Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Tylko człowiek

Wewnetrzny dylemat

Polecane posty

Gość Tylko człowiek

Wiele lat temu dziewczyna zaraziła mnie opryszczką narządów płciowych,nie uprzedziła mnie,ze ma opryszczkę .Wiele lat dochodziłem do siebie po tym bo wziąłem sobie za mocno do głowy tę cała sytuacje, nie mniej wciąż jestem sam pomimo,ze zaakceptowałem wszystko . W zasadzie pytanie to kieruje do kobiet. Poznaję kobietę,kręci nas wspólne przebywanie jest po prostu bardzo interesująco, ciągnie nas do siebie.Otwieram się dla niej ze wszystkim co mam z życiowych przeżyć,uwielbiam pyzatym kobiety i wiem jak są czułe i delikatne a jednocześnie silne i doświadczone, ale właśnie to jedno,fakt ze czasem opryszczka wraca i fakt,ze mogę ja zarazić poprzez sex nie daje mi do końca cieszyć się szczęściem. Boje się odrzucenia gdy powiem,choć mówiłem już moim dziewczynom i akceptowały to,jednak żaden związek nie przetrwał.... nie koniecznie z tegoż powodu jednak nie wiem czy aby na pewno. Kobietki powiedzcie w którym momencie poznawania się mam jej o tym powiedzieć?Jak mówić by jej porostu nie przestraszyć? Zdaje sobie tez sprawę ze sex to nie miłość tylko jej element. Nie wiem czy mogę jakiejkolwiek kobiecie którą kocham zapewnić bezpieczeństwo skoro uprawiając sex mogę ja zarazić...mam konflikt, którego sam nie potrafię rozwiązać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ooooo maaaatko
sam napisałes jestes tylko człowiekiem wiec masz prawo do ludzkich przypadłości. Ale koniecznie jej to powiedz, żeby potem nie miała do ciebie pretensji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
lidiena (lidiena@o2.pl) A o prezerwatywie słyszałeś .... uważasz,ze tylko ty o niej słyszałaś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka dla ciebie
nie przejmuj się, moja przyjaciółka zaraziła się grzybicą na basenie i nie wiedząc o tym zaraziła swojego męża..mają dwoje dzieci i w niczym im ta grzybica nie przeszkadza, chociaz mają oboje nawroty..w zasadzie to nie pamiętam dokładnie czy to napewno grzybica, bo jak mi mówiła o tym to było z 7 lat temu, ale nieważne..przecież jak idziesz z dziewczyna do łóżka to nie od razu, więc jak Cię pozna lepiej to gdy jej powiesz to ona zdecyduje czy chce Ciebie z opryszczka czy nie ;) ja bym tam brała jak był miły i dobry i inteligentny i nie marudził i nie stroił fochów...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
...kobietki,Wy macie na pewno własne przemyślenia piszcie cosik,thanks!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka dla ciebie
Nie dramatyzuj, przecież ludzie mają rózne dolegliwości i choroby wrodzone lub nabyte. Opryszczka to opryszczka, wszędzie boli tak samo. U mnie co jakiś czas na ustach się pojawia, bo jak byłam młodsza pożyczyłam koleżance z oprychą pomadkę ochronną..ciesz się że śmiertelnej choroby nie załapałeś..naprawdę nie rób z tego takiej afery..a jeżeli Twoje dziewczyny wiedząc o tej opryszczce godziły się na seks z Tobą, to myślę,że inny był powód niepowodzenia związków...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
Masz jak najbardziej rację,u mnie w zasadzie dolegliwość daje znać bardzo rzadko, poza tym jeśli już to mija niesamowicie szybko.W zasadzie to rzadko kiedy pamiętam o całej sprawie. Kobietki powiedzcie mi kiedy powiedzieć partnerce o tym,mam świadomość, że przed sexem, ale przecież i nie na pierwszej randce???Ja tu kierowałbym się jakimś wewnętrznym impulsem,może nie ma wogóle co tu nad tym się zastanawiać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
Nie widzę sensu aby to oceniać,poza tym jakimi kryteriami, jeśli są te 'za' to i muszą być te 'przeciw',wszystko jest tak względne i sytuacje w życiu są przeróżne. Chce być do końca fair w stosunku do partnerki wiec to świadoma odpowiedzialność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka dla ciebie
Masz teraz partnerkę i chyba zamierzacie współżyć. Inaczej byś nie pytał o te sprawy. W takim razie obierz taki kierunek rozmowy,a by delikatnie obnażyć przed nią ową wstydliwą dla Ciebie dolegliwość. Ja się nie znam na chorobach narządów płciowych, bo poza regularną miesiączką nic mi nie dolega ;) ale warto poradzić się lekarza, bo być może ta choroba jest zakaźna tylko w przypadku, gdy się odnawia i pojawia się stan zapalny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
Tu mi nie chodzi o wstyd,bo nie sadze abym był winny za to,że ktoś mnie zaraził nie informując o swoim nosicielstwie.Tu widzę dylemat samej kobiety mojej partnerki ,która oczekuje jednocześnie bezpieczeństwa i decydując się na bycie ze mną, naraża owo bezpieczeństwo. Jak mógłbym jej w tym pomóc o ile to ma sens,nie chce by kobieta była ze mną na siłę,to wykluczone, ani by cierpiała przeze mnie. Kondon pomaga jak najbardziej, współżycie gdy jest nawrót opryszczki można spokojnie odłożyć,tu nie ma jakichkolwiek dylematów. Niemniej słyszałem,że można zarazić partnera nawet gdy nie ma widocznych objawów.Co za ku...wo natura wymyśliła...fe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka dla ciebie
Az mi się nie chce wierzyć,że jestes facetem... Czemu ja nie spotykam takich odpowiedzialnych i troskliwych?! ;) a buuuu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
Milo,ze to piszesz :) kobiety są wspaniałe,widza tyle rzeczy,są delikatne i czułe jednocześnie doświadczone i silne...my tylko jedno ana celowniku,ale w moim przypadku postanowiłem iść dalej,dlatego świadomie mogę Was bardziej rozumieć.:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka dla ciebie
No i jeszcze marudzą, są zmienne i płaczliwe i potrafią się czepaić o byle co przed miesiączką...no ale są silne to fakt i lepiej znoszą ból fizyczny...a ztym doświadczeniem to różnie bywa...to niezależnie od płci, bo ja mam jak do tej pory z jednym tylko, z własnego wyboru takie małe :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kdkd
Moim zdaniem powinieś powiedzieć o tym dopiero, jak będzie już blisko do współżycia. Nie wcześniej, bo mówienie o takiej rzeczy nim wytworzy się więź i fascynacja no szczerze mówiąc może przekreślić szanse na cokolwiek. Jest zupełnie inaczej, jak czegoś takiego dowiaduje się kobieta o mężczyźnie do ktorego coś już czuje, a zupełnie inaczej, jak dowiaduje się o tym na dzien dobry. Na logikę - po co ma się dalej spotykać z kimś, kto ją może czymś zarazić. Psychologicznie to ja bym rozegrałam to tak: dochodzi do bardzo intymniej sytuacji, ty się wycofujesz. Zostawiasz ją pełną domysłów, także tych najgorszych\" \"nie pociągam go\". A potem, zanim dojdzie do kolejnej sytuacji, czy ew jak partnerka chce jakiś wyjaśnień - mówisz wprost w czym rzecz. Gwarantowane, ze to przełknie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
Dziękuje Słońce,właśnie takiej informacji szukałem....wspaniale to ujęłaś, kiedyś już słyszałem taka opinię kobiety w tej sprawie jednak Twoja opisana jest bardzo zrozumiale.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
klatka dla ciebie napisała: No i jeszcze marudzą, są zmienne i płaczliwe i potrafią się czepaić o byle co przed miesiączką...no ale są silne to fakt i lepiej znoszą ból fizyczny...a ztym doświadczeniem to różnie bywa...to niezależnie od płci, bo ja mam jak do tej pory z jednym tylko, z własnego wyboru takie małe Jeśli chcący się uczyć zrozumienia mężczyzna rozumie co to znaczy, co się dzieje w ciele kobiety w takiej sytuacji,że nie jest ona w stanie nad tym panować,że jest to ogromna burza hormonalna miotającą jej stany samopoczucia w przeróżne strony,że ciało to żywy cud w którym coś umiera i coś się rodzi, to wówczas miłość wzrasta...:), ....z tym doświadczeniem to jest tyle mitów, że czasem nie mogę się nadziwić co ludzki umysł może 'wyprodukować'. Doświadczenie jest u każdego człowieka inne,indywidualne. Można przeżyć z jedna osoba kilka godzin bardziej zbliżających i prawdziwych,dających odczucie boskości i można udawać przez wiele lat w związku pozorne szczęście oparte na moralnych ograniczeniach czy towarzyskiej lub kulturowej poprawności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klatka dla ciebie
Piszesz o zrozumieniu kobiety, jej fizyczności i hormonalnej hustawki i to tak ładnie brzmi..Tylko ciekawe jak jest w praktyce. Ten chłopak, z którym byłam długo i jest jedynym moim partnerem nie dał mi wielu powodów do radości z seksu. Był czuły miły i wyrozumiały, ale w seksie myślał przede wszystkim o sobie, był szorstki, gwałtowny i taki monotonny. To nie jest dobre doświadczenie. Teraz mam opory, nie wierzę że takie fizyczne połaczenie może dac rdośc, bo dla mnie bło raczej przykrą koniecznością. Poznałam niedawno kogoś, kto mówi podobnie do Ciebie o kobietach. Pociesza mnie przed i w trakcie tych dni, ale nie potrafie przemóc się do zbliżenia. Boje się że mnie zawiedzie i cały czar pryśnie..Ale się rozpisała i nie na temat chyba..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Tylko człowiek
To co było jest przeszłością. Odnieś się do tego jak do lekcji,cennej lekcji i bać za nią wdzięczna bo możesz być teraz w ramionach kogoś, kto Cie kocha i jeśli to odrzucisz skrzywdzisz go najmocniej jak można, a czas jest zakończyć tę złą energie transformująca się przez Twoje życie. Możesz być kreatorka czegoś nowego,wybór to tylko Twoja wola. Przeszłość nie istnieje liczy się to co jest teraz. Obudź się!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×