Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

franulka

jak okazac milosc facetowi

Polecane posty

I wiesz co franulko to wasz pewnie pierwszy kryzys ale jak jego przetrwacie to moze oznaczac początek prawdziwej miłości, potem następne kryzysy moze będzie łatwiej się załatwiać- zawsze będzie możan się powołac że w przeszłości się udawało je przejść- czasem ajk ludzie mają różne charaktery jest trudniej i wogóle nie zaciekawie ale i miłośc w takich zwiazkach zwycuięza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokoszanelka
dziewczynie wypada wiec nie bedzie nic w tym dziwnego... a chłopakowi nie wypada Vampire? a tak w ogóle z twoich wypowiedzi wydaje mi się że musisz być fajnym facetem, ale to taka drobna uwaga tylko bez podtekstów:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
spotkamy si ejesli juz to w weekend dopieor w piatek wieczorem zawsze si tak spotykamy n acaly weekend to nie pierwszy kryzys:) no i tak roznice charakteru mamy ale mowie w sumei to on jest taki ze np w jeden tydzien mowi ze postara sie zmienic niedenerwowac tak bardzo i wyluzowac(bo jest bardzo nerwowy i szybko wybucha) a w nastepny weekend juz nieamieta o tym nawte i wystarczy mala drobnostka niez naczaca zeby sie zdenerwowal:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wypada facetowi ale jeśli sie domaga czułości gosciu to będzie mile zaskoczony;) nie jestem taki fajny;) gdybym był to bym nie stracił swojej połowki;) ale cóz człowiek uczy sie całe życie, poprostu tym dwojgu chciałbym aby wyszło:) moze taka rehabilitacja za swoje błedy...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kokoszanelka
może to nie była twoja połówka, no ale nic, to nie temat na ten topik:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet ma identyczny charakter jak ja:/:/ trudny typ człowieka, ale jesli chodzi o te wybuch to kontroluje siebie nie ubliza itp. czujesz się z nim bezpiecznie i potrafisz znieść te napady???? Zmiany u atkich ludzi zachodza powoli anwet abrdzo powoli więc od arzu bierz poprawkę ze najbliższej a nawet dalszej pzryszłości to moze się nie zmienić u niego??? Musisz sobie odpowiedziec franulko an Pytanie "czy chcesz z nim być" nawet ajk nie będzie rózowo, zcy tez nie chcesz marnować życia i poszukac innego szczęścia... jeśli odpowiesz TAK możesz wygrać prawdziwą miłość, choć to nie jest pewne bo o miłośc zawsze tzreba się troszczyć i nie koniecznie można nazwac ja szczęsciem, jak odpowiesz Nie to jesteś na dobrej drodze żeby wygrac życie, czyli jeszcze sięw yszalec i podrywac innych facetów, to trudna decyzja ale w tym wieku powoli pzrechodzi się od młodzieńczości do dorosłości, i tzreba nauczyc się podejmować decyzje i być za nie odpowiedzialnym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kokoszenka - ano nie była;) choc barzdo wierzyłem że bedzie, ze to ta jedyna - moja odpowiedziała NIe nie ma sensu się męczyć i wygrała życie i niech sobie będzie szczęsliwa, jeśli jest jej lepiej niż ze mna byłą to ja nie mam podstaw by się władowywac ponownie w jej życie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz dziekuje tez bym bardzo chcial azeby sie udalo:) a takie wsparcie mi bardzo pomaga naprawde brakowalo mi tego jeszcze w domu mi si eneiciekawa sytuacja zrobila i wczensiej w takich sytuacjach moglam licyzc n amojego a teraz nawet w sumei nic niepowiedzial jak mu napislalam:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
franulka ----> ale Tobie chodzi o to, żeby mu okazać uczucie, czy sprawić, żeby chciał z Tobą być? ;) okazywanie uczuć nie gwarantuje, że ktoś je odwzajemni...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wiesz ja chce z nim byc i to chce pomimo tego ze wiem ze z innym bym mogla byc szczesliwsza. ale ja go kocham i wiem ze potrafi byc naprawde fajnym facetem a te jego wybuchy juz wsumei zaakceptowalam i wiem ze si eszybko nie zmieni. tylko rani mnei to ze on niechce ze mna byc. on uwaza chyba ze z inna dziewczyna byloby lepiej bo by byla lepsza dl aniego ale wiem ppo tym ze go znam ze inna dziewczyn ajuz dawno by go zostawila bo wiem jak moje zanjome podchodza do takich spraw i to w sumei tez mnie dziwi i smuci ze on nawet niechce sprobowac docenic ze niejest wcale az tak najgorzej tylko ze clay czas mowi ze jets zle mu od roku czy cos. a ja wiem ze nieejst calyczas zle bo widze ze jest szczesliwy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ooooo Agnie dobry wieczór Pani:) Pani jest bardziej doświadczona napewno coś doradzi autorce tematu:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chce okazac uczucia wiem ze nieda sie na sile zmusisz kogos zeby z toba byl i wiem z eto mi niegwarantuj eodwzajemneinia tych uczuc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vampire -- "jeśli odpowiesz TAK możesz wygrać prawdziwą miłość, choć to nie jest pewne bo o miłośc zawsze tzreba się troszczyć i nie koniecznie można nazwac ja szczęsciem" a co to za miłość, która nie daje szczęścia? to nie jest miłość - to może być jakieś uzależnienie, obsesja, ale to nie jest miłość... nie zrozum mnie źle - nie chodzi o to, żeby ciągle było PRZYJEMNIE, bo można byś szczęśliwym, nawet jak czasem trudno czy smutno - ale takie wieczne chandryczenie się z kimś w imię czegoś co się uważa za MIŁOŚĆ jest chore... to coś jak klimat - on mnie tak bije, bo mnie kocha;) albo - on mnie olewa, rani moje uczucia mówiąc, że w sumie to nie wiem, czy chce ze mną być - ale ja muszę z nim być, bo go KOCHAM;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmm bez znajomości opini drugiej strony trudno rozwiazac ten problem, ale postaraj sie zrobić wszystko żeby to ratować, jeśli ci zależy- w najgorszym wypadku , czego nie życzę Ci będziesz cierpiec jakby się to skończyło, ale po zcasie nie będziesz miała sobie nic do zarzucenia, że nic nie zrobiłaś... To co Ci wyżej anpisałem te pytanie "czy chcę być z tą drugą osobą " jego tez dotyczy i on tez ma wybór odpowiedziec tak albo nie... niestty w miłości ajkw tangu potrzeba dwojga, miejmy nadzieję że podejmie właściwą decyzjję...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ej, no i nie pisz mi już "jest Pani doświadczona" itd., bo ja to odbieram jako nalewanie się ze mnie... że się stara baba wymądrza;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadziiiiejjjaaa
Własnie niedawno wyznałam facetowi co do niego czuje.Powiedziałam mu ze mi zalezy na nim i chciałabym zebysmy byli razem.A on na to ze czas pokaze bo niecche mi robic nadziei i rzucac słow na wiatr.Problem jest taki ze on za kilka dni wyjezdza na dlugo za granice a ja czuje ze go kocham.Co mam zrobic.Czekac czy dac sobie spokoj.Co mam o tym mylsec? ALe czy mowiac mu to nie osmieszylam sie.Czy niezerobilam z siebie idiotki, bo teraz glupio z tym sie czuje???????????????Przytulilam sie do niego ale tego nieodwzajemnil i to mnie zabolalo.Jutro mamy sie spotkac.Juz sama niewiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
u mnei tak niejest np w ten weekend spedzilismy sobie fajny weekend u znajomych i bylo fajnie zwiedzalismy chodizlismy i bylo super, tak smao tydzien temu lezleismy osbei mizialismy sie i bylo super tylko teraz taki kwas sie zrobil jakis dziwny:( niepotrafie w sumei go zrozumiec:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agnie zycie to sztuka wyboru czasem tzreba coś stracic aby zyskac coś innego - czy to chore??? Niektórzy ludzie uwazają że zakąłdanie małżeństw jest chore:P:P:p po czasie zostaje tylko irytacja i zniechęcenie ale jesli jest się odpowiedzialnym za swoje decyzje można to pzretrwac - nie chodzi mi tu ze ktoś nas źle traktuje a my mimo wszystko biegniem pod górę bo Kocahmy, ale o sytuację raz jest dobrze raz źle, trzeba coś wybrac albo zostaję i mimo tych złych chwil wytrzymam, bo te dobre chwile biorą górę nad złymi...poprostu w duchu trzeba podjąc decyzję którą kiedyś powtórzy się oficjalnie pzred ślubem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Agni "pisze w sensie doświadczona Pani" aby wyrazic szacunek i uzannie wobec twej osoby, a nie aby sie z Ciebei naleqwać, jestes bardziej doświadczona niż ja i ogólnie to wysiadam pzry Tobie, nie ukrywam że Twoje rady były by bardziej ceniejsze niż moje - poprostu w pewnym sensie Panią podziwiam;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
tak ja wybralam jestem pewna ze jemu jeszczce neidawno zalezalo bo nawte cos napomknal o wspolnym mieskzaniu dzieciach itd mielismy razem zamieskzac w sierpniu a teraz napislam mi jeszcze ze on juz nieplanuje nic w przyszlosci bo neiiwe czy chec ze mna byc:/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Handryczymy się czasem z osobami, które kochamy. Za handryczenie się nie powinniśmy kogoś od razu przekreślać, mamy różne charaktery. Niektórzy są bardziej wyczuleni na pewne kwestie. Do autorki: Przytul się do niego znienacka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
lideria tez tak uwazam z tym pzrytulaniem:) i niech spojrzy mu prosto w ozcy z miłością:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vampire - i po co ten jęzor? po co tyle nienawiści?;) pewnie, że "coś traci, żeby coś zyskać", itd. - JASNE; chodzi tylko o to, żeby te dobre chwile brały górę nad tymi złymi... chodzi mi o to, że stawianie sprawy w ten sposób: "wolę być z Tobą, niż być szczęśliwy" nie ma sensu; np. w małżeństwie ktoś decyduje się pozostać z żoną, choć jest trudna w pożyciu - bo wie, że będzie mu jej brakowało, że się zobowiązał, itd. - i jak odejdzie, to będzie bardziej nieszczęśliwy... no i to jest uczciwe postawienie sprawy; a jak ktoś patrzy na to tak, że "wolę być z Tobą, niż być szczęśliwy" - to robi z siebie takiego cierpiętnika, nieważne, czy w imię zasad, czy MIŁOŚCI... uważam, że robienie z siebie cierpiętnika jest chore

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vampire ---- dziękuję za miłe słowa;) po prostu uważam,że zawsze lepiej dopytać, niż się zastanawiać "co autor miał na myśli", bo często można się pomylić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadziiiiejjjaaa
A mi ktos wytlumaczy jego zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
powiem tak: kobiete zrozumeic jest trudno akle zeby zrozumiec facet to trzeba stanac na glowie. bynjamneij mojego:/ AGnie a moze ty cos p poweisz na temat okazywania uczuc facetom a zwlaszcza temu jednemu?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ok rozumię Panią:) z tym sie zgodze nie pwoino się robić z siebei cierpienika - choć nie ukrywam ze i tacy ludzie śą (kwestia ich wyborów - niekiedy sam ich podziwiam), poprostu myślimy o tym samym Agnie tylko innych słów określamy do opisu zjawiska;) stad maął nieścisłość- jeślia utorka Kocha i zcuje ze ta druga osoba też Kocha tylko wkradłys ię jakieś zgrzyty w ich zwiazek (normalne, wkradną się jeszcze nie raz) to stoją przed decyzja zcy dojśc do kompromisu idalej być razem zcy jednak się rozejść, jak zosatną to pzretrwaja swój pierwszy kryzys i satna an drodze do prawdziwej miłości że tak to ujmę... Nikt tu nie pisał ze autorka Cierpi bo atmten jest drań zcy coś, a chce z nim być, oboje z tego co było tu napisane, wnioskuję ze są dobrymi ludźmi - prosze mi wybaczyć ze mój sposób wypowiedzi i elokwencja nie opisuje wszystkiego w sposób jednoznaczny:) i nei rzywie żadnej nienawiści, a jezor lubię wypinac:P:P:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Właśnie Agnie co bys autorce doradziła bo sam jestem ciekawy Pani opini:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
I agnie z tym dopytaniem to tez racja;) tylko ze znamy opinię jednej strony i jej punkt widzenai aby rozwiązac problem pzrydało by się zanc opinię tego faceta...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×