Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość starsza siostra2009

Niewychowany dorosły człowiek-HELP!!

Polecane posty

Gość starsza siostra2009

Chciałabym wam tu przytoczyć sytuację mojego brata. Uważam, że jest on niedostosowany do życia w społeczeństwie, miedzy innymi z powodu braku wychowania go przez rodziców. Czym jest starszy tym jest gorzej. I chciałabym się was poradzić co można by zrobić w tej sytuacji. Ma on już 20 lat, skończył ledwo szkołę, i czasem gdzieś popracował ale ogólnie to mu się nie chce, i zbija codziennie bąki w domu nic nie robiąc pożytecznego a na dodatek robi zło. Jak proszę mame , żeby się trochę za niego wzięła i konkretnie jej podpowiadam(z racji kształcenia)co by mogła zrobić to ona się na mnie wnerwia i wyzywa,że się wymądrzam, i w ogóle nie chce mnie słuchać. Już pomijając wszystkie jego złe występki i tym podobne ostatnio chyba doszedł do szczytu możliwości. O godzinie 8 kiedy to mama szła do pracy, zażyczył sobię od mamy samochód bo on chce pojeździć, a mama wydaje mi się pierwszy raz mu się sprzeciwiła i powiedziała, że mu tego samochodu nie da, bo ostatnio ciągle nim jeździł a że (samochód jest stary i ma nam służyć tylko do nauki i wyćwiczenia się w jeździe a nie do rajdów ) go zajeździł, to mu go nie chciała teraz dać i trzeba było dać go do naprawy i zapłacić za to sporo kasy. No i generalnie ja sobie w tym czasie spokojnie spałam. Aż do godziny 9 kiedy zaczął puszczać strasznie głośno muzykę i mnie obudził. Jakiś szatan w niego wstapił domyślam się, bo wstałam poszłam sprawdzić co się dzieje, pytam się go czemu tak głośno muzykę puszcza a on do mnie \"z ryjem\" i wyzywa i puszcza piekne wiązki słów do bogu winnej mnie. No to se poszłam zwracając mu tylko uwagę, że ma się uspokoić i tak do mnie nie mówić bo mu nic nie zrobiłam. No i po paru minutach, kiedy prasował sobie chyba spodnie, poszłam sama i mu ściszyłam tą muzykę. A on na przekór poszedł i ją jeszcze bardziej zgłośnił. I mnie wnerwił w tym momencie bo niedość , że mnie obudził, niedość że sie zachowuje jak psychol, to jeszcze sąsiedzi się zlecą, a muzyka naprawdę była głośno jeszcze jak się ma basy i kolumny. Wnerwił mnie tymbardziej, że zrobił glośno muzykę \"tak naprzekór\" i zamknął pokój swój na klucz(który też mówiłam mamie, żeby mu zabrała, bo co to znaczy, ale oczywiście mnie zlała) no to moja cierpliwość się skończyłam i stwierdziłam, że wyłącze korki i prąd to ta muzyka ustanie, ale zanim zdążyłam dojść do tej całej skrzynki to on już tam był pierwszy usiłująć wszytsko to całe wyrwać, ale widocznie nie mógł i przez przypadek sam sobie wyłączył prąd. Wogóle co za bezsnesowne zachowanie. No i chwilę był spokój, po czym on zapowiedział, że zaraz znowu włączy, ale w tym że czasie kiedy on prasował to ubranie sowj w dużym pokoju, ja tam poszłam po coś, a on zaczął manifestowac jakoś dziwnie swoją osobę i niedość że rozwalała cokolwiek mu stanęło na drodze czy wywracał, to jeszcze rzeczy które były po proaniu wyprasowane na fotelu leżały, i ja je chciałam wziąć tzn swoje tylko on też do nich podszedł i zaczął wyrzucać gdzieś w kosmos wszytskie co nie są jego, tzn rodziców i moje. Ja patrze co on robi i każe mu przestać a on nic. W końcu go złapałam za ręke i mu jeszcze raz to powtórzyłam, to on mnie złapał jak jakiś zapaśnik sumo powywracał na milion sposóbów i walnął mną o ziemie, żeby mnie obezwładnić, chociaż nie wiem po co, powyginał mi ręce, i potem puścił hmmm... to jest ciekawe zachowanie, bo w sumie nie biliśmy się od 2,3 lat już. I nawet nie zdażyliśmy się tu pobić, tzn nie zdążyłam mu nic zrobić nawet, i jedyną agresją która wobec siebie dotychczas stosowaliśmy była typu zamykanie kogoś w pokoju bądż słowan z jego strony, bądź robienie czegoś na złość, a tu agresja fizyczna hmmmm.... No i jak mniepuścił to ja byłam trochę w szoku, że on do takich rzeczy jest zdolny, i potem jakoś tak wyszło że zostawił klucze w dziurce od drzwi pokojowych i wszedł do pokoju , oczywiście włączając muzykę na całą parę. no to zakmnęłam go tam do czasu aż się uspokoi. I tak posiedział parę minut oczywiście waląc w szybę, i krzycząc, że sobie ręke przeciął i że musi się opatrzeć , i zaczął histeryzowac, że zaraz wszytsko zakrwawi , że już jest zakrwawione. A ja mu cały czas mówiłam, że się ma uspokoić, i wtedy mu otworzę. No i tam mu otworzyłam po jakimś czasie, i rzeczywiście miał kropelkę krewki na ręku. Ale to ja nie wiem czy on sobie sam się okaleczył czy od czego. Ale oczywiście wytarł ranę, i poszedł mnie zamknąć w pokoju. Ja oczywiście spokojnie siedziałam. A on zaczął mi krzyczeć, że teraz mnie zamknął i że własnie wychodzi i nikt mi już nie otworzy bo nikogo nie było w domu więcej, i nie wiem czy kto inny też ma klucze do tych drzwi. No ale w końcu matka przyszła na chwilę z pracy i mi otworzyła drzwi. A mój brat uciekł sobie gdzieś na dwór. Po czym po paru chwilach napisał do mamy smsa, który zabrzmiał jak groźba, że od dzisiaj już zawsze będzie tak robił,i że ona się doczeka. I dowiedziałam się, że w takich kłotniach to on zawszze takie rzeczy już nie pierwszy raz wypisuje do mamy przez smsa, a on mu odpisuje i to jeszcze tak jakby była jakąś jego koleżanką... Typu że ma się zastnaowić nad zachowaniem. No litości.... Może jego przypadek trzeba by było gdzieś zgłosić? Proszę o porady i co o gólnie o tym myślicie. Co zrobić w takiej sytuacji? Bo ja się niedługo zacznę bać mieszkać we własnym domu, skoro wszyscy maja w dupie takie zachowanie, a mama żadnych konsekwencji nigdy z niczego nie wyciąga. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wykwintnie...
wyrazy glebokiego wspolczucia ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jedynaczkaaaaa
nie ma to jak rodzina wielodzietna, żrą się ile wlezie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hulajnóżka
Współczuję, Starsza Siostro. Mam rodzeństwo, ale takich schiz, nawet 20% tego nie było. Nie śmiałam się postawić. Raz siostrę kopnęłam w łydkę w złości. I tyle. Zawsze szacunek i do starszego rodzeństwa, a przede wszystkim ro Rodziców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość po ile macie lat
:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość starsza siostra2009
Wiek jest napisany, brat 20 lat i starsza siostra. A tak oprócz współczucia to może jakieś rady? Takie trochę efektywne... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość hertyko
Wiesz moja rada trochę po niewczasie, nie obrażajcie się, ale niestety , tak to jest z potomkami płci męskiej...to nie moj wymysl ale fakty, kobieca populacja jest bardziej uśredniona natomiast wsrod mezczyzn jest wiecej geniuszy i wiecej debili. Czyli generalnie, dziewczynki są milsze , jesli tak to nazwac w wychowaniu. Po prostu z chłopcami jest większe ryzyko , ze będą problemy...Nie chodzi mi o jednostokowe problemy- typu "wpadki", bo to tak samo sie zdarza dziewczynom- np ciąza, ale o osobowość , charakter i zachowanie dlugofalowe. Ja ci nic nie poradzę, bo mam brata gnoja tak samo, Przykro mi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Brat mojego chłopaka jest dokładnie taki sam. Jak był malutki to na coś tam chorował i od tej pory niczego mu w życiu nie brakowało, na czym traciła oczywiście reszta rodzeństwa... Teraz non stop pije, jak sie wkurzy to bije pięścią gdzie popadnie (w poprzednim domu nawet była dziura w ścianie i z dumą stwierdził że on ją zrobił) Kwestia wychowania, jak ktoś ma za dużo w życiu to myśli że mu sie to należy, a jak mu ktoś nagle kranik przykręci to zaczynają się histerie... Coś czuje że marnie skończy Twój braciszek...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość likto
wie,ze na wiele moze sobie pozwolic bo matka nic mu nie zrobi.. I do tego wariuje z nudow Potrzebna mu praca i solidne zmeczenie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bummmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
likto dokładnie np. zachowanie psa zależy m.in. od tego ile razy sie z nim chodzi na spacery, (tak żeby sie porządnie zmęczył) jak jest niegrzeczny to często wystarczy z nim pobiegać i ma sie spokój

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×