Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Avacanda

Kryzys małżeński !!

Polecane posty

Gość Avacanda

Nie wiem czy nadal kocham męża? Czemu tak myślę? Lubię spędzać czas bez niego , jak go nie ma w domu dopiero czuję ,że żyję , na zakupy czy do znajomych wybieram się wtedy gdy wiem, że on nie będzie mógł iść ze mną . Nieraz pyta się mnie czemu nie chcę gdzieś jechać gdy on jest w domu, a tu właśnie chodzi o to ,że gdy go nie ma w domu to ja muszę nacieszyć się tym wolnym od niego czasem. Jednak najgorzej wyglądają sprawy łóżkowe , nie mam ochoty na seks i ciągle znajduję wymówki , mąż już zaczyna się z tego powodu denerwować i pyta mnie co się ze mną dzieje , a dla mnie seks z nim to zło konieczne, mówi mi że chyba jestem nienormalna . Nie wiem już co mam robić nie mogę go zwodzić w nieskończoność, a nie wiem jak przełamać ten stan.Na pozór nic nam do szczęścia nie jest potrzebne mamy własne mieszkanie cudowną córke a jednak czuję że moje uczucie do niego wypaliło się.Wiem że nawet gdybym chciała od niego odejść to nie mam dokąd .Moi rodzice uważają że małżenstwo jest najważniejsze i nawet gdy jest zle trzeba zacisnąć zęby.Jak tu zacisnąć zęby...my się dziennie kłócimy wyzywamy a to trwa juz 2 lata.Mąż odważył się już pare razy mnie uderzyć,ostatnio powiedział że nie da mi tej satysfakcji i ręki już na mnie nie podniesie.Mamy 2 letnią córkę,najgorsze jest to że ona na to wszystko patrzy i jak się kłocimy boi się:(Gdyby te kłotnie trwały tydzien,miesiąc ale nie 2 lata prawie dzień w dzień.Ja nie umie ustąpić a mąż tymbardziej.Od tygodnia myślę że lepiej byłoby gdybyśmy wzieli rozwów.Byłabym szczęśliwsza że nie ma tego całego wrzasku i też lepiej dla córki.Tylko że tu się zaczynać mogą schody,moi rodzice wiedzą że maż też ma za uszami i swoje wady ale jednym słowem go uwielbiają.A co gorsza nie miałabym gdzie sie podziać po rozwodzie ,juz z góry wiem że na rodziców nie moge liczyć a pracy nie mam wiec odpada wynajecie kawalerki:/Może ktoś doradzi co mam robić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bo rodzice uważaj że małzensto az po grób no litosci masz dziecko i ono patzry jak sie szarpiecie !!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jak gdyby
Ale o co toczycie te wojny?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Avacanda
Toczymy te wojny a byle co...jego krew zalewa że cały czas sprzątam,ja znów że coś ukrywa przede mna bo cały czas do kogoś dzwoni i nie rozstaje się z telefonem,o znow że przy małej nie bedzie siedział bo to nie jego kolej naprawde o pierdoły czasami.Tylko różnica jest taka że zazwyczaj on zaczyna ryczy na cały dom i nie obchodzi go że córka na nas patrzy tylko wrzeszczy jeszcze głośniej.Ja przy dziecko staram się milczeć.Gdy mnie uderzył to był dla mnie koniec...myślałam sobie że jak podniesie raz zrobi i drugi.Z drugiej strony (nie usprawiedliwiam go) ale być może nie wytrzymał,ja czasami w kłotni gadam za duzo :/Moi rodzice wiedza ze mnie uderzył...tata nic na to a moja mama wezwała go do siebie i powiedziała mu swoje.Ale i tak jest za nim.Cały czas mi wpijaja że takiego męża nie znjade juz nigdzie,przynosi całą wypłate,nie pieje,jest przy córce.Ze mogłam natrafić gorzej,na takiego co lał by mnie dziennie i był alkoholikiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
usłyszałam kiedyś mądre słowa od niekoniecznie mądrej osoby: że ustawowo powinno być tak, że się zmienia małżonków po 5latach związku... niezly pomysl, zwlaszcza dla dzieci :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yayaay
jak trzyma telefon przy dupie to ma inną dupę na boku- proste jak budowa cepa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyglada ze pozycie
sie rozpadlo kompletnie rozstancie sie bedziecie zdrowsi maz chyba juz kogos znalazl ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lala , przy rowodzie będzie też podział majątku, nie zostaniesz na lodzie zupełnie - i nie daj się - co to znaczy że mama, że tata, że rodzina, że małżeństwo itp. itd. ??!!! To twoje małżeństwo i ty się z gnojem męczysz a nie mamusia i tatuś więc niech nie wtykają swoich nochalów w nie swoje sprawy i się od ciebie odpieprzą - do niczego się ie zmuszaj i nie pozwól jakiemuś gnojowi podskakiwać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Avacanda
Pare dni temu spytałam wprost czy ma kogoś...głupie co...każdy by powiedział ze nie:/ ale odp. że nigdy mnie nie zdradzi bo nie jest taki ;> A przed chwilka moja mamusia napisała mi pieknego eska ..Aby Bóg czuwał nad moją córka bo od dziś nie ma babci a ja matki...Boże jakie to głupie dla mojej mamy rozwod to katastrofa i teraz grozi ze nie mam co juz na nia liczyc...Gdybyscie wiedzieli jak mnie od srodka rozrywa.Własna matka nie wyciagnie w potrzebie reki.I własnie tez za to meza bardziej nie nawidze,wszyscy ale to wszyscy sa po jego stronie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no sorki
ale coś mi się zdaje że problemy się zaczeły gdy pojawiło się dziecko tak to widzę nie masz ochoty na seks z nim bo masz żal o te kłótnie i to jak Cię traktuje w sumie zal mi Ciebie bo tkwisz w tym ze strachu o przyszłość dziecka i ze strachu o to co powiedzą rodzice a prawda jest taka że ta sytuacja nie jest dobra ani dla Ciebie ani Waszego dziecka nawet nie chcę sobie wyobrażać tego jaką schizę ma dziecko gdy się tak kłócicie, chyba zdajesz sobie sprawę że ta atmosfera ma wpływ na to jak się będzie rozwijać dziecko, na jego emocje i w przysżłośći także wzorce rodziny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no sorki
no fakt, mama się boi że będzie musiała Ci pomagać finansowo....więc lepiej zmusić Cię byś tkwiła w chorej sytuacji i by dziecko patrzyło jak się wyzywacie... tia, dziecko będzie miało sfrustrowaną na codzień matkę a twoja mama będzie patrzeć na to jak Ty się frustrujesz.... dziwię się że jej serce nie boli patrząc na Twoją krzydę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no sorki
chyba musisz porozmawiać z mężem oraz z własną matką

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość yayaay
a Twoja matka po prostu igra z ogniem - odpisz jej że skoro chce aby Twoj oprawca miał dwie matki aTy z córką ani matki ani babci to nich zapamieta swoje słowa kiedy za par będzie szukała Twojej uwagi bo będzie jeszcze starsza niż dzisiaj. Twój mąż zapewne zajmie się SWOJĄ matką a nie nią- wielbicielką Pani Dulskiej. Postaw się i zobacz co wymyślą!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Avacanda
Najbardziej mi szkoda córki.Jest coraz starsza i jak dalej bedziemy się tak kłocić mała bedzie uciekała aby sie schowac.Rozmawialiśmy juz tyle razy wspólnie ze za każdym razem wychodzi na to że ja nie wiem co to jest kompromis,szacunek i mam sie ugryzć w jezyk zanim co powiem.I że jak ja bede próbowała sie zmienić to i mąż bedzie inny :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×