Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość bardzo zleeeeeeeeeee

boze...dlaczegooooooo

Polecane posty

Gość bardzo zleeeeeeeeeee
nocą - nawet nie wiesz jak chetnie bym sie odciela.... marze o tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja uciekłam więc nie jest to ne możliwe , dodam że bałam się tego bo jednak człowiek zaczyna żyć na włany rachunek ale nigdy nie żałowałam że to zrobiłam , długo potem jeszcze dochodziłam do tego że nie odpowiadam za to co dzieje się nadal w domu , dopiero kiedy pojęłam że to nie moja sprawa że kazdy ma własne życie i sam nim kieruje dopiero wtedy byłam na prawdę wolna od tego piekła ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
ja bym sie nie wahala ani sekundy gdyby nie to ze musialabym zostawic mame sama z tym wszystkim:( ona by tego nie udzwignela...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a nie mozesz pogadac
Straszna. A jak policja byla nie raz, to nie moga go zamknac? a moze go wspolnie wywalicie z domu, niech idzie na jakis odwyk?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynka________
Nawet nie masz pojęcia jak Cie rozumiem....To okropna sytuacja, ale nie bez wyjścia....Najważniejsze co możesz zrobić, to przełamać wstyd i nie sama, a np. z mama wziąć sprawę w swoje ręce.To nic, że brat jest dorosły, jeżeli bierze narkotyki, to jest chory, a to trzeba leczyć. Każdy z najbliższej rodziny może złożyć wniosek w sądzie o przymusowe leczenie brata...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
tak... tylko to ciagle jest syn moich rodzicow...i wcale nie tak latwo wyrzucic go po prostu z domu... albo dac zamknac... to tak jakby go zkreslic... mimo wszystko to jest ciezkie:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to kochana już kwalifikujesz się do psychiatry , posłuchaj co napisałaś "gdyby nie to ze musialabym zostawic mame sama z tym wszystkim ona by tego nie udzwignela..." tak mówią ludzie którzy biorą odpowiedzialność za swoich rodziców , to dysfunkcja , nie jesteś odpowiedzialna za to co zrobi Twoja mama ani za to co przezywa , Ty teraz jej nie zostawisz a za kilka lat sama będziesz miała depresję ! Twoja mama jest dorosła i jako taka powinna sama szukać mozliwości zorwiązywania swoich problemów , to jej mieszkanie i jej syn , skoro nadal pozwala mieszkać w mieszkaniu dorosłemu synowi do tego z jego powodu są awantury czyli za pewne Twoja mama z Twoim ojcem walczą , pewnie mama ma lepsze zdanie o synku niż tata bo skaczą sobie do gardeł to TY na pewno nie jesteś za to dopowiedzialna , pakuj się i zostaw to wszystko za sobą !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynka________
Wiem, że to nie jest łatwe, bo takie sprawy dot. rodzinnych tragedii nigdy nie są łatwe....Ja mając 18 lat ledwo dostałam dowód osobisty do ręki musiałam złożyć taki wniosek w sądzie, nie było łtwo wierz mi. Nie raz myslałam żeby spakować siostre i uciec, ale nie mogłam, dla Niej to robiłam.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
nocą - w tym co piszesz jest duzo prawdy.. w zasadzie chyba cala prawda. Nie wiem dlaczego uwazam ze jestem za to odpowiedzialna... Po prostu kocham moja mame i strasznie mi jej zal, chyba by mi serce peklo :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
..... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mysl o sobie walcz
skoro oni nie chca skreslic syna, a przekreslaja twoje zycie, nie licza sie z twoja psychiką. Nie lituj sie nad nikim, zadbaj o siebie, zebys nie zwariowal., Kazdy niech odpowiada za swoje czyny, nie za innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynka________
Dziewczyno odpowiedzialna to sie dopiero poczujesz jak sie tragedia wydarzy!!Mówisz, że chcesz uciec, ale myslisz, ze jak wyjedizesz to problemy znikna??Problemom trzeba stawiac czolo i je rozwiazywac!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
w ogole jest mi tak strasznie wstyd ze mam taka rodzine.. taki dom.. nikt nawet nie zdaje sobie z tego sprawy... wszystko pieknie ukryte pod usmiechem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
podszywaczu to spijaj na zdrowie ;) wiem że to trudne bo teraz tak myslisz ale lepiej pomyśl że przez to co teraz się dzieje możesz zmarnować całe swoje życie , ludzki umysł to gąbka która chłonie wszystko a potem musi to odreagować czasem po latach , chcesz kiedyś krzywdzić swoją własną rodzinę za grzechy tej pierwszej w której się wychowałaś ?! myślę że nie , tak więc powtarzam że nie Ty powinnaś tam podpierać własną matkę a ona Ciebie , to rodzice powinni odpowiadać za dzieci a nie odwrotnie , wyprowadz się i postaraj się o jakąś terapię dla osób u których w rodzinie była przemoc domowa bo to co dzieje się w Twoim domu to przemoc psychiczna !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość podszywaczu czyzbys byl
tez marnym narkomanem i w ten sposob zagłuszał swoj wstyd?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
mowie, ze chce, bo juz nie mam sily .. nawet nie wiesz jak to wszystko mi niszczy... mnie niszczy.. nie wiem jak mam stawic temu czola! Chcialabym uciec ale mowie, ze nie uciekne bo nie zostawie mamy. Po prsotu marze o tym..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynka________
Wiem, że jest Ci cięzko, ale w końcu w tej rodzinie ktoś coś musi zrobić!!Masz 20 lat więc jesteś na tye dorosła, że możesz porozmawiać z mamą jeżeli masz z nią dobry kontakt, na spokojnie jak pomóc bratu i Wam...Na dłuższą męte tak się nie da, wierz mi...nawet udawanie przed znajomymi i sąsiadami będzie coraz bardziej męczące...Taka sytuacja niszczy Was wszystkich po kolei...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tragedia ?! tragedia to już się dzieje czy ona się wyprowadzi czy nie i tak w końcu może się coś stać , jak tam zostanie to najpewniej jej się stanie kiedy będzie buforem między matką ojcem a synkiem , stawić czoła kłopotom ?! co za bzdury , zadbać o siebie w jak najlepiej pojętym włsnym interesie , narkomana się nie zmieni o ile on sam nie będzie tego chciał , wiem bo miałam z takim do czynienia już nie zyje od kilku lat a mamsia z ojcem jak lwica walczyła o synka kochanego a synek z domu wynosił co popadło , zawsze skrzywdzeni z takiego układu wychodzą Ci najcichsi , Ci co kulą się kiedy lecą gromy ! jesteś dorosła , Twój brat mieszka z rodzicami i to ich problem nie Twój , możesz podpowiedzieć im jakie są rozwiązania i gdzie szukać pomocy ale nie do Ciebie należy ratowanie świata

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie uciekłam
z takiego domu,zostałam... już 28 lat-i jestem wrakiem człowieka,od wielu lat ciężka depresja,nie wychodze z domu,boje sie ludzi,boje sie smierci-bo w każdej chwili przecież mogę zginąć-mieszkam z alkoholikiem-agresywnym,nieobliczalnym chciałabym być młodsza,mieć siłę by uciec,teraz jest juz za późno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
mam dobry kontakt z mama.. na pewno porozmawiamy, tylko nie wiem czy bedzie jakis efekt tego..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
dziekuje wam wszystkim ... szczegolnie osobce o ku NOCĄ.. duzo mi dalas do myslenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to jest typowe dla rodzin
ludzi uzaleznionych,ze ich kryja bliskich , bo sie za nich wstydza. Ale kazdy terapeuta ci powie, ze tak nie ma byc, bo to nie wasza wina. Brat musi odczuc,ze nikt go nie bedzie kryc, ze bedzie sie wsydzil sam za siebie, za swoje i wasze spieprzone zycie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie uciekłam
fajnie podszywaczu że bawisz się naszym kosztem,pewnie to twoja jedyna rozrywka w życiu-więc baw się dobrze🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mandarynka________
noca gdybym ja miala takie podejście , to dzisiaj byłabym sierotą, bo matkę wykończyłaby choroba, a ojca alkoholizm...Gdybym postapiła tak jak piszesz to bym spakowała walizki i wyjechała na studia(bo wtedy to sie zaczelo) i miala wszystko gdzieś, a niech sie pozabijaja, bylebym tylko ja miała spokój...Wybrałam studia w miejscu zamieszkania i zajęłam się rodzicami. Nie było łatwo przed sądem i obcymi ludźmi opowiadać jak ojciec biję mame i jak to wszystko doprowadziło do jej choroby, ale wiesz co z perspektywy czasu powiem, że było warto...I dopiero teraz mogę powiedzieć, że mam spokój o którym piszesz....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie uciekłam
żeby te podszywy chociaż fajne były:O weź coś lepszego napisz bo szkoda czytac:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
Zapomniałam dodać, że tata bije mnie kablem od prodiża i wchodzi mi do wanny :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to jest typowe ... ma świętą rację , takich ludzi powinno się pokazywać innym i gośno o tym mówić , nie miała byś dziś poczucia winy z tego powodu , nie Ty odpowiadasz za to co robi brat , matka czy ojciec , odpowiadasz jedynie za siebie i własne życie , nie marnuj go na wspieranie i pocieszanie zapłakanej matki czy lawirowanie z usmiechem kiedy w srodku łamie Ci się cała osobowość ! mam nadzieję że dałam Ci do myslenia i że wyciągniesz z tego wnioski, oni sami sobie to piekło stworzyli , sami skaczą sobie do gardeł , nie badz matka Teresą , poszukaj wsparcia na jakims forum psychologicznym , czasem mozna poprosić o darmową konsultację psychologiczną , może taki ktoś wyjaśni Ci rzeczowo co i jak dzieje się w Twojej psychice bo moim zdaniem to niezłe spustoszenia juz tam są ! ratuj się dziewczyno bo za kilka lat tak właśnie będziesz wlaczyła ze swoim mężem o swoje dziecko kiedy popełni jakiś błąd , czemu ?! bo nie masz innych wzorców i choć nie będziesz tego chciała i będziesz cierpiała z tego powodu to jednak powielanie obrazu z domu nie da Ci spokoju przemyśl to kochana , powodzenia Ci życzę w podejmowaniu zdrowych dorosłych decyzji :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja nie uciekłam
gdzie się podziali prawdziwi podszywacze?:O żeby się podszywac to trzeba mieć choć jedną szarą komórkę-jak widac nie każdy ma:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bardzo zleeeeeeeeeee
ehh... jakie to wszystko trudne.. w zasadzie nie ma idealnego wyjscia z tej sytuacji... ale jakos mi tak "razniej" wiedzac ze nie tylko mnie ten problem dotyczy... zobaczymy co przyniesie nowy dzien.. ale sie boje :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mandaryna Twoja matka była chora a matka autorki topiku robi jej piekło w domu bo nie dyskutuje ze swoim mężem a wydziera się i wszystko to w imię synka narkomana tak więc nie porównuj tych historii bo obie nie mają ze sobą nic wspólnego za wyjatkiem rodziny dysfunkcyjnej

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×