Gość Kimirelle Napisano Kwiecień 12, 2009 Jeśli ma się 21 lat?? Takich, którym można się zwierzyć, chodzić na imprezy, koncerty... Ja mam z tym jakiś problem. Mam jedną, prawdziwą, najlepszą przyjaciółkę, ale ona wyjechała na studia daleko i widzimy się 2 razy w roku. Do tego grupkę znajomych z liceum - są fajni, ale nie łączą nas żadne wspólne zainteresowania, ot, spotykamy się na piwie raz na miesiąc, na jakiejś imprezie raz na dwa miesiące, pośmiejemy, popijemy i tyle. Pierwszy rok studiów zakończyłam falstartem - znajomi, z którymi, wydawać się mogło, dogadywałam się, po rzuceniu studiów zerwali ze mną kontakt. Ja jestem na urlopie dziekańskim i nie wiem, czy po powrocie "zdążę" się z kimś zakumplować. Na drugim roku będa już pewnie potworzone grupki znajomych, ja będę obca, no i dupa jeża, nic z tego nie wyjdzie. Mam straszną ochote chodzić na koncerty, imprezy nie-domowe, ale samej jakoś mi nieswojo, a jak już pójdę, to tam też nikogo nie poznaję. Ot, zamieni się z kimś parę słów, czasem jakiś facet popodrywa, ale tak na chwilę, dla zabicia czasu, a nie żeby kontynuować znajomość. Jest ze mną coś nie tak?? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach