Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość o co tu chodzi

wprowadziłam się do faceta i zrobił się oziębły

Polecane posty

Gość o co tu chodzi

Witam. Mam taki problem. Wprowadziłam się do faceta końcem roku poprzedniego więc mieszkam u niego stosunkowo krótko. Na początku było wszystko pięknie i ładnie teraz jego stosunek względem mojej osoby się ochłodził. Nie rozmawia ze mną tyle co wcześniej - potrafi nawet milczeć bez przerwy. Ożywia się tylko jeśli ma ochotę na seks. Jest oziębły. To boli i nie wiem czy co ? To jest naturalna kolej rzeczy czy może poprostu go rozczarowałam :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
nikt nic nie napisze ? :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnick
napiszą, napiszą - tylko trochę później a ja już teraz mogę Ci powiedzieć, że pewno źle zrobiłaś, może za wcześnie, albo...ale za mało wiemy o Waszych relacjach. W każdym razie nie jest to zachowanie właściwe - z jego strony. Uważam, że - jeśli nie ma z Twojej strony - obiektywnie - czegoś niestosownego - nie powinnaś brać wszystkiego \"do siebie\", nie wiń się za to, co się dzieje, pogadaj z nim i dbaj o szacunek do własnej osoby. W razie \"czego\" po prostu każ się facetowi pocałować w .... Być może odpowiada mu układ polegający na posiadaniu \"dyżurnej\" kucharki, sprzątaczki i ...a jego życie toczy się gdzie indziej.. Tacy też są - i to wcale niemało.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To Ty się powinnaś rozczarować takim facetem ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość taka jego natura
widocznie taki był przedtem tylko spotkania na randce ma soje uroki a normalna proza życia je weryfikuje przezylam podobny związek i rozpadł się niestety i takie super słowa przytocze chcialabym miec człowieka ktory potrafi zamienic proze zycia w poezje codzienności ehh rozamrzylam się;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
jesteśmy ze sobą 4 lata i długo zanosiłam się z przeprowadzką do niego.. a on naciskał.. przeszliśmy bardzo dużo razem i dobrych i złych chwil. to nie jest jakiś głupi chłopiec. próbowałam z nim rozmawiać na ten temat, dowiedziałam się tylko, że jest zły, sam nie wie na co.. a to mi nie wystarcza. zaczynam się obwiniać o tą jego oschłość i złość :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ty masz się obwiniać ? Nie rób tego ,bo popadniesz w nerwicę i jeszcze w to uwierzsysz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
chcialabym miec człowieka ktory potrafi zamienic proze zycia w poezje codzienności ... pięknie to brzmi...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
awe1 tylko jak ? nie wiem co ze sobą zrobić.. ta sytuacja zdominowała moje myśli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
O co tu chodzi ----------powiedź Mu ,że jest Ci źle , smutno .Może zrozumie ? Nie bierz na siebi winy -to do nieczego nie prowadzi .Uwierz mi ( wiem , coś o tym ;) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
cholera. najgorsze jest dla mnie to, że kompletnie nierozumiem o co mu chodzi. skąd to się wzieło. dlaczego nic o tym nie powie. zawsze rozmawialiśmy nawet o najmniejszych 'przeszkadzajnikach'... a teraz.. kompletnie tego nie rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bez szczerej rozmowy ---------niczego nie będziesz rozumiała .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
jak mu powiedziałam, że mi smutno z tego powodu to powiedział, że jak zwykle nadwyraz się obwiniam i wymyślam jakieś historie. no dobrze może wymyślam. ale czuje ten smutek i on bez przyczyny nie powstał... przecież widzę i czuje jak mnie traktuje.. i rymuje.. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
no ja niezmiennie i szczerze ale odczuwam to, że w nim jest coś nieszczerego. chyba że już to sobie uroiłam ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceci nie lubia sie
czuc ograniczani,być moze wczesniej czuł swobodę ,teraz tak naprawde wszystko jest pod twoja weryfikacja,nie wynika to z ciebie ale z ich natury,pewnie czuje sie jak w klatce a nie umie tego okreslić,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faceci czasem tak mało widzą , czują i rozumieją :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnick
kobiety mają skłonność do obwiniania się za wiele z tego, o co powinny wręcz oskarżać panów.W Twoich wypowiedziach pobrzmiewa już taka nutka. Nie można chcieć być z facetem za wszelką cenę. Bądź asertywna - ave także - jak zwykle mądrze - o tym pisze...Jeszcze wpadniesz w jakieś kompleksy - a to - moim zdaniem byłoby najgorsze i mogłoby rzutować na Twoje dalsze życie - ewentualne następne związki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
wprowadzeniem sie do niego ograniczylas mu jego wolnosc osobista.on przezywa to,ze ja traci,jest podswiadomie na ciebie zly. pogadaj z nim szczerze.jak mu zalezy to mu przejdzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnick
sorry AWe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrycjuszka877
spytaj, czy moze wolal by zebys sie wyprowadzila i powrocil stan sprzed twojej "wprowadzki" moze myslal ze jest gotowy a jednak nie byl????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nnick----------zgadzam się z Tobą :) I dziękuję za dobre słowo :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nnick
> patrycjuszka po czterech latach to chyba trochę pora na jakieś poważniejsze ruchy.. A może to taki typ co to sam nie bardzo wie czego chce. "Wróci stan sprzed 'wprowadzki' - na dalsze cztery?, a potem znowu..nie, nie podoba mi się to.. > autorko w jakim jesteście wieku?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
hmm.. myśle, że jest coś w tym ograniczeniu mu wolności. dlatego też staram się nie przesadzać jeśli chodzi o naciski w pewnych kwestiach.. ale myśle, że to może o to chodzić.. ostatnio miał potrzebe wyjazdu na kilka dni - nie powiedziałam nic. ale 'nerwi' mnie że on z tą złością nic nie robi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o co tu chodzi
ja mam 26 lat on 31

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość faceci nie lubia sie
nie ograniczaj sie na niego zacznij wychodzic ze znajomymi ,niech wie ze nie jestes kochanka na zawolanie ,zobaczysz jaki sie milutki zrobi zaraz ,serio to i ty i on macie prawo do zycia bez ograniczen daj mu wolnosc pomimo mieszkania razem i korzystaj ze swojej:) zwiazek musi mmiec element niepewnosci

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość patrycjuszka877
masz racje, jesli chce sie byc razem, trzeba posunac sie o jakies konkretne kroki.. my tu mozemy gdybac a rzeczywistosc moze sie okazac inna. popostu moze dopadla go rutyna dnia codziennego? to naturalny wkoncu stan.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×