nie będziesz. Nie zrobił tego, przyjął do wiadomości, że nie chcesz się z nim dziś spotkac, uszanował to i prosze - jest problem, bo facet zrobił to, o co właściwie go sama poprosiłaś :D Sądzę, że to są gierki z Twojej strony, którymi sprawdzasz, czy facet zrobi dokładnie tak, jak Ty oczekujesz, mimo że mówisz odwrotnie. Nikt nie jest jasnowidzem i on też nim nie jest. Uświadom sobie to. Jesli na podstawie takich sytuacji ocenisza jego zachowania i wyciągasz wnioski, że mu nie zależy, to naprawdę nie widzę w tym przyszości.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No dobra to bede robila co chce a problem jezeli istnieje (a nie tylko mi sie wydaje) to najwyzej sam sie rozwiaze. Dzieki za rady :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dokladnie dzika kotka, ty juz zaczelas jakas kobieca wojne ze swoim facetem...chcesz go przyszantazowac lub cos w tym stylu..Zwyczajnie w swiecie wyartykuuj swoje pragnienia lub problemy jezeli takow sa a nie kaz mu sie domyslac poprzez zrywanie..Owszem on pewnie bedzie zabiegal ale po jakims czasei znowu bedzie tak samo;) Cos cie nei pasuje to o tym powiedz Jemu a nie wysuwaj zale na kafe;) Naprawde rozmowa to podstawa dobrego zwiazku

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ehh... zamykam temat, jest tak jak myslalam, zachowuje sie jak niedojrzala gówniara która sprawdza czy facet naprawde mnie kocha. Dzieki wszystkim :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oczywiście, że tak się zachowujesz, bo tak naprawdę nie chodziło o to, że chcesz być sama, ale o to, żeby sprawdzić, czy on zda egzamin, który mu przyszykowałaś :) ależ to "kobiecie" ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
:)))))))))))))))))))))))))))) Starszyznie udało się szybko rozwiązać tę zagadkę;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×