Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość czarnoczarni

samolubna?

Polecane posty

Gość czarnoczarni

Czy jestem okazem egoizmu i samolubstwa?Tak mowia moi rodzice poniewaz chce jechac z moim chlopakiem 250 km na wesele do mojej kuzynki -tylko my.Rodzice pojada sobie PKS em poniewaz nie potrafilabym ich zniesc przez nawet te 3 godziny w samochodzie (zawsze sie kloca i tworza duszna atmosfere),rodzice mowia ze jestem egoistka a moj chlopak samolubem,bo nie chce wziasc rodzicow,ale ja ich naprawde nie chce,czy tak sie nie robi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
upa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W tym wypadku, egoizm jak najbardziej wskazany. Proponuję jak najszybciej się wyprowadzić z daleka od domu. Powodzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość egooooizm
jest wskazany zawsze w kazdym wypadku:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 987654321
A powiedziałaś im dlaczego nie chcesz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
dziekuje tobie,wlasnie tak czuje,potrzebuje jednak wsparcia,poniewaz zewszad slysze wypominanie tego co chce robic bez rodzicow,wedlug nich rodzina powinna trzymac sie razem,a to ze dla mnie najwazniejszy jest moj facet jest "zle",w dodatku te ciagle klotnie rodzicow,obrazanie sie,zlosliwosc.Oni naprawde uwazaja ze to ze beda musieli wydac te iles tam zlotych na Pksa i sie nim tluc to wielkie zlo ktore im wyrzadzam bo nasze auto bedzie jechalo "puste",dwa miejsca z tylu akurat beda jechaly wolne..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
powiedzialam im ze sie nie potrafia zachowac przy ludziach i ze wole jechac z moim narzeczonym sama,bo bedzie mi wstyd,czy ja zle robie?? :( wzbudzaja we mnie taka wine ze bede sie zle bawila na tym wesulu do tego nigdy mi tego nie zapomna i beda wypominac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyprowadź się. Nie Ty ich krzywdzisz, tylko oni Ciebie. Dziwne, że masz wyrzuty sumienia, skoro Twoi rodzice nie mają. Chyba gdzieś się geny poplątały ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
no oni nie maja ,bo uwazaja ze to ja trace pieniadze i jestem za wygodna-bo albo mozna ich wziasc do auta (oszczedza na biletach) albo mozna jechac z nimi pociagiem (bo autem jest drogo i ja nie oszczedzam),a poza tym bo powinnam sie "intergowac" z rodzina,z ktora-gdy przebywam-dusze sie psychicznie.Powinnam,powinnam zaczac zyc na swoim tylko ze wtedy beda dzwonic i mnie meczyc znowu czyms

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dlatego trzeba się zacząć porządnie stawiać, żeby przestali męczyć. Najwyżej się Ciebie wyprą, ale nie wiem czy Ci na tym w ogóle zależy ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
Oni sie mnie z latwoscia wypra,ale ja mam juz tak "wyprane"emocje i lata manipulacji zrobily swoje ze gdyby tak sie stalo to bede do konca zycia miala wyrzuty sumienia ktore beda mnie zrzerac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Możesz wybrać, albo mieć ich całe życie na głowie, albo żyć bez nich. I jedno i drugie poniesie za sobą konsekwencje dla Twojego spokoju psychicznego. Zastanów się co bardziej. Jeśli masz wsparcie w narzeczonym, to proponuję jednak zostać przy nim, a rodzicom powiedzieć stanowcze nie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
na przyklad jestem tez samolubna bo chce wynajac z narzeczonym mieszkanie ale wedlug rodzicow stawiam ich w zlym swietle,mowia ze to wstyd przed rodzina,ze co oni rodzinie powiedza i ze po co,ze w domu mam najlepiej albo ze szybko do nich wroce,albo ze zostane i tak sama,bo moj narzeczony mnie zostawi :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przestań tyle gadać, już wszyscy wiemy, co z Twoich rodziców za "ziółka" :D Jesteśmy po Twojej stronie, a Ty powinnaś zostać po stronie narzeczonego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
no ja wiem i dziekuje :) potrzebuje tylko sily a caly "system" kosciol,w szkole uczono ze nalezy "szanowac" rodzicow,i te pieprzone poczucie winy gdy robi sie po swojemu,ale dziekuje za dobre slowa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Problem z naukami w młodym wieku jest taki, że jak człowiek dorasta, to zaczyna dostrzegać w tych naukach brak sensu, dziury. A jaki jest sens życia według bezsensownych zasad? Poza tym, takie zachowanie Twoich rodziców jest niezgodne z Konstytucją RP :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czarnoczarni
Niezgodne z konstytucja RP?Jak to? ;) ale by bylo gdybym im to powiedziala,obrazili by sie ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ogranicza Twoją wolność. Wpraszają się do Twojego otoczenia, gdzie nie są mile widziani.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego zaraz
A ja uważam, że jednak powinnaś ich zabra autem na ten ślub. Wyprowadzic sie, owszem, i życ osobno jak chcesz, prosze bardzo. Ale to idiotyczne jecha tyle km autem z wolnymi miejscami i ich nie zabrac. A jak to głupio będzie na miejscu wyglądało, to druga sprawa, bo na pewno o tym rozpowiedzą. Najwyzej mozesz powiedziec, ze maja byc mili w czasie podrózy i najwyżej z wami nie gadac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×