Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kup se bobra

Pytanie do kobiet w związkach/małżeństwach.

Polecane posty

Gość kup se bobra

Moje Piękne, Czy zakochałyście się w swoim mężczyźnie odrazu czy zajęło Wam to troche czasu? Ile? To ważne dla mnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a na cholerę ci odpowiedź? chyba, że do ankiety nawet jeśli 1000 kobiet stwierdzi, że były w stanie pokochać męża po jakimś czasie to nie znaczy, że i tobie uda się tak samo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
ja jakoś nie od razu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Od razu to można sie zauroczyć :D a pokochać z czasem jak sie poznaje. .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup se bobra
Wiesz, po prostu ciekawi mnie jak sie przedstawia statystyka, pojmuje rzeczy w sposób logiczny. Jezeli wiele kobiet zakochalo sie po jakims czasie no to fajnie, moge wpasc w ten zwiazek, ktory mam na oku. Jesli mało to nie będe się wyzymać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup se bobra
No dobra, załóżmy, że ja się nie zauroczyłam odrazu, bo znam tego Pana lat 4 i istniał sobie gdzieś obok jako Pan Prawie Idealny, ale Pan Nie dla Mnie. Jak się okazało, że jednak dla mnie to jakoś nie mam siły żeby się w to angażować, nie chce mi się chcieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup se bobra
18 lat już nie mam więc przydaloby się w końcu z kimś związać. On pasuje jak ulał, mnie i mojej rodzinie. Przystojny, niezależny finansowo, inteligentny, zabawny, rodzinny, dobry, czuły, zapatrzony we mnie jak w obrazek. To byłby całkiem niezły związek. Lubie go, ale no kurczęęęęę moze musze poczekać na milosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja po 3 latach bycia w
zwiazku, 7 latach znajomosci, i to o dziwo, szalenczo :) 5 lat razem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup se bobra
czyli sie da, a to ciekawe. dlaczego wiazalyscie sie bez milosci?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość precelek....
powiem tak-mnie zajelo to jakies pol roku. I bardzo sie meczylam-bo on tez byl Panem Idealnym-Nie Dla Mnie,zaradnym,zakochanym,uczynnym i milym.I teraz czasem mysle sobie,przed snem-czy dlatego ze JA chce,czy ze RODZICE chca,bo dobra partia:/ niestety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Miałam kolegę….ot kolega, sympatyczny, zawsze go lubiłam….nawet bardzo, po prostu wzbudzał moją sympatię…. Z nim podobnie, lubił mnie itd., ale związywał się z innymi dziewczynami – no ja też spotykałam się z innymi, nawet do głowy mi nie przyszło, że mogę być z nim w związku…. Znajomość trwa ok. 8-9 lat. I nie była to bliska znajomość…po prostu kolega – koleżanka z pracy, jakiś tam spotkanie raz na pół roku, jak była okazja to częściej ale już w większej grupie….. I tak z rok temu, on zerwał ze swoją ówczesna kobietą….i tak ni stąd ni zowąd zaczęliśmy się spotykać i spędzać ze sobą czas…po miesiącu coś zaiskrzyło, po dwóch uznaliśmy, że spróbujemy być razem, po kolejnych dwóch oświadczył mi się i nie miałam wątpliwości, ze to jest TO :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup se bobra
No ja nie chce małżeństwa bez miłości, jasna sprawa:) Biała sukienka i to wszystko inne tylko z cudownym i ukochanym u boku. Inaczej to nie ma sensu. Tylko nie wiem czy jest sens czekać aż to "zaskoczy". Bo powinno "zaskoczyć", nie? Ostatnio jest nawet lepiej, zdenerwował się na mnie kiedy dzień przed Komunią u niego w rodzinie powiedziałam mu że jednak z nim nie pójdę i zaczął być mniej miły, a to we mnie jakąś siłę walki obudziło.. Lubie go.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość A u mnie
na samym początku było zauroczenie,po pól roku stwierdziłam ze to moja połóweczka:)Wiem że ja szybciej poleciałam,mój chłopak dopiero wyznał mi magiczne słowa po roku.jestesmy już ze sobą 7 lat i dalej jest tak fajnie jak na początku. A jednak się da:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaiiaiaqa
Od pierwszego wejrzenia. Dodam, że w dość paskudnym pubie, w którym oboje znaleźliśmy się przypadkiem:) P.S.Od 8 lat jestem mężątką:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość J.J.
nie od razu, najpierw mój obecny maż dostał kosza:D wyjechał do szkoły chorażych i rzucał w moje zdjęcie nożami:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość J.J.
ponownie spotkaliśmy się po paru latach- i dopiero wtedy zaiskrzyło, i tak skrzy juz 5 lat:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kup se bobra
Od pierwszego wejrzenia..? No ja też go wypatrzyłam 4 lata temu i bardzo wpadł mi w oko. Pamiętam to wydarzenie doskonale, byłam na zawodach i sędziowałam akurat mecz jakimś maluchom, a on stanął przy linii boiska i zaczął coś krzyczeć do któregoś z chłopców. Uśmiechał się, a koło oczu zrobily mu się śmieszne zmarszczki. Znalazł ze mną kontakt poprzez moje szefostwo. Wtedy bylam w z kimś innym.. Ale ostatnio się spotykamy i jest miło. Ale bez fajerwerków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
My znalismy sie jakies 3 lata, ale niezbyt dobrze bo to byl znajomy znajomych. Bardzo sie lubilismy, on mi sie podobal, itd. Teraz wiem ze ja tez mu sie podobalam i to od dluzszego czasu. Potem przypadkiem nasze drogi sie zeszly (okazalo sie ze to nie byl przypadek, ale znajoma maczala w tym palce :P) Od pierwszego dnia zaiskrzylo, bo juz wczesniej bylismy soba zauroczeni.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to moje zdanie
ja sie wcale nie zakochalam tylko jestem z nim bo jest dobry, dba o mnie, no i jest mi z nim dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to moje zdanie
oczywiscie ma duzo dobrych cech charakteru. razem 7 lat i w malzenstwie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość koteczek...23
ja jak poznałam swojego obecnego chłopaka to do głowy by mi nawet nie przyszło że bedziemy kiedyś razem...on tak samo...jednakże czas mijał poznawaliśmy się co raz lepiej..niewinny flirt zaczął się przeradzac w co raz to większe uczucie...teraz kocham go..jest dla mnie wszystkim....wiem że ja dla niego też...a zajeło nam to jakies 4 miesiace....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja również nie zakochałam się od razu... Pierw się kumplowaliśmy, mieliśmy wspólnych znajomych, razem spędzaliśmy sporo czasu, ale traktowałam go jak dobrego kumpla, któremu mogę o wszystkim opowiedzieć, zwierzyć się i szczerze pogadać... On pierwszy mi powiedział, że mnie kocha... Wówczas strasznie się wystraszyłam i zniknęłam z jego pola widzenia na parę tygodni. W między czasie wydarzyło się sporo rzeczy, które miały duży wpływ na moje życie. Jednak po tej przerwie zaczęłam sie z nim kontaktować na gg przez sms, wyjaśniłam mu, że nie jestem gotowa na nowy związek, a poza tym nie czuje tego co on do mnie. On w sumie jak by się tym nie przejął i znowu zaczęliśmy się spotykać na stopie koleżeńskiej. Trochę czasu mi to zajęło zanim się skumałam, że ja też go kocham i nie wyobrażam sobie, żeby jego nie było ze mną..... Jesteśmy razem już 3 lata...i planujemy razem przyszłość... :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja po 3 latach bycia w
bo nie umialam pokochac po poprzednim zwiazku i bylam przekonana ze nigdy wiecej... a on nalegal :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość he5ty4w
ja od razu go pożadałam jak go tylko zobaczyłam :) :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to moje zdanie
pozadac a kochac to ROZNICA!! ja mojego nie kocham a pozadam:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×