Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozrabiarkaaa

CHOWANIE PRZED MEZEM...

Polecane posty

Gość rozrabiarkaaa

tak wlansie wrocilam z kolejnych zakupow i sie pukam w glowe... jestem zacieta zakupoholiczka i wiekszosc rzeczy,ktore kupuje zawsze chowam przed mezem, a to do kosza na pranie, pozniej mu wmawiam,ze stare, a to do szafy i zakladam jakby to byl jakis stary ciuch, nie pokazuje mu, jego strasznie draznia moje zakupy, to nie jest tak ze ostatnia kase wydaje na ciuchy, bizuterie, torebki twierdzi,ze nie potrzbuje tyle 'szmat' i pierdol ...czy ktos ma podobnie?? czy tylko ja jestem taka dziwna,ze chowam rzeczy ktore kupilam przed mezem...pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie nie jesteś jedyna
ale normalne to nie jest.Mój sam mi kupuje:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
hehe, moze twoja tez tak robi :)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
moj tez mi kupuje, ale ja nie potrafie sobie odmowic, a jemu to strasznie dziala na nerwy ze codziennie cos;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pewnie nie jesteś jedyna
no jak codziennie to...klękajcie narody!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Spragniona Agniesza
A to Ty łakomczuch jesteś i to samolub jak nie pokazujesz innym gdzie wrzuciłaś czekoladki :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
ale nie kupuje codziennie spodni za 200 zl czy jakis sweterkow plaszczykow, po prostu glupi pasek sprawia mi ogromna radosc, a teraz jak sa przeceny to normlanie szal... chyba mnie z domu wyrzuci w koncu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsada
dla mnie to jest prymitywne zachowanie, no ale cóż niektórzy tak mają...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To cała ja
mam dokładnie tak samo, bzika na punkcie ciuchów i kosmetyków, w każdym tygodniu coś kupuje, zawsze zniżam ceny mężowi, ale nieraz znajdzie metkę i ...robi się gorąco,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
wiem,ze to nie jest normalne...ale zaraz prymitywne?dlaczego?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
ha ha, to cala ja, mam to samo albo znajdzie nowa reklamowke bo nie wywale, albo metke i jest... a ceny ja tez zawsze zanizam, zdarze sie ze nawet o polowe;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To cała ja
mam jeszcze 3 bluzki, których nie widział, 2 pary butów i torebkę, powinni wynaleźć na to jakieś lekarstwo, i od razu dodam, że nie cierpię na depresje, nie murze zakupami poprawiać sobie nastroju bo i tak mam dobry, porostu nie umiem sobie tego odmówić a skoro mnie stać to i po co... a i zapomniałam dodać,że mnie mniej rzeczy kupuje dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsada
no bo wydaje Ci, że w ten sposob się uszcześliwiasz...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To cała ja
*miało być nie mniej dla dziecka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zależy..
też od faceta, jeden rozumie, że babka jest babka i lubi sobie cos czasem kupic (a faceci to nie kupuje pierdoł?-moj zawala dom narzęziami itp, plytami...), moj da sie ulagodzic, sa na to fajne sposoby

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zakupoholizm
ma zawszepodłoże psychologiczne.Normalni ludzie umieją inaczej sprawiać sobie radość

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsada
kurczę ale kupić czasem coś, to nie znaczy codziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zależy..
u nas sprawa wyglada tak, ze moj maz kupuje sobie ciuchy bardzo rzadko, ale drogie-dobrej jakosci. ja wole czesciej i taniej, nie moglabym nosic tych samych spodni 2 lata. dziecku tez kupuje sporo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zależy..
do dsada-czasem u mnie znaczy srednio raz na 2 tygodnie;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
a ja mam mnostwo,ktorych nie widzial, bluzki spodnie rekawiczki szailki paski torebki, nie zawsze sie orientuje ze to nowe, bo tyle tego.. ja sobie humoru zakupami nie poprawiam, po prostu...widze, mierze swietnie lezy, swietnie pasuje mam na to kase, dlaczego nie? a on nie musi o wszystkim wiedziec;) a dziecku tez bym kupowala....wszystko...gdybym tylko je miala :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość autorka wyraźnie napisała
że codziennie-to nie jest normalne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dsada
to zależy, no to jeszcze ujdzie jak raz na dwa tygodnie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no i zagadka się rozwiązała
brak dziecka rekompensujesz zakupami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozrabiarkaaa
codziennie- ale moga to byc nawet glupie kolczyki. a czy brak dziecka rekompensuje zakupami ?hmm no nie wiem, mam tak od kiedy pamietam, a nie zawsze marzylam o dziecku. a co do tego co napisala to zalezy... to sie zgodze, moj maz tez rzadziej kupuje,ale stawia na marke i jakosc, a ja moge taniej i wiecej, chociaz nie powiem, dzinsy dobrej marki to dzinsy swietnej jakosci- warto zainwestowac moim zdaniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość To cała ja
rozrabiarkaaa, mój maż rzadko wybiera się do centrum ale jak juz pojedzie to hurtem kupuje, ja 1x na 2 -3tyg , ale tez konkretne zakupy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to zależy..
moja tesciowa zawsze robi mi wyrzuty, ze ciagle mam cos nowego, rozrabiarko, a kupujesz cos do mieszkania czy macie juz wszystko urzadzone? a moze sprobuj pare dni zrobic tak, ze kase na ciuchy chowasz (skarbonka, lokata, et cetera), a potem kupisz za to cos ekstra, moze po jakimsc czasie usklada sie na wycieczke, spa, nowy mebel-masz wtedy niesamowita radoche oczywiscie jak tak nigdy nie uskladalam, ale tak robia moje kolezanki:):););)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×