Skocz do zawarto艣ci
Szukaj w
  • Wi臋cej opcji...
Znajd藕 wyniki, kt贸re zawieraj膮...
Szukaj wynik贸w w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie mo偶na dodawa膰 nowych odpowiedzi.

chudachudsza

bulimia

Polecane posty

Go艣膰 przezylam to wiem...
hmmm jak mi sie udalo? sama nie wiem...wiem ze bylo ciezko, a nawet bardzo...najbardziej bolalo to, ze kiedy chcialam przestac, wcale szczupla nie bylam, bylam normalna, ale balam sie ze juz po "procesie" bede pulchna- a ta mysl byla nie do przezycia...coz przeanalizowalam w swojej glowie co jest dla mnie wazne, wazne bylo dojsc do takiego dnia w ktorym nie pomysle ani razu czego ile zjadlam, ile to kcl, ile musze spalic cwiczeniami, co moge a czego nie....musialam sie calkowicie przewartosciowac...odeszlam od swojego faceta, ktory wpedzal mnie w kompleksy, poczucie winy, zrobil z motyla nedznego robaka, wiedzialam, ze mimo iz sie stara, to ja nigdy nie zaspokoje jego wymyslonego idealu kobiety, nigdy nie bede wysoka, szczupla blondynka, i nigdy nie spelnie jego oczekiwan intelektualnych...z bolem sie rozstalismy...zmaganie sie z toksycznym zwiazkiem i bulimia to zbyt wiele...zostalam sama ze swoim bolem i wewnetrzna tragedia...zaczelam metoda malych kroczkow, kiedy bylam w apogeum choroby potrafilam byc w WC i 6 razy, a wiec najpierw bywalam tylko raz...dla mnie to byl olbrzmi sukces...tlumaczylam sobie non stop, ze kawa z mlekiem nie zabija, ze cukierek nie moze mnie doprowadzac do mysli samobojczych itepe....po jakims czasie okazalo sie, ze wcale nie przytylam...tchnelo to we mnie wiare ze mozna wreszcie normalnie jesc....jak bylam na wiecznej diecie to atak bulimi byl ogromny, wiecznie sobie wszytkiego odmawialam, a gdy bylam sama w domu to biegiem wchlanialam ogromne ilosci, szybko i duzo tylko zeby zdarzyc przed powrotem domownikow, kiedy zaczelam jesc w miare normalnie okazalo sie, ze nie mam mega napadow bo przeciez juz nie musze w ukryciu, oficjalnie moge zjesc cos- przeciez cala moja rodzina tak robi, i jakos inni normalni ludze daja sobie z tym rade:) ale przez kolejny rok balam sie stanac na wage, nie wazylam sie, uwazalam czasem na to, co jem, a czasem nie, miewalam ataki jeszcze- to normalne, nie da sie pewnego ranka wstac i powiedziec stop- niestety....potem poznalam swojego aktualnego faceta, w sierpniu bierzemy slub:)) on byl zapatrzony we mnie jak w obrazek, on podniosl moja saoocene- przeciez bez wystajacych kosci tez moge sie podobac, uwazalam ze mam beznadziejny charakter ktorego on tez nie przetrwa, z grubej rury na wstepie powiedzialam mu ze mam z tym problem, ze walcze, ze sie staram ale wciaz pozostaje w mojej glowie, i maly stan niezdecydowania i slabosci moze lawinowo zabrac to co osiagnelam, stawiajac mnie znowu w pkt wyjscia- czego sie strasznile balam...coz byl ze mna, wspieral mnie :) zadnej wpadki nie mam juz od jakis 3 lat, uwazam sie za wpelni wyleczona:) mam problem z samoocena, ale moj Pan M. dobrze wie jak mnie zmotywowac do dzialania, mimo ze jecze ze nie dam rady...zawsze mi mowi Dziewczyno uwierz w siebie!!! zawsze mowisz, ze sie nie da, a potem sie da - hehe a to prawda ;) dobrze ze znalazlam swojego Pana M. :) dzis jestem szczupla, schudlam od ciezkiej pracy i mieszkania na swoim;) nie odmawiam sobie niczego:) wiem ze juz nigdy nie bede mogla byc na diecie...ograniczam w ten sposob ryzyko powrotu do "tamtego" do minimum...nigdy nie zaczne diety bo od tego sie to wszytko zaczelo... zycze wszytkim powodzenia i wiary w to, ze sie da- mimo ze porazek jest wiele, upadamy mnostwo razy, koniec koncow warto...wreszcie mozna zaczac zyc:)) i cieszyc sie...i czasem plakac- na tym polega zycie, a nie na wiecznym horrorze...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 ja tez tak mam...
up

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 someone_22
by艂am wczoraj u specjalisty.... dostalam propozycj臋 psychoterapii indywidualn膮, bo na inn膮 nie mam czasu, albo moze lepiej tabletki- dosta艂am nawet recept臋 na Bioxetin waham sie czy kupi膰, bo nie wiem jaka mo偶e by膰 reakcja mojego organizmu na ten lek... zaznaczam, ze mam go bra膰 tylko przez miesi膮c, a p贸藕niej ostatecznie zadecydowa膰 czy bedzie to terapia czy dalej tabletki czy kt贸ra艣 z was mia艂a ju偶 styczno艣膰 z tymi tabletkami? i czy mo偶e mi doradzi膰

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 przezylam to wiem
dziwi mnie tylko opis tego leku, ze efekt terapeutyczny osiagany jest dopiero po 4tyg stosowania, a Ty masz brac go tylko miesiac...wydaje mi sie jednak ze tabletki moga Ci pomoc...silna wola jes wazna, ale jezeli istnieje jeszcze cos, co moze Cie wesprzec to dlaczego nie sprobowac? jak ja chorowalam nie mialam pojecia ze leki na bulimie istnieja, zmierzylam sie sama ze soba...jednak z tego co widze z opsu leku i wypowiedzi osob stosujacych ten lek, daje on efekty :) ale wybor nalezy do Ciebie...zycze powodzenia i duzo wiary w siebie i dystansu do wielu spraw :)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Delilia
Ja jestem od okolo 15 dni na Fluoksetynie. Po 10 dniach zaczelam odczuwac pozytywne skutki. Pare osob powiedzialo mi, ze zmienil mi sie wzrok. Czuje sie duzo lepiej. Leki moga pomoc, bo bulimia czesto doprowadza do wycienczenia organizmu, a co za tym idzie do depresji - lzejszej lub glebszej. Ale jak tylko wroce do Polski za pare dni, mam nadzieje jak najszybciej rozpoczac psychoterapie. Od 6 dni wymiotowalam tylko raz. Nie mysle o jedzeniu. Jedynie pilnuje, zeby jesc male posilki 5 razy dziennie. Jem WSZYSTKO. Nie odchudzam sie !!! Staram sie czesto uprawiac sport. Ruch, ruch i ruch. Przed chwila zjadlam czekoladowe ciastko. Czuje sie dobrze. Powodzenia i duzo duzo usmiechu ... oraz spokoju ducha.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 ma艂a-twiggy
to ja wam gratuluje. ze mn膮 mia艂o by膰 juz wsyztsko ok . przyty艂am cholernie.. nie wazy艂am sie, jadlam, tylko ciagle uszczypliwe uwagi kole偶anek -nie jedz bo przytyjesz, wiesz ile to ma kalori i koleg贸w- uwa偶aj, bo cie wiatr powieje, o idzie anorektyczka... nie 偶yga艂膮m, by艂o tak na poczatku ale do czasu. nie mia艂o juz to dla mnei znaczenia gdzie.. po ka偶dym posi艂ku, nawet w miejscu publicznym puszczalam kran, albo na lekcji w sql szlam sobie ul偶y膰... czuj臋 si臋 strasznie, niby z zewnatrz wszystko ok, mam grube uda, mam dupe, mam pulchn膮 twarz i 43 kg.. :( ale czuje, 偶e co艣 znowu jest nie tak. mam ochote 偶yga膰, glodowa膰 wr贸ci膰 do 30 kg... poszlam ze znajomymi do maka i my艣le o salatce, wtedy nagle kole偶anki szepcz膮 , 偶e wezme salatke, biore najwi臋kszy zestaw i ne inie moge je艣膰. nie moge, nie wiem czemu... ;( mo偶e kto艣 mnie zrozumie. nie powiem tego nikomu innemu. wysmiej膮 mnie... mam 16 lat i nei dosalam okresu nigdy. . . wspania艂e 偶ycie, wspania艂e pierdolone dzieci艅stwo! jak rodzice chccieli mnei wyslac do psychiatryka w lato zaczelam 偶yga膰 i po miesi膮cu zapomnieli, ale to si臋 ciagn臋艂o, na wa偶enei sie opijalam i zapomnieli.... ale ona nie zapomniala! pomocy... ;( przepraszam, ze tak d艂ugo.. mam posiniaczone, poci臋te d艂onie, ramiona... mam straszne my艣li.. bior臋 mn贸stwo lek贸w, my艣l膮c, ze moze a n贸偶 wezme o t臋 jedna tabletk臋 za du偶o, nei mog臋 doczeka膰 sie ko艅ca, wiecznego snnu.. czy to s膮 my艣li "u艣miechnietej" 16-latki?? w tym roku mam powa偶ne problemy. staje mi serce. mam reumatyzm. odwapnione kosci. migrene. ciag艂e b贸le brzucha. nikt nie wie co mi jest - nikt opr贸cz mnie. ile czasu mozna udawa膰 szcz臋艣liw膮? jedynie lekarka sam na sam spytal膮 - odchudzasz sie? i wystarczy艂o spojrzenie..jedno spojrzenie..... jak kto艣 to przeczyta to dzi臋kuj臋 i prosze o wsparie, bo sama nie dam rady, matka niby bardzo opiekuncza ale jest na granicy 艣mierci, nie chce jej martwic.. to nei moja wina!~! ;(((

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 kiciahalkakicia
podnosze, moze ktos sie znajdzie

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 ma艂a-twiggy
up

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
przezylam to wiem, gratuluj臋 Ci bardzo sukcesu! Jeste艣 wzorem :-) ma艂a-twiggy, bardzo mnie wzruszy艂a艣 swoj膮 opowie艣ci膮. Jeste艣 taka m艂odziutka a masz tyle zmartwie艅... Sk膮d jeste艣? Mo偶e jestem w stanie Ci pom贸c?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 xyxx
Ja zaczynam podejrzewa膰, 偶e mam t膮 okropn膮 chorob臋. Zreszt膮 mo偶e to tylko pocz膮tki... W ka偶dym razie przynajmniej raz dziennie wymiotuj臋. Trwa to od 2 miesi臋cy, od kiedy zacz臋艂am si臋 odchudza膰.. Ca艂y dzie艅 sie trzymam, jem malutko. Oko艂o 17 jem obiado kolacj臋 po kt贸rej dostaj臋 mega wyrzut贸w sumienia i id臋 wymiotowac. Uwielbiam dni podczas kt贸rych nie chce mi si臋 je艣膰. Mam spok贸j od wymiot贸w ale za to jestem na 1 serku wiejskim i nie czuj臋 g艂odu. Mam 26 lat, dziecko, szcz臋艣liwe ma艂偶e艅swo. Wa偶y艂am 95 kg. Po dw贸ch miesi膮cach mam 84 kg. To co robi臋 jest skutecznym sposobem odchudzania ale wiem jak wyniszczaj膮cym...Niewiem czy narazie chc臋 co艣 zmieni膰. Chc臋 schudn膮c do 68 kg...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 ma艂a-twiggy
niestety, nie umeim o tym rozmawiac w twarz... jedynie on-line jestem z mazowsza. najgorsze jest to, ze wiele razy kole偶anki m贸wily wychowawczyni, ze sie cos dzieje, pytaly sie mnie a ja zaprzecza艂am, zawsze bylam "szczuplejsza", ale teraz 偶a艂uje, chce by kto艣 si臋 jednak dowiedzia艂.. przyjaci贸lka zacz臋艂膮 sie odchudza膰 ze mna, nie chce aby to prze偶yla co ja... na wf-ie mowie, ze mi zimno, zawsze mam bluze, nie moge patrzec na swoje dlonie, to jest straszne, za dwa tygodnei mam 16 urodziny.. upije sie i na chwile zapommne o zyciu, moze mnie nikt nei znajdzie, mzoe mi sie uda.... moze to brzmi 艣miesznie, ale to koszmarne. jestem "wzorow膮 uczennic膮" to znaczy by艂am, teraz dostaj臋 troje, bo sie nie wyrabiam, przestaje mi na wszystkim zale偶e膰... nie boje sie 艣mierci, ale nie chce tego nikomu robi膰.. 艂atwo je艣膰 powiedzie膰 "jedz", gorzej nie my艣le膰 o skutkach... pami臋tam rozmow臋 z wychowawczyni膮... nigdy jej nei zapomne, miala zadzwonic do rodzicow, ale na szcz臋艣cie mi uwierzy艂a, tak nauczy艂am si臋 k艂ama膰, moje gowniane 偶ycie to jedno wielkie klamstwo... jedno jest dobre nie pale, bo boje sie reakcji organizmu, jak kiedys palilam, przestalam, zajada艂膮m si臋 czekolad膮 i przyby艂o 3 kg. w szkole jestem u艣miechnieta, ale w glowie prze偶ywam piek艂o.... moze kto艣 m贸glby mi pom贸c. wesprze膰. ;(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 ma艂a-twiggy
hahaha, jestem samolubna, mysle tylko o sobie.... dojde do tych 38 i dam spok贸j ale co bedize dalej?? teraz mam 42 kg, wa偶ylam sie, spadlo mam 166. dwa lata temu 46 kg i 155 niby tyle nei stracilam, ale czuje sie grubo.! pamietam najlepszy miesiac w 偶yciu sierpie艅 niewiele ponad 30 kg. ale nei uros艂am od tamtej pory, nie mam cioty, piersi, zepsute zeby.. ;( pani samolubna idzie spac, jest wyczerpana.. :(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 malatwiggy
przeczytalam ca艂y temat - jestem najm艂odsza, szkoda, 偶e tak rzadko tu zagl膮dacie, rady jak wymiotowa膰? Pami臋tam, jak kiedy艣 to 艣ledzilam w internecie.. "te nowinki" zepsuly mi 偶ycie. . . Tak jakby艣cie si臋 chwali艂y, przepraszam, ale swoj膮 g艂upot膮. Nie radz臋 nikomu nawet tego zaczyna膰, dziwne nie? Zaraz p贸jde do lazienki i sama to zrobie, a wam odmawiam "tej przyjemno艣ci" z pocz膮tku moze by膰 fajnie, jest zrzucilam, ale potem? Jest co艣 okropnego czego nei pisz膮 w ksi膮偶kach, pop臋kane, zakrwawione usta, nie wiem od czego... to jest "choroba na cale 偶ycie" . Pamietam jak si臋 wypiera艂am tego z pocz膮tku, maskara , a偶 mi siebie wstyd, jednak dalej to do mnie nie docira, przecie偶 ja jestem gruba! Te dziewczyny s膮 chude! maja 艂膮dne nogi i lydki... caly 艣wiat teraz kr臋ci si臋 wok贸l diet i odchudzania, ze skrajnosci w skrajno艣膰, ale dlaczego bog obda偶y艂 mnie tym tluszczem? (mam dysortografie sorry z gory za bl臋dy) jutro w rozmowach w toku, idea艂 kobiety, kiedys wyglada艂am podobnie, podobno, ja tego sobie nei przypominam, zawsze bylam prosiakiem, zawsze ta gorsza w domu, rodzenstwo najlepsze, wzorowe, nie pali, nie ucieka, kujony.... a ja? niby pasek, 5,0 ale co to, 偶aden wysi艂ek... to koniecznosc.. nie pisze juz choc chyba kiedy艣 napisze ksi膮偶k臋, bo bardzo lubi臋 to robi膰, aby艣cie nad膮偶yly z czytaniem... :)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 psyhiatryk...
i tam sie lecz

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 przezylam to wiem
ma艂a-twiggy nie chcialabym Cie urazic...sama jestem jeszcze mloda ale...jak patrze na tak bardzo mlodziutkie osoby ktore zmagaja sie z takimi problemami to az mnie w srodku cos rozwala...miotasz sie jak dziecko we mgle...wypowiedzi sa nieskladne, duzo watkow- co tylko swiadczy o tym ze jestes zagubiona...potrzebujesz pomocy ale...nikt z nas nie jest Ci jej w stanie udzielic za pomoca wiadomosci na gg, kafeterii czy maila...musisz sie przelamac i poprosic o pomoc...wiem ze latwo sie gada, sama przetestowalam, ale gdybym wtedy tylko o nia poprosila...bylo by mi latwiej... samej naprawde jest ciezko...moja 3 letnia "przygoda" bardzo mnie zmienila, wydoroslalam, zaczelam trzezwo i dojrzale patrzec na swiat, zabrala mi jednak beztroske i wiare w ludzi...kazdy glupi zart odbieralam dosadnie jako cos wymierzone tylko i wylacznie we mnie, osloniete otoczka smiechu, sedno mialo zranic...musialam sie nauczyc znowu- smiac sie...znowu ufac...moja mama dowiedziala sie o mojej chorobie dopiero jakies 2 lata temu, juz sie nie balam jej powiedziec...juz mi nie jest wstyd i nie czuje obrzydzenia do siebie...nie liczy sie to ze chorowalam, liczy sie tylko i wylacznie fakt ze znalazlam w sobie sile...wtrace jeszcze jedno, kiedy mojej mamie powiedzialam ze cos takiego mialo miejsce i tyczlo sie wlasnie mnie to...nastepnego dnia miala kontakty do najlepszych poradni zaburzen odrzywiania wraz z umowiana wyzyta...wzruszylam sie cieszylam sie ze nie musze tam jechac:) ale zrozumialam ze moglam sobie dac pomoc duzo wczesiej...daj sobie pomoc...kazdy potrzebuje kiedys pomocy, obojetnie czego by sie nie tyczyla...nie jestesmy w stanie przejsc przez zycie sami...ja wybralam samotnosc, teraz pewnie bym wybrala inaczej... zycze powodzenia drogie kobietki :) i duzo pozytywnych mysli...dzis bylam na spacerze z psem...wypilam piwo z moim panem M. w ogrodku i zjadlam duza porcje lodow...i slonce siecilo :) niech Wam swieci tak jak mi :))

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Autorko textu, bardzo mnie ieszy, 偶e si臋 prze艂ama艂a艣 i podejmujesz jedn膮 z wa偶niejszych walk w Twoim 偶yciu...:) Musisz uzbroic sie w cierpliwosc i nie poddac si臋 ! :) wszystko w Twoich r臋kach, a ja wiem, ze dasz rad臋, bo wiesz co jest dla Ciebie najwa偶niejsze!

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Delilia
Tak, Mala-Twiggy... "przezylam to wiem" ma racje. Ja ze wstydu nie przyznalam sie do choroby przez 14 lat ! ... coraz bardziej wyniszczajac swoje cialo. Jedyna rzecza, ktora byla dla mnie wazna w zyciu to MOJE KILOGRAMY. WSZYSTKO zalezalo od tego czy jestesm szczupla. Niestety nigdy nie bylam z siebie zadowolona... nawet jak bylam chuda wydawalo mi sie, ze jestem gruba. MOZNA OSZALEC od myslenia TYLKO o SWOIM TLUSZCZU !!!!!! Zycie sklada sie z tylu rzeczy ... ... tylu rzeczy ..., o ktorych pewnie myslalabym wiecej GDYBYM WCZESNIEJ POPROSILA O POMOC. Dziewczyny ... nie drazcie w tym same !!! Porozmawiajcie z bliskimi ( rodzicami, przyjaciolka, nauczycielka... z kims, do kogo macie zaufanie ) .. zadzwoncie do lekarza .. Lekarz rodzinny moze Was pokierowac dalej. To jest NAJLEPSZE wyjscie !! Trzymajcie sie cieplo.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 mala-twiggy
najlepiej powiedziec jeszcze 15 latce - za 12 dni moje urodziny . id藕 powiedz, jestes "chora" nie umiesz jesc. wysmieja cie. ja nie umiem jesc! albo wcale, albo musze to "wyrzucic" i co? Gr! ;( nie wiem co robi膰, nie nawidze siebie! ;(( 偶yje tylko dla moich znajomych, moje "zycie" sie nei liczy, jestem skreslona.. ;(

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 przezylam to wiem...
mala-twiggy gowno prawda!!! nie jestes skreslona, nawet jesli skreslasz sie sama...gdyby tyllko ktos wiedzial, nie oczekuj ze ktos sie sam domysli, ze rodzice powinni zauwazyc, ze najlepsza przyjaciolka powinna Cie "wyczaic" ...jestesmy najlepszymi klamczyniami pod sloncem, sztuka kamuflazu to jak kunszt..gruntowne dopracowany w zasadzie do perfekcji...chcemy zeby nikt nie wiedzial, a w srodku ryczymy wrecz o pomoc, do swiata dla nas zewnetrznego...dlugo mialam pretensje, ze nikt nie zuwazyl co sie ze mna dzieje...ze kazdy mnie zlewal...bo jak mozna zyc z kims pod jednym dachem i nie widziec?!...mloda kobietko, teraz po czasie, stwierdzam ze stawiajac sie w "ich" sytuacji nawet sama ja, bym sie nie domyslila...potrzebujesz pomocy...tak mi zal...widze sama siebie i nie znam lekarstwa na to co teraz przezywasz...wiem tylko ze sie da...mozna znowu zyc normalnie...zauwazac rzeczy ktorych sie nie widzialo... i sie cieszyc... dzis moj pan M. powiedzial ze po chorobie zostalo mi tylko czytanie o niej i wypowiadanie sie...i ze jest ze mnie dumny...i cieszy sie ze mam te swoje 49kg (jestem niziutka, niecale 160cm) i zebym nie chudla bardziej bo znowu zacznie sie bac...i wiem ze nigdy nie zrobie mu krzywdy, a tym bardziej sobie... musisz chciec...to podstawa...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 przezylam to wiem
Delilia a jak Ty sie trzymasz? widze ze postwialas na terapie :) podziwia Cie...kiedys sama nie potrafilam pokonac wstydu.. zycze Ci powodzenia bo kazda z nas na nie zasluguje :) gdybys jednak potrzebowala wsparcia to zawsze sie jakos znajde ;) 3mam mocno kciuki za Nas wszytkie kobiety :))

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
mala-twiggy, prze偶y艂am to wiem ma racj臋: nie powinna艣 o sobie tak my艣le膰! Je偶eli chcesz uratowa膰 siebie, to musisz z kim si臋 podzieli膰 swoimi problemami. Na pocz膮tek niech to b臋dzie przyjaci贸艂ka, ale docelowo powinni by膰 to rodzice. Zawsze b臋dziesz ich c贸reczk膮, bez wzgl臋du na to, jak 藕le o sobie my艣lisz i jakiego potwora z siebie robisz, pomog膮 Ci najlepiej jak b臋d膮 potrafili. Napisa艂a艣, 偶e nie potrafisz o tym rozmawia膰 w cztery oczy... Je偶eli jeste艣 z Warszawy lub bliskich okolic mo偶emy si臋 spotka膰 i spr贸bujesz nauczy膰 si臋 tego na obcej osobie. Ja nie b臋d臋 ocenia膰, wy艣miewa膰, nie mam do tego uprawnie艅. Nie znamy si臋, wi臋c nie zaingeruj臋 w Twoje 艣rodowisko. Pozdrawiam Ci臋 cieplutko i trzymam za Was wszystkie kciuki :-)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 mala-twiggy
jestem z okolic warszawy. ale teraz w tym tygodniu na miesiac od spzitala jade, ledwo chodze, amm chore nogi i tam chc膮 sie dowiedziec co mi jest..

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
mala-twiggy, je偶eli tylko b臋dziesz chcia艂a si臋 spotka膰 i porozmawia膰 to prosz臋 daj mi zna膰, jestem otwarta na propozycje. Co do szpitala, to du偶o zdr贸wka Ci 偶ycz臋. B膮d藕 z lekarzem szczera, od tego mo偶e zale偶e膰 Twoje 偶ycie. Pami臋taj, 偶e obowi膮zuje go tajemnica lekarska, tak偶e nie b贸j si臋 tego. Do jakiego szpitala jedziesz? Pracuj臋 w dzieci臋cym szpitalu pod Warszaw膮, to mo偶e Ci臋 odwiedz臋, je偶eli trafi si臋, 偶e zatrzymaj膮 Ci臋 w tym , w kt贸rym pracuj臋?

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 ma艂a-twiggy
niestety nie. jad臋 na miesi膮c gdzies na p贸艂noc w okolice morza. nei bede szczera.. :( nie powiem mu dlaczego. ale latem jade do jakiegos w Warszawie szpitala prawdopodobnie, jak tam nic nie pomorze. mieszkam 90 km od Warszawy. nie tak blisko...

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Kylie05
To jest bullshit, oczywiscie nie chce ci odbierac nadzei ale ja za bardzo w terapie w osrodkach nie wierze. Musisz sobie sama dac rade najlepiej z prywatnym terapeuta W osrodkach traktuja problem hurtowo. najwazniejsza twoja wola, nikt cie za wlosy od kibla nie odciagnie. (Ja rzygalam nawet do reklamowek we wlasnym pokoju z podglosniona muzyka...) W kazdym razie powodzenia.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 fdsa
Kulie a my艣la艂am 偶e tylko ja mam co艣 z g艂ow膮. Ja rzyga艂am w pokoju dzieci w ich nocnik 偶eby tylko M膮偶 si臋 nie zorientowa艂 :O W por臋 si臋 ogarn臋艂am. Nie wymiotuj臋 ju偶 od 2 miesi臋cy.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
fdsa, gratuluj臋 sukcesu! ma艂a-twiggy, zrobisz oczywi艣cie wedle uznania, ale pami臋taj, 偶e lekarz nie ocenia cz艂owieka na podstawie "ale jeste艣 g艂upia bo...". Ja jestem niereformowalna, bo nigdy nie robi臋 zaleconych badan na raka, cho膰 jestem w grupie podwy偶szonego ryzyka, i wstyd mi si臋 po raz kolejny przyznawa膰, 偶e moja g艂upota si臋ga granic, ale nigdy nie zdarzy艂o mi si臋, by z tego powodu lekarz odm贸wi艂 mi leczenia lub mnie 藕le potraktowa艂. Je偶eli jeste艣 rozs膮dn膮 osob膮, a my艣l臋, 偶e jeste艣, to powiesz lekarzowi prawd臋. Je偶eli zataisz prawd臋 on mo偶e nie do艣膰, 偶e Ci nie pom贸c - to wr臋cz zaszkodzi膰. A wyobra藕 sobie, 偶e to te偶 cz艂owiek i 偶e on z tym b臋dzie musia艂 偶y膰, 偶e skrzywdzi艂 drug膮 istot臋. Prosz臋, nie my艣l samolubnie. Jeste艣 m艂od膮 osob膮, wi臋c nie wszystko jeszcze zd膮偶y艂a艣 pozna膰, ale my艣l臋, 偶e chcia艂aby艣 pozna膰 tylko si臋 wstydzisz i boisz. Nie ma czego - prosz臋 Ci臋 tylko o rozwa偶enie moich s艂贸w. Moja propozycja spotkania jest ca艂y czas aktualna, jak tylko si臋 zdecydujesz pisz do mnie :-)

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach
Go艣膰 Kylie05
fdsa, ja te reklamowki potem chowalam do biurka i wyrzucalam nastepnego dnia rano....;/;/ a jak bylam sama w domu to bralam obiad do kibla, rzu艂am wszystko a potem wypluwalam i spuszczalam.

Udost臋pnij ten post


Link to postu
Udost臋pnij na innych stronach

×