Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość smacznegooo

nie czytam książek!!!

Polecane posty

Gość smacznegooo

czytalam lektury w szkole, pozniej na palcach jednej ręki mogłabym zliczyć przeczytane książki. mówie tu o beletrystyce. bo wiadomo, to co na studiach, do pracy mgr to nie licze. a teraz możecie mnie zjeść:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość philadelphia 76ers
chwalisz się czy żalisz? 😴

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Ja też nie i co z tgo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość lenny w
Po co zjadać? Kwestia wyboru.. Ale szkoda, ze ograniczeni ludzie studiują...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
zwierzam:P w ogole po co je czytacie? przeciez to bajki? to samemu mozna wymyslic:o nie mowiac juz o jakis kryminalach i horrorach, ja to mam straszniejsze sny niz to wszystko razem wzięte:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
nie miałaś już innego pomysłu na topik? prowokować też trzeba umieć :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
no wlasnie! wpadłas:D chcesz mnie zjesc? dlacego ograniczeni? wlasnie to mnie ciekawi, dlaczego uwazasz, ze osoba, ktora nie czyta beletrystyki jest ograniczona?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurwakurwa
neurosa, wybacz jej. to pewnie ta późna pora :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
hmmm... no to rzeczywiscie ciekawe, ze uznalas to za prowokacje. pisze calkowicie szczerze!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
powiedzcie mi, dlaczego to, ze nie czytam ksiazek, czyni mnie w Waszych oczach ograniczoną? no proszę!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
książki to nie tylko beletrystyka :) ale z powieści powiedzmy historycznych można się wiele dowiedzieć... właściwie każda książka coś wnosi - no może poza typowymi romansidłami :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szoke szoke
czytanie rozwija wyobraźnię, wzbogaca słownictwo, uczy poprawnej składni, są książki, które uczą (jeśli dla ciebie każda książka to bajka, to współczuję), uwrażliwiają, książka to sztuka, a każda sztuka pełni określone funkcje. dlatego dla mnie jesteś osobą ograniczoną, bo wiele tracisz :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
no dobrze, cos wnosi, ale czy jest to cos wartościowego? historia, nie cierpie... dlaczego nawet matematyka ma byc humanista i zeby uchodzic za nieograniczonego ma stac sie humanistą? a poeta nie jest spolecznie napietnowany, nie jest od nie go wymagane różniczkowanie, żeby być społecznie poważanym?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość makabreska
ja w szkole podstawowej i sredniej przeczytalam JEDNA lekture, mialam ja na maturze, szczescie mi dopisalo, ale nic kompletnie z tego nie wynioslam, w tym czasie interesowaly mnie inne tematy i przeczytalam milony innych ksiazek juz jako osoba dorosla przeczytalam wszystkie lektury, uznalam ze dopiero dojrzalam do zrozumienia takiej trylogii czy literatuty opisujacej czasy II wojny swiatowej i po...majac lat 19 na pewno nie mialam zielonego pojecia jak sie za to zabrac, ani mozliwosci ogarniecia tego ogromu, z reszta jak pewnie 90 % uczniow zawsze kochalam czytac ksiazki ale nigdy nie kpilam z osob, ktore nie czytaja (moja mama jest wyksztalcona a nie czyta wogole nic, wliczajac gazety a tata z wyksztalceniem zawodowym jest "pochlaniaczem" ksiazek - nie widze zwiazku wyksztalcenia z potrzeba czytania...) ps. znam takiego jednego "wszystkowiedzacego", ktory swoja inteligencje motywuje jedynie tym, ze dane ksiazki czytal, nic z nich nie wynoszac i robiac to tylko po to by kazdemu powiedziec ze on to czytal...to dopiero zal i przykrosc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
a ja bez ksiażek mam bardzo rozwiniętą wyobraźnię, to po pierwsze. poza tym czy zauwżaś, żebym się niepoprawnie wyrażała? poproszę o konkrety, co wniosła do Waszego życia jakaś konkretna książka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurwakurwa
dobra, bez kitu. czujesz się lepsza, że nie czytasz i się do tego przyznajesz? oryginalniejsza, wartościowsza, inteligentniejsza, bo bez książki umiesz się wysławiać? proszę cię, książka to rozrywka. po co oglądasz filmy, chodzisz do kina, bawisz się z psem? taki sam w tym cel, jak w czytaniu. że o innych plusach nie wspomnę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
makabreska, właśnie pije do tego co napisałaś w p.s'ie. nie rozumiem, dlaczego ludzie czytają książki dla samej idei i poczucia wyższości, tak naprawdę nic z nich nie wynosząc:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pratchett
coś z tobą nie tak? nie czyta się książek żeby czuć się wyższym :O czyta się dla rozrywki, dla rozkoszowania sie słowem. ja np. ładnie napisaną książkę czy nawet jedno zdanie czytam kilka razy, "delektując" się nim. dla mnie to jest piękne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pupa77
Dla mnie książki to po prostu sama przyjemnosc. Dają mi przyjemnosc, tak jak filmy. Kiedy je czytam to nie analizuję, czy mi rozwijają wyobraźnię, itd. Po prostu się przy tym super bawię. Lubię czytac wieczorem, jak jest ciemno, a za oknem cisza i spokój. Zapominam o całym świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też nie czytam książek :O :O :O z lektur jak przyjdzie co do czego to albo streszczenie i film :D :D :D nie czytam bo tego nie cierpie i jest zbyt męczące :classic_cool::classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
"dobra, bez kitu. czujesz się lepsza, że nie czytasz i się do tego przyznajesz? oryginalniejsza, wartościowsza, inteligentniejsza, bo bez książki umiesz się wysławiać?" nie, domagam się nie rozstrzygania kogoś "(nie)ograniczoności" ma podstawie tego czy czyta ksiązki! a to jest powszechne, zresztą dałyście tego wyraz na samym początku. rozrywka? rozumiem dla Ciebie, super! cieszę się! ale dlaczego dla mnie ma to też być rozrywką? inaczej przeciez bede "ograniczona":o dlaczego osobę, która nie składa modeli samolotów, nei wpisna się po górach, nie pływa synchronicznie nie uznaję się za ograniczoną? tylko własnie te nieszczęsne ksiązki sa wyznacznikiem światłości jednostki?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pupa77
Pinokio - mnie to ciekawi - co cię w tym męczy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kurwakurwa
nie pij do mnie, bo ktoś Cię nazwał ograniczoną. ja ludzi określam według innych kryteriów, bo sama w książkach nie doszukuję się jakiejś głębokiej nauki rozwijającej mój umysł i inteligencję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smacznegooo
"coś z tobą nie tak? " pratchett, nie, nie uważam tak, ale pytam się, dlaczego Wy myślicie, ze jest ze mna "cos nie tak" skoro czerpię przyjemność z innych czynnosci. ja nie zabraniam nikomu delektowac sie slowem literatury pięknej i nie uważam za kogoś gorszego, ponieważ nie potrafi np. wymienić wszystkich mięsni człowieka, więc dlaczego ja jestem uwazana za niepelnowartościową osobę przez to, ze nie cieszą mnie te same czynnosci co Was?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pupa77
smacznegooo - żadna książka cię nie zaciekawiła? Widzicie, z reguły to jest tak, że nawet dla największego amatora książek, nie każda powieśc to przyjemnośc. Dla mnie 95% lektur szkolnych to była męczarnia. Bo są po prostu nudne. Czytałam jednak już od dziecka rzeczy które wybierałam sobie sama, najpierw komiksy, potem np. "Nawiedzony dom" Chmielewskiej, i inne kryminały dla dzieci. Potem Mastertona, Kinga i innych. Szkoła powoduje moim zdaniem, że człowiek zniechęca się do czytania...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pratchett
bo czytanie książek to także, nawet nieświadome zdobywanie wiedzy. i nie oszukujmy się - większość ograniczonych osob nie lubi czytać. stąd ten pogląd. moim zdaniem niektóre pozycje kulturalny człowiek w dzisiejszych czasach powinien znać. tak samo jak powinien wiedzieć gdzie leżą włochy, a gdzie sumatra (przykład mojej koleżanki, która nie potrafiła na mapie świata wskazać gdzie leży europa - pokazywała amerykę południową :O brak słow)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
a skąd matematyk nauczył się matematyki jak nie (między innymi) ze specjalistycznych podręczników? :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pratchett
nie uważam, że coś z tobą nie tak bo nie lubisz czytać, ale myślę tak dlatego, że z góry uważasz osoby lubiące czytać za wywyższające się ponad innych :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pupa77 - czytanie, patrzenie na literki i skaczenie po kartkach na całe 200 stron. Istnieją streszczenia i filmy :) bym jeszcze miał sie męczyc :D :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kefir z kota
porównaj ludzi czytających z tymi, którzy książki w rękach nie mieli. ponad połowa czytających będzie bardziej rozgarnięta od nieczytających. i stąd bierze się ten pogląd dlatego nie wymagaj od czytelników, że będą bez uprzedzeń podchodzić do osoby szczycącej się jedną przeczytaną książką w życiu :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×