Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

uzia

rodzinne spotkania

Polecane posty

zastanawiałam się długo czy poruszyć ten temat, ale stwierdziłam co mi szkodzi ... moja przyjaciółka ma faceta od 3 lat, który widać że jest za nią, kocha ją i szanuje. Nie jest typem pantoflarza i potrafi postawić sprawy jasno lub czasami pójść na kompromis. Wczoraj była u mnie porozmawiać o jego nastawieniu do spotkań rodzinnych. Chciała żeby poszedł z nią na urodziny jej bratanka z jej rodzicami do brata, ale on stwierdził że nie pójdzie - gdyż uznaje to za spotkanie rodzinne a on rozmawiając ze swoją mamą posłuchał jej hm... stwierdzenia że nie są małżeństwem i on nie musi uczestniczyć w spotkaniach rodzinnych. Natomiast jeśli chodzi o wesele w rodzinie to pójdzie gdyż jej zależy.... w trakcie rozmowy stwierdził że to że nie idzie nie świadczy o tym że nie będzie chciał z nią kiedyś się pobrać. właściwie nie wiedziałam co jej poradzić. Z jednej strony rozumiem ją bo chciałaby żeby uczestniczył w jej życiu rodzinnym, a z drugiej rozumiem jego że faktycznie nie musi jeszcze być na wszystkich urodzinach, imieninach, pogrzebach etc. przewrażliwiona jest ona zbytnio czy on nie ma racji i powinien z nią iść skoro mu na niej zależy? bo ja już sama zgłupiałam w tym wszystkim i od wczoraj mnie to męczy ;]]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
widocznie on nie przepada za spotkaniami z obcymi ludzmi i nie bedzie sie czul za swobodnie sa ludzie ktorzy nie lubia spedow rodzinnych nawet we wlasnym gronie a co dopiero w cudzym

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem, ale też z jednej strony to troszkę dziwne :) kumpela boi się że chodzi z maminsynkiem troche, chyba przesadza i za bardzo sie uwrażliwiła na to ;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie moge stwierdzic po jego jednej rozmowue z matka i zgodzeniu sie z jej zdaniem, ze on jest maminsynkiem twoja kolezanka z nim jest od dobrych paru lat, zna i jego i pewnie matke jego tez, wiec sama powinna miec wyrobione zdanie na ten temat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jak mowilam sama nie wiem jak to ugryzc, strasznie poważnie ona podchodzi do tego ;]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzczcxzxc
Moim zdaniem nie świadczy to o tym, że jest maminsynkiem. Po prostu powiedzial , że rozmawiał o tym z mama i ona mu przyznała rację. Ale jakby z mama nie rozmawial, to też by był tego zdania, bo zrozumiałam, że od poczatku nie chciał isć na zadne kinderbale. A nawet jakby sie zasugerował opinią mamy - to jednorazowe zasugerowanie sie opinią mamy nie swiadczy o byciu maminsynkiem, bez przesady. Nawet jakby byli małżeństwem - nie muszą wszedzie ciagnąć jedno drugiego. Jak jemu sie nie chce isć na jakiś kinderbal to po co go zmuszać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzczcxzxc
Problem koleżanki to jest w zasadzie jaki? Że jej facet nie czuje sie z nia blisko zwiazany czy ze nie chce tańczyć zawsze tylko tak, jak ona zagra? Jakby t była moja kolezanka, to bym jej powiedziała, zeby nie swirowała, bo to tylko urodziny jej bratanka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hmmm wydaje mi sie z tego co mi mowila ze chcialaby aby z nia bywal na uroczystosciach rodzinnych i bardzo jej zalezy na tym ale chyba faktycznie za bardzo swiruje ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dffglpoia
No do jej brata, to by mógł iść, bo to w sumie jej najbliższa rodzina...no ale nie musi, jak nie chce, może jeszcze nie traktuje tego związku poważnie, choć 3 lata to sporo. jestem przeciwna poznawaniu się z rodziną na początku związku, ledwo się sami znają, a już po jakiś ciotkach i wujkach się ciągają, paranoja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość xzczcxzxc
Moim zdaniem są imprezy ważne i mniej ważne. Impreza typu urodziny dziecka brata to nie impreza tego kalibru co wesele. Facet nie musi koniecznie chcieć, zeby ktos mu posadził twojego bratanka na kolana, dał mu jakies balony, zeby sie z nim bawił i zeby ciotki swirgoliły nad uchem "o jak sie dobrze z nim dogaduje, to kiedy slub, zebyscie też mogli sobie takiego zrobic?" Dla niego impreza rodzinna to impreza rodzinna i ja to świetnie rozumiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no i tak jej to wytlumacze;) dziekuje za zabranie glosu :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×