Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Wierzycielka

Dług.

Polecane posty

Gość Wierzycielka

Słuchajcie, kolo wisi mi kasę. Mam tylko jego nr komórki, ale oczywiście nie odbiera. Czy jest jakiś sposób aby zdobyć jego adres, ewentualnie sprawdzić czy posiada jakiś inny numer tel?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Znalazłam go na NK, także wiem jak ma na nazwisko. Szkoda, że tylko tyle. Ale może da się wyciągnąć jakoś więcej informacji. Acha, tylko chcę wszystko zgodnie z prawem. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
jak pieniądze pozyczasz? nawet nie znając adresu? mam chociaż nadzieję, ze nie dużo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Nie mam właśnie nic na piśmie kurde. Na szczęście nie jest to duża kwota. Kolesia niby trochę poznałam, jednak nie chcę pisać tu szczegółów. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja pozyczylam znajomemu piec lat temu 850 zl i...tyle je widzialam.Nie mialam nic na pismie wiec mogl mi zagrac na nosie:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Lady, tacy są właśnie ludzie widzisz. Nienawidzę takich osób. To jest czyste złodziejstwo... Ja wiem gdzie ten kolo przebywa, o której godzinie też mniej więcej. Ale czy warto sobie zawracać głowę i jechać? Boję się, że jeszcze nas oskarży o napaść.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Kurde, zawsze byłam ostrożna, więc tym bardziej jestem na siebie zła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierzycielka=jezeli jest to mala kwota to daj sobie spokoj.Niech to bedzie nauczka dla Ciebie zeby wiecej nie pozyczac pieniedzy:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Lady, powiem Ci, że już mam ochotę sobie dać spokój, ale znów jak tylko sobie o nim pomyślę to mnie szlag jasny trafia. Wkurza mnie to, że zarabiał moimi pieniędzmi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a tam sranie w banie
Ja mam papier na pożyczkę sukinsynowi - niemała kwoata 8.000 i doope mogę sobie tym wytrzeć😭 .Gostek wydarł za granicę i słuch i ślad po nim zaginął :( Adwokat - cóż - za kasiorę mógłby coś zrobić ale co??? Nie papier ważny ! No chtba, że gostek jest "na oku" - wtedy prosta sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wierzycielka=ja pozyczylam znajomemu pieniadze bo dostal niby prace ale musial jechac na szkolenie,za ktore sam niby placil.Pozniej sie dowiedzialam od naszego wspolnego znajomego ze szkolenie bylo oplacone przez pracodawce a on za moja kase swietnie sie bawil w Wa-wie.Chodzilam przez miesiac do niego,dzien w dzien,rozmawialm z nim,ciagle mnie zbywal,mowil ze odda za tydzien,potem ze za dwa dni az w koncu dalam sobie spokoj....Musialam potem jeszcze te pieniadze pozyczyc od kolezanki,zeby wplacic na moje wspolne konto z mezem,zeby moj maz sie nie pokapowal ze tyle brakuje.Pare lat temu ta kwota byla duzą kwotą.Oddawalam jej przez 4 miesiace.Dostalam nauczke do konca zycia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość do Lady Pretensja
Jeśli pożyczyłaś znajome pieniądze, a ten zniknął na zawsze, to znaczy, że dobrze zainwestowałaś pieniądze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
A tam sranie... - no widzisz, więc nic nie gwarantuje zwrotu kasy. Co za kapa... Lady, kawał gnoja z tego Twojego znajomego. Chyba nakopałabym mu do dupy. U mnie było trochę inaczej. Ten kolo to był nasz klient. Wziął trochę towaru w krechę, miał wyznaczony termin zapłaty. Do terminu się kontaktował, a potem zapomnij. Nie zdążyłam mu nawet faktury wypisać...Wiem za to gdzie handluje... Boże, jaka ja byłam głupia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
a czemu nie możesz mu wypisać faktury, za ten towar? tak by było najlepiej, przynajmniej by w koszta poszło no i firma by go scigała, a nie ty osobiście...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
poza tym, jak był klientem...to musisz miec jego wszystkie dane w bazie firmy!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Bo wziął towar, a fakturę miał se wziąć potem. Był stałym klientem, więc człowiek nie podejrzewałby go o oszustwo. Nie mogę wystawić faktury teraz, bo nie mam jego danych...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Nie mam danych. Nie zawsze pisze się ludziom faktury. Jeśli ich nie chcą to wrzuca się to w przychód nieudokumentowany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
jak nie masz dnych, jak był stałym klientem? weź z poprzedniej faktury po prostu!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Napisałam już powyżej. Nie każdy klient chce fakturę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
nie no ja też nie wystawiam kazdemu faktury...ale jak to był stały klient, to na pewno gdziej w firmie jego dane być powinny!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Właśnie zonk jest z tym, że nie mam. Mam tylko jego imię, nazwisko i nr telefonu. Wiem też gdzie handluje i o której godzinie się tam zjawia. Zastanawiam się czy warto się przejechać i go zaskoczyć. Jest to kawałek drogi. Kurde, ale się dałam zrobić.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
napisałaś "Bo wziął towar, a fakturę miał se wziąć potem" czyli z tego wynika, że jakąś działalnośc prowadził i faktury wcześniej brał..... bo jakby nie brał, to byś pewnie poprosiła o dane, do wystawienia, no nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Nie brał wcześniej faktury. Może brał gdzie indziej. Może kombinował z fakturami. U nas miał wziąć pierwszą następnym razem i wtedy też mi miał podać wszystkie dane. Kurde, handluje tyle lat, mam mnóstwo klientów, którym daję "na krechę" i nikt do tej pory nie zawiódł. Dlatego może zaufałam...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
ja bym pojechała.... ale nie z pretensjami tylko z zapytaniem o dane.... albo wyslij kogoś, niech od niego kupi jakąś pierdołę i poprosi o fakturę, jak będziesz miała dane, to wystawisz fakture i będzie ci go łatwiej przycisnąć!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wyższy stan ducha
no dziwne to co zrobiłaś, zazwyczaj przy kazdej dupereli proszą o wszystkie dane, ostatnio plastik zamawiałam za 15 zł w VW'eju i też musiałam wszystkie dane podac, w razie jakbym nie odebrała....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Niegłupi pomysł w sumie. :) A myślisz, że faktura bez jego podpisu będzie miała jakąś ważność? Bo wiesz, tak to se każdy może wypisać. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wierzycielka
Dziwnie, dziwnie, ale u nas tak to jest norma. Spisujemy dane tylko nowych klientów, a starym wierzy się na gębę. Poza tym wiesz, moja firma to nie jakiś duży koncern z wielkim systemem komputerowym itp. U nas tak bardziej po swojsku jest, a klienci nawet jak nie kupują to wpadają se chociaż pogadać. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×