Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość alibea

DOSTAŁĄM POZEW O ROZWÓD

Polecane posty

Gość alibea

Jestem 10 lat po slubie.Trzy lata temu maz zwiazal sie z 19 latka, mial wowczas 35 lat.W tym czasie okazalo sie , ze jestem w ciazy.To nasze drugie dziecko.Romansowal z panienka przez caly okres mojej ciazy, ukrywali sie .Proponowal mikilka razy aborcje.Nie zgodzilam sie wowczas powiedzil mi, ze "nie dokonalam wyboru wiec radz sobie sama.Nie pomogl mi nic w ciazy, odsuwal sie ode mnie jakbym byla "tredowata", przestal jesc to co ugotuje, co kupie, zmienil sypialnie na osobne, zakazal wspolnych wyjazdow do rodziny, znajomych.Powiedzial mi wprost"nie wkladaj dupy do nieswojego samochodu".Mialam nadzieje ze po urodzeniu dziecka sytuacja zmieni sie.Bylo wrecz gorzej.Nie odiwezdil nas ani razu w szpitalu, nie zadzwonil ani razu.Przyjechal z łaska po mnie do szpitala , ale nie wszedl na oddzial.Dziecko niosla mi polozna a potem siostra.Gdy wrocilismy do domu, wyjal dziecko z auta, polozyl w gondoli od wozka w zimnym korytarzu i wsadzil tylek w auto i wyjechal na kilka godzin.Zostalam sama z dzieckiem , z pusta lodowka, bez obiadu....Nawet na dziecko nie chcial spojrzec.Tesciowa zreszta tez.Bylam po cieciu sesarskim , ledwo chodzilam.Nie pomogl mi wniescwody do kapania , ogolnie zero pomocy.Przez 20 msc jak mieszkalismy razem nie byl nigdy z malenstwem na spacerze.Latem ubieglego roku maz poszedl na wesele do jego rodziny z ta panienka.Wowczas podjelam decyzje o wyprowadzce.Chcialam odpoczac od tego.Niedawno dostalam pozew o rozwod , bez orzekania o winie.ZA kilka dni mam sprawe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość pieciozolotowka
jezu.... takiego na sznurze od prania powiesic, co za parszywol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uper
haah cwaniak z koziej wolki..bez orzekania o winie, jeszcze czego!!! nie daj sie wrobic kochana, nieorzekanie o winie ciagnie za soba pewne konsekwencje i blokuje ci pewne mozliwosci !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiertelnie smutna
No i co? Mial racje facet. Zaproponowal Ci aborcje, wiedzialas, ze na nic nie mozesz liczyc, to jeszcze dziecko urodzilas. Tak jakbys na chama chciala go zatrzymac, bo myslalas, ze jak urodzisz mu nastepne dziecko to sie zmieni? Dobrze Ci tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wawelny
jak ja bym chciał mieć takie powodzenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibea
smiertelnie smutna-uwazasz, ze powinnam zabic wlasne dziecko???? NIGDY BYM TEGO NIE ZROBILA.a JEGO ROMANS WYDAL SIE POZNIEJ, GDY JUZ BYLAM W CIAZY.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiertelnie smutna
Autorko, lepiej przyznaj sie, ze liczylas, na to, ze jak urodzisz, to on sie zmieni. A teraz z siebie robisz ofiare. Wiedzialas, ze ma romans, wiedzialas, bo powiedzial Ci i dawal do zrozumienia, ze juz Cie nie kocha i Cie nie chce, to Ty na co jeszcze liczylas? Ze bedzie sie opiekowal Toba i dzieckiem? Zal mi faceta. Baby sa glupie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolek......
wcale jej nie dobzre , aborcja jest zakazana , a namawianie do niej podchodzi pod paragraf . to tak w skrócie . Musisz wywalczyc orzeczenie winy - wtedy bedziesz mogła sadzic go o elimenty jak na dziecko tak na siebie samą ! jesli orzeczenia winy nie bedzie bedziesz sie miala tylko gorzej , a tak cale zycie maż bedzie musiaal na ciebie łozyc jesli dobrze to rozegrasz , madra kobieta potrafi zniszczyc faceta ! takiego jak On i ma za prawo za sobą ! nie sugeruje tu walki ! mysle ze wszystko sie dobrze skonczy a wy pozostaniecie przyjaciułmi - jesli nie , a to co piszesz jest prawda i ma faktycznie miejsce , zas winy twej w tej calej sytuacji nie ma , to walcz .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibea
Smiertelnie smutna-napisalas"dobrze mi tak".Wisz, nie zycze CI takich przezyc.Chyba musisz byc bardzo zgorzkniala kobieta skoro tak piszesz.Maz zrobil wielkie swinstwo przede wszystkim dzieciom, bo starsza corka na to wszystko patrzyla, na jego zachowanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość karoolek......
jak ja nie kochał to mial z nia nie zypiac , a jak sypiał to mial sie zabezpieczyc , a nie dobzre sobie robic a potem konsekwencje dlaej na kobiete zwalac , wiec nie pitolcie tu ze dobrze jej tak ! i ze on jest cacy a ona głupia .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrob sobie kolejne
dziecko w ramach "ratowania związku".:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkd
Sorry, ale nie żal mi cie ani trochę. Dawałaś sie szmacić i pomiatać, licząc na cud? Ze mu się odmieni, jak zobaczy dziecko? Kobieto, gdzie ty masz honor? Potrafisz tylko z siebie robic ofiarę. Skoro wiedziałaś o romansie męża, a ten tobą w tym czasie pomiatał, to sama powinnaś była zażądać rozwodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uper
uwielbiam ludzi pokroju smutnej sfrustrowanej pizdy...pewnie, najlepiej by bylo gdyby wszsycy mieli chujowe zycie, nikomu sie nic nie ukladalo, kazdy by cierpial i byloby gites....widac zes w zyciu po dupie nie dostala ze piszesz takie farmazony...kurwa co za kraj, co za spoleczenstwo...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibea
smiertelnie smutna-owszem powiedzil mi o roomansie w dniu , kiedy ja powiedzialm mu o ciazy.Niestety nic wczesniej nie wiedzialam.I mas zracje, mialam nadzieje ze sie zmieni po urodzeniu dziecka..ze zmini stosunek do malenstwa.A on okzaal sie wielkA SWINIA....bo zrobil przede wszystkim swinstwo dziecku.Teraz gdy rozowd w drodze nalega na to aby dziecko widywac raz w tyg , wczesniej jak mieszkalismy razem nawet dziecka nie chcial dotknac przez 20 msc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiertelnie smutna
Autorko, ja tez podobne rzeczy przechodzilam jak Ty. Nie jestem zgorzkniala. Tez bylam w podobnej sytuacji i robilam z siebie ofiare. Ale z perspektywy czasu wiem, ze bylam glupia jak but a teraz Ty taka jestes. dajemy sie ponizac i liczymy na cud. A moze on wroci, musze sie tylko bardziej starac, a moze jak zobaczy dziecko, to mu sie odmieni i inne pierdoly. Nie jest mi Ciebie zal ani troche. A faceta rozumiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość boze co za luddzie tu siedza
czemu ona jest winna??? bo nie chiała zabic wlasnego dziecka dla wygode meza??? załosni ci co ją krytykują:-O takiego faceta to normalnie zniszczyc teraz jak tylko sie da!!!! niech ma za swoj romans, mam dopiero 20 lat i jakby mnie takie cos spotkalo to pozalowałby i to gorzko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość czytam to co pisze
autorka i nasuwa mi sie jedno - jak inni (mąż) ma miec do niej szacunek skoro ona sama go do siebie nie ma i daje sobą pomiatać????????????:O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przez tolerowanie takiego
stanu rzeczy niejako sama sie prosiłąs o to.:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibea
smiertelnie smutna-owszem jestes zgorzkniala baba, przeszlas niby to samo i bronisz faceta??? Ja nie robie z siebie ofiary, po prostu opisalam swoja sytuacje ..A Ciebie mi zal, bo masz tyle goryczy w sobie, w swoim sercu..tyle nienawisci...powinnans skorzystac z pomocy psychologa!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiertelnie smutna
Autorko, mylisz sie. Nie zrobil swinstwo dziecku, tylko Tobie. On nie chcial tego dziecka. To Ty je chcialas urodzic. Mnie tez partner jak sie dowiedzial o ciazy, zaproponowal aborcje. A ja, podobnie jak Ty urodzilam to dziecko. Liczylam na cud, ze on sie zmieni, ze jak sie bede starala, to bedzie dobrze. I gowno. Bylo tylko gorzej. Dawalam soba pomiatac i byla slepa i pojebana jak 3 dupy. Przepraszam za slownictwo. dzis juz rozumiem jak glupia bylam. A teraz Ty taka jestes. Przykre to, wiem, bo mnie zajelo duzo czasu uzalanie sie i rozpamietywanie. Ale postaraj sie go zrozumiec. On juz Cie nie chcial i pokazywal Ci to na kazdym kroku. A seks i ciaza? Moze Ty go do tego sprowokowalas? nie wiem, nie osadzam, ale wina tez czesto lezy po stronie kobiety. Jak juz baba widzi, ze facet sie wypala i cos jest nie tak, to ona, zamiast ratowac zwiazek, na chama chce faceta zatrzymac, stosujac wszystkie mozliwe sztuczki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dkdkd
Owszem, robiłaś z siebie ofiarę przez 9 miesięcy i robisz to nadal. Jakbyś miała krzytyne honoru i szacunku do samej siebie, to byś dawno kopnęła gnojka w tyłek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibea
a gdzie mialalm odejsc z malym dzieckiem? pod most.....Pomiatac soba nie dalam, zylam swoim zyciem , zylam dla dzieci.Odeszlam, gdy mialam dokad.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
smiertelnie smutna tylko prowokuje glupimi textami, nie zwracaj na byle co uwagi. Wspolczuje ci sytuacji autorko :O Nie zgadzaj sie na rozwod bez orzekania o winie, sprytnie to sobie wymyslil, wyslal ci taki pozew i juz jest gotowy zaczac sobie nowe zycie. Dowiedz sie w jaki sposob mozesz zmienic pozew. A swoja droga ta jego mamusia to tez niezla jest :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbbbbkkk
"On juz Cie nie chcial i pokazywal Ci to na kazdym kroku." DOKŁADNIE

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiertelnie smutna
I znowu sie mylisz, autorko. Nie mam w sercu zadnej goryczy ani nienawisci. po prostu jestem doswiadczona, duzo przeszlam i juz patrze na wszystko pod innym katem. Za to Ty powinnas skorzystac z pomocy psychologa, bo nie radzisz sobie z wlasnymi emocjami. Robisz z siebie ofiare, uzalasz sie, a nie moglas nawet facetowi utrzec nosa jak widzialas, ze on Cie lekcewazy i poniewiera. Gdzie Ty oczy mialas?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Pfffffffff
Dziecko się samo nie poczęło- trzeba było dwojga do tego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość vbbbbkkk
Taaak? A potrafiłas powiedziec gnojowi: wynos się do kochanki? Potrafiłaś sama złożyć pozew o rozwód? To nie pieprz, kobieto. Czepialas się go jak pijany płota i tyle.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość smiertelnie smutna
Dupcia marzenie, wcale nie prowokuje. Staram sie tylko jej oczy otworzyc ale widze, ze ona potrzebuje sie wiecej pouzalac i zeby ja tak po glowie wszyscy glaskali, bo jaka ona jest biedna. Zaszla w ciaze, dowiedziala sie wtedy o romansie meza, ktory juz wczesniej ja lekcewazyl i poniewieral i liczyla na cud, ze mezowi sie odmieni. No nie, nie rozumiem kobiety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość alibea
Smiertelnie smutna-owszem chodze do psychologa, takze ze starsza corka....nie zgodzilaam sie na rozwod bez orzekania o winie...bede walczyla o jego wine..poza tym..masz tyle goryczy , nienawisci w sercu ze TOBIE JEST POTRZEBNA POMOC PSYCHOLOGA! ALBO PO PROSTU JESTES TAK GŁUPIA, ZE MScISZ SIE NA KAZDEJ OSOBIE KTORA COS W ZYCIU PRZESZŁA,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×