Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

jelenahelena

samoocena

Polecane posty

Co prawda żyję, ale co to za życie. Nie znosze samej siebie. Mój sposób bycia doprowadza mnie samą do rozpaczy. Nie jestem tym kim chciałabym być, i nie lubię siebie takiej jaką jestem. Jeśli ktoś nie lubi siebie samego, jak mają go lubić inni ? W związku z powyższym, mnie nikt nie lubi. Mam trzy dobre koleżanki jeszcze z podstawówki, które są zresztą tak samo odizolowane od ludzi jak i ja. Ale mimo wszytsko zdaje mi się, że problem osobowościowy dotyka tylko i wyłącznie mnie, i gdyby one chciały mogłyby zmienić swoje położenie w raz dwa trzy, a ja nie mogę bo zwyczajnie nikt mnie nigdzie nie chce, bo zwyczanie nie wierze ze ktos moglby mnie gdzies chciec, bo zwyczajnie nie jestem fajna i tyle na temat. Nie jestem ciekawą i intrygującą osobą. Nie mam osobowości. Jestem nijaka i jakby pozbawiona własnej aury. Nic sobą nie wnosze. Nikomu nie brakuje mojej obecności bo to bez różnicy. A jeśli nawet jest jakaś nieznaczna różnica, to i tak nikt nie ubolewa nad moją nieobecnością. Z coraz większym przekonaniem podchodzę do faktu że jedyną rzeczą którą mam jest ładna buzia. Nie jestem wyjątkowa, tajemnicza, zagadkowa, intrygująca, ciekawa, zabawna, zastanawiająca i przyciągająca. Ładnie się uśmiecham i w miarę dobrze prezentuje. Ot co. Zdaje mi się że jestem objawem pustości. Wątpie w to czy został mi darowany przez Boga jakikolwiek rodzaj inteligencji. Nie jestem bystra i elokwentna, nie jestem błyskotliwa i nie mam ciętych ripost. Gdyby mój wygląd faktycznie zlał się z moją osobowością, wyglądałabym jak rozlazła kupa ciasta na kluski śląskie. Gdyby nie moja ładna buzia, nie byłabym wogóle wyrazista. Mężczyźni lubią moje zewnetrze, bo zwyczajnie wnętrza żadnego nie mam. Łatwo odpwiadam na pytania typu \'\'co u ciebie slychac?\'\' czy tez \'\'jak po sobotniej imprezie?\'\' ale nic poza tym. Będąc samą w pokoju, uciekam do innego świata, gdzie jestem inną. Gram sama przed sobą i tylko wtedy wydaje mi się, że jestem całkiem spoko. Jednak przy następującym kontakcie z rzeczywistością, okazuje się że jestem wciąż taka jak byłam. Nie wyrazista, pozbawiona charyzmy, nie wzbudzająca sympatii i zaintersowania, rzucająca we wszytskie strony swój pusty uśmieszek. Moja rodzina mnie nie cierpi. Jestem marudą i przygnębiam ich za kazdym razem, gdy przypadkowo natkniemy się na siebie w kuchni. Mój brat poproszony o scharakteryzowanie mojej osobowości, bez problemu wymienił szereg wad, spytany o zalety powiedział, że jestem ładna, i tyle na temat. Nie potrafoe bronić siebie samej, i za przeproszeniem każdy może się na mnie wysrać. Można mnie zmieszać z błotem w 3 skeundy a ja i tak nie będę wiedziała co z tym uczynić. Może wyda się to niektórym ironiczne, ale tak właśnie spoglądam na siebie samą. Pogrążam się w smutnej prawdzie o sobie samej. Ma ktoś pomysł jak mnie z tego wyciągnąć? Co mam zrobić ? Nie chce być tym kim jestem !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty nawet nie wiesz o czym piszesz. Nie piszesz o \"ja\", piszesz o \"mnie\". Kiedy dotrzesz do samej siebie, do swojego \"ja\", kiedy się przebudzisz, zrozumiesz, że pisałaś głupstwa. De Mello polecam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bez_pomyslu_na_nowy
jelenahelena, jesli to co napisalas w styczniu nie bylo tylko chwilowym objawem np. ZNP, to odezwij sie prosze jeszcze tu. bo ja mam IDENTYCZNIE.... WSZYSTKO co napisalas ponizej idealnie pasuje rowniez do mnie... odezwij sie jeszcze - chetnie z Toba pogadam. pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość takch ludzi jest wiecej
ja tez tak mama :( sama sobie nie radze sama z soba :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
teraz dopiero tutaj weszłam, postanowilam odwiedzic topik raz jeszcze wchodzisz tu jeszcze? chetnie z toba pogadam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×