Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość corobićcorobić

Na razie wyimaginowany problem

Polecane posty

Gość corobićcorobić

Mam slub pod koniec czerwca. Pracuję w przedszkolu i niedawno naszła mnie mysl, że nigdy nie chorowałam na ospę... Mój brat chorował 10 lat temu, a ja się nie zaraziłam wtedy (?- przynajmniej nie miałam zadnych objawów) I teraz boję się, że bedzie w przedszkolu ospa (okres wiosenny) i się zarażę na sam ślub. Wiem, ze to głupie, ale naprawde się boję. Nie wiem, co robic- zaszczepic się teraz? A jesli jestem osłabiona (infekcja gardła) to moge zachorowac za 3 tygodnie i wtedy to już naprawde na sam ślub. Mozecie mi coś poradzić? Wiem, że na razie panikuję bez sensu, ale męczy mnie to

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfdf
pojdz do przychodni i zapytaj podaj swoje obawy. jak zachorujesz-to naprawde byloby fatalnie.. lepiej chuchac na zimne niz byc w krostach...moze Cie zaszczepia o ile jestes zdrowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no własnie- wtedy musialabym odwołac ślub :O a miałam w tym tygodniu infekcje gardła. Slub 27 czerwca. GDybym zaszczepiła się w tym tygodniu, to nawet jakbym dostała ospy od tej szczepionki, to do slubu bym zdążyła sie wykurowac, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddkkdk
Uspokój się. Skoro miałaś kontakt z wirusem, znaczy że rozwinęłaś odporność, tyle. Nie wszyscy zarażają się wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no mój brat był cały w krostach, a ja nic. czy to znaczy, ze już się raczej nie zarażę? A moze przeszłam bezobjawowo?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddkkdk
Raczej to znaczy, że się nie zarazisz. Miałaś ekspozycję na wirusa i nabyłaś odporność.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ddkkdk
Ja też nie chorowałam na ospę, mimo że miałam kontakt z osobami zarażonymi. Tak samo np nigdy nie zaraziłam się opryszczką. To jest kwestia nabytej albo wrodzonej odporności.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfdf
teoretycznnie powinnas sie uodpornic jak mialas kontakt z bratem,ale nigdy nie wiadomo.. ja bym poszla zapytac. tez mam slub 27.06. i bym chyba w szal wpadla jakbym tak zachorowala..tym bradziej ze masz kontakt z dziecmi.. mysle ze nie jest jeszcze za pozno.zapytaj lekarza najlepiej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no własnie ja bym chyba dostała na głowe wtedy, bo slub nie byłby możliwy:O a miałam sie zaszczepić we wrześniu, to głupia posłuchałam lekarza i nie zrobiłam tego. A on powiedział mi tez, że to raczej niemożliwe, zebym sie nie zaraziła od brata, że pewnie miałąm gdzieś na plecach jakąś krostkę i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfdf
moj kuzyn tez nie przechodzil nigdy ospy-a dostal w wieku chyba 26lat! a wieadomo ze to niebezpieczne u faceta w tym wieku.. ale dostal,wiec nigdy nie wiadomo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no tak, ale miał wczesniej kontakt z kimś zarażonym, czy nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfdf
na pewno mial-przedszkole czy cus. ale jednak na niego trafilo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
jutro pójde do lekarza i porzmawiam. Gorzej, jak już za późno na szczepionkę. pozostanie mi liczyć, ze ospy nie będzie albo chociaz ja się nie zarażę:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
? Przecież na ospę wietrzną nie ma szczepionki... Na zwykłą ospę, czarną śmierć, była do \'86 r. (nie wiem czemu ja jeszcze byłam szczepiona), ale tego wirusa już nie ma i nie ma też szczepień... Tyle dowiedziałam się od lekarza który był zdziwiony wpisem w książeczce zdrowia, później potwierdziła mi to nauczycielka biologii. Chyba że coś do przodu poszło. Jeśli w przedszkolu nikt nie choruje, naprawdę nie masz się czym martwić... Tak na marginesie, z tego co pamiętam, bo przechodziłam ospę w dzieciństwie, zaraża się krótki czas, zanim wystąpią objawy. Tak czy inaczej, piszesz też że boli Cię gardło, a musisz być całkiem zdrowa żeby przyjmować szczepionkę. Zawsze może się coś zdarzyć- tfu, odpukać- ale sama jeszcze nie spotkałam się z czymś takim, żeby panna młoda miała opryszczkę na twarzy, złamaną nogę, paskudną wysypkę albo jakąkolwiek zakaźną chorobę. Sama bardziej się różyczki boję, bo nie miałam jeszcze. Dbaj o siebie i głowa do góry!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
szczepionka jest dostepna od kilku lat:) obyś miała rację, na razie nikt nie choruje i mam nadzieje, ze nie zachoruje. Ale tak an wszelki wypadek wybiore sie do lekarza, bo i tak chciałabym sie zaszczepić. Zapowiada się, ze bede pracowac w przedszkolu bądź w szkole, więc prędzej czy później spotkałabym się z ospa, a planuję zajść w ciagu najblizszego roku w ciążę, więc wolę się zaszczepić:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i nic ci to nie da
bo wirusy ospy są w tej chwili już zmutowane i można na nią chorować kilkakrotnie. Sama miałam osobę już dwa razy. Radzę przestać panikować, będzie dobrze:).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szczepionka jest w stanach
wszystkie dzieci standardowo szczepią. ale malo prawdopodobne byś zachorowała. dorośli ludzie raczej chorują na półpaśca, to ten sam wirus wywołuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lonleyika
Jak ja byłam mała to moje rodzeństwo zachorowało na ospę, byli cali w kropkach a ja nie. Nie zachorowałam wtedy i wcale nie oznacza to, że rozwinełam w sobie odporność na tę chorobę, bo dokładnie rok temu 3 maja zachorowałam na ospę, złapałam od swojej chrześnicy. Niestety ospa przchodzona w wiweku 24 lat jest katorgą. Nie życzę tego nikomu, trwała chyba z miesiąc jak nie dłużej, krosty miałam dosłownie wszędzie, najgorsze były te na głowie. Nie życzę nikomu. Na penwo nie ma się co schozować, bo jesli masz zachorować to i tak zachorujesz. Ale idź do lekarza moze coś poradzi..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
zaraz mam wizytę u lekarza i nie wiem, czy ejchać... Szczepić sie, czy nie? a moze pójśc dopiero, gdyby jakieś dziecko zachorowało? Podobno wtedy szczepionka tez pomaga, jesli zostanie podana wcześnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no wiec byłam. pani doktor radzi się zaszczepić. dała mi recepte i kazała to zrobić szybko, bo po szczepieniu moga wystąpic drobne objawy, a jeśli zrobię to teraz, to do wesela zdążą minąć. Przeraża mnie jedynie koszt szczepionki- ponad 200 zł. :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdfsdf
mowilam? warto bylo,dobrze zrobilas,nie warto ryzykowac,musialabyc chyba slub przesuwac.. 200zl do kosztow wesela to pestka ;) powodzenia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no własnie wiem i jutro jade po szczepionkę :) a mówiłam o tym, ze brat chorowal i pani doktor powiedziała, ze mogłam przejsc bezobjawowo lub wcale się nie zarazić. A jeżeli przeszłam bezobjawowo, to chyba nie przeszkadza, ze teraz sie zaszczepię? Nie zapytałam o to, ale chyba by mi powiedziała, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość corobićcorobić
no i sie nie zaszczepiłam:( szczepionka lezy od piatku w lodówce- wydałam 240 zł!! A ja w niedzielę dostałam takiej silnej gorączki i w poniedziałek okazało się, ze to angina:( Dziś już czuje sie troche lepiej, aleantybiotyk aż przez 10 dni. No i do ślubu się juz nie zaszczepię... Bo gdyby wyszły mi jakies krostki po szczepionce, to nie zdążyłyby mi zejść. Pozostaje mi modlić się, zeby nie wystąpiła ospa w przedszkolu;( A zaszczepię się po ślubie, bo tak to całe zycie będe się bać, a w razie ciąży to wiadomo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że jest duże prawdopodobieństwo, że przeszłaś ospę bezobjawowo i jesteś odporna, jeśli mieszkałaś z bratem pod jednym dachem :) ospa jest bardzo infekcyjna, ja si zaraziłam od brata - małolata, który ją przywlókł ze szkoły i sam przechodził z dosłownie 3 bąbelkami na plecach. Zaraziłam się, mimo że jak tylko go zdiagnozowano, przeniósł się na inne piętro domu i nie widziałam go póki nie wyzdrowiał :P Swoją drogą, matki powinny "zarażać" dzieci ospą, jeśli tylko jest taka możliwość, bo ospa za dorosłości to jest naprawdę niewesoła sprawa. Ja się mało nie przekręciłam :o a bąble to było wtedy najmniejsze ze zmartwień.. Tak samo - różyczka. Mamy powinny "zarażać' dziewczynki, jeśli jakieś znajome dziecko ma, to zaoszczędza później znacznie gorszych problemów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×