Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Katarzyna_ww

Jak sprawić żeby on przestał kochać ją i pokochał mnie?

Polecane posty

Gość Katarzyna_ww

Nie znamy się zbyt dobrze, bo to w sumie dopiero kilkumiesięczna znajomość. Wiem, że jest ciągle zakochany w dziewczynie z którą rozstał się w październiku ubiegłego roku. Pięknie o niej mówi i świecą mu się wtedy oczy. Podkreśla też, że ona go zraniła, teraz ma innego i to koniec sprawy. My znamy się pare miesięcy, a ok. 2 miesiące temu zaprosił mnie na pierwszą randkę, było miło, spodobał mi się jego charakter, poczucie humoru, w jakimś stopniu mnie oczarował, mimo, że nie jest przystojny. Potem była druga, trzecia, poznałam jego rodziców, byłam z nim na kilku imprezach jego znajomych, po drodze wylądowałam w szpitalu gdzie mnie codziennie odwiedzał. Powtarza, że świetnie mu się ze mną rozmawia, że w kobiecie najbardziej ceni intelekt a tego mi nie brakuje... No ale kocha nadal ją. Tego głośno nie mówi, ale czytam to między wierszami. Naprawdę się nim zauroczyłam. Jest romantyczny, dobry, czuły, zaradny, umie się opiekować kobietą. Jak pomóc mu o niej zapomnieć? Nie chce być "klinem", tą drugą, gorszą. Chce być w jego serce najważniejsza... Nie mogę żyć ze świadomością, że jeżeli tylko ona tego zechce to on mnie zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Proszę, pomóżcie mi jakoś w tym, bo ja czuje się totalnie niepewnie teraz... Nie mam pojęcia czy mam uciekac z tego układu, czy co zrobić.:(:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Dobra, nie zgrywaj się, nie bawi mnie to.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoddddda
miałam niedawno podobna sytuacje..nie zakochał sie jednak a mnie serce pękło..ale nie ma reguły może powoli powolutku go oswoisz..ten mój mnie tylko wykorzystał jak się potem okazało:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szkoddddda
tylko to był "przypadek" mega gorszy on kocha była juz 9 lat:( stary sie robi powoli..i tez się do tego nie przyznaje wprost...:( sorry, że o sobie pisze ale wciąż mi ciężko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
On.. Nie wydaje mi się być typem, który mnie wykorzysta i zostawi. Nie nalega na żaden seks, jest po prostu czuły, dobry... Przeżywałam ostatnio ciężkie chwile i był przy mnie bez przerwy, obdarzyłam go ogromnym zaufaniem, bardzo mnie to do niego zbliżyło. Nie wiem jak mam go "oswoić". Bardzo bym chciała żyć z kimś takim jak on... Ale nie chce żeby był ze mną tylko dlatego, że tamta go nie chce. To paskudne uczucie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobra, nie zgrywaj się, nie bawi mnie to. alez to przepis z powaznego czasopisma a moze zapytaj te twoja rywalke, moze ja upij i zdradzi ci swoje tajemne moce?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Ludzie są beznadziejni z tym idealizowaniem swoich 'eksów'. Skoro nie wyszło to coś było nie tak i nie powinno się do tego wracać, to przeszłość... Boli mnie jak on w co drugiej rozmowie nawiązuje do tego jaka to Martunia była i gdzie z Martunią chodził na randki. Ja nie wspominam moich byłych bo to przeszłość, moja sprawa, on nie musi o tym wiedzieć...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
zawsze szczery, normalnie bym sobie z Tobą jajca porobiła ze skrzydeł pająka, ale nie mam humoru, więc sobie po prostu daruj, ok? Pewnie czasem też Ci sie zdarza mieć gorszy dzień więc postaraj się zrozumieć. Jeżeli nie załapiesz co chciałam Ci przekazać to musisz być niesamowicie tępą osobą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Zauważ, że nie mam naiwnej wiary, że pewnego dnia obudzę się, a on będzie mnie kochał i przestanie pieprzyć o Marcie. Chce coś zrobić żeby to się skończyło, albo się wycofać... Nie pogłębiam się w tą historię, wóz albo przewóz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zauważ, że nie mam naiwnej wiary, że pewnego dnia obudzę się, a on będzie mnie kochał i przestanie pieprzyć o Marcie. Chce coś zrobić żeby to się skończyło, albo się wycofać... Nie pogłębiam się w tą historię, wóz albo przewóz. nie masz?? ale szukasz naiwnie zlotego przepisu - spojrz na tytul swojego watku dlaczego godzisz sie na to, ze on wspomina swoja byla przy tobie??? postaw twardo noge, jak mowisz woz albo przewoz, na razie to z tego co piszesz zostaniesz rozjechana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Tak, szukam jakiegoś środka. Liczyłam, że ktoś mi powie co taki mężczyzna może czuć, co myśleć, kim dla niego jestem. Liczyłam na to, że znajde tu kobiety w takiej sytuacji jak ja, w takiej sytuacji jak Marta i męzczyzn w położeniu tego chłopaka. Łapę się czego mogę... Wiem, że to ze godze sie na rozmowy o Marcie to błąd.. Od jakiegos czasu jednak tych rozmow nie ma bo mamy inny, duzo powazniejszy temat. Boje sie ze jak problem minie to rozmowy powrócą..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość millena26
Ja własnie miałam taką naiwna wiarę. Cały czas kochał kobietę z przeszłosci, zaczęliśmy się spotykać też miło, kulturalnie, nie na sex, też mnie odwiedzał jak byłam chora, pomagał i zakochałam sie a on wciąz myślał o tamtej. Trwało to prawie 3 lata teraz niby jestesmy razem ale nie powiedział nigdy że mnie kocha, nie ma tego czegoś między nami, było kiedyś z mojej strony ale teraz już sie wypala.. Wiem że coś dalej do niej czuje, to taka chora miosc bo trwa już tyle lat. A ja dziś wiem ze żałuje ze się w to wpakowałam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko.... zamiast tu o tym pisać porozmawiaj z nim i powiedz mu, o tym wszytskim co Cie trapi... Nie sadzisz,ze to o wiele prostrze?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Liczyłam, że ktoś mi powie co taki mężczyzna może czuć, co myśleć, kim dla niego jestem. odpowiedzialas sobie sama w 1 poscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Co niby w tym 1 poscie napisalam? Rozmawiałam z nim o tym, powiedzial ze jestem dla niego bardzo wazna, ale za wczesnie na deklaracje (z mojej strony rowniez, nie kocham go)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Aha, a o Marcie uparcie mowi ze to stara sprawa, ale ciagle zdarza mu sie o niej myslec..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co niby w tym 1 poscie napisalam? a to: Pięknie o niej mówi i świecą mu się wtedy oczy. No ale kocha nadal ją. Tego głośno nie mówi, ale czytam to między wierszami. Nie chce być "klinem", tą drugą, gorszą. Nie mogę żyć ze świadomością, że jeżeli tylko ona tego zechce to on mnie zostawi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość matko co za jełobbby
nikogo nie zmusisz do uczuć... autorko masz dziecinne podejscie, sadzac po pytaniu zadanym w temacie wnioskuje ze 18-stki nie skonczyłas...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
W sumie racja, dzięki, zaraz do niego dzwonie zeby sie umowic i mu powiem, ze to koniec... Buziaki, pozdrawiam serdecznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
21 lat:) Ale jestem wrazliwa i uczuciowa. A poza tym przezywam naprawde okropny czas i na siłę potrzebuje miec w kims oparcie. Podejrzewam ze to dlatego dałam się zapędzić w takie coś. Ale juz uciekam z tego ukladu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dobrze Ci radza - zapytaj sie jego -" kim dla Ciebie jestem ?" To bardzo wazne pytanie i moze wiele wyjasnic. Nie sprawi jednak, ze jesli ja kocha naprawde, przestanie kochac tamta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Pytałam o to, dostałam 50 pięknych metafor, powrównań, epitetów... Wiem, że sie dla niego licze, ze jestem wazna, ale nie jestem nią.. Trudno, poradze sobie, nie ma takiego gówna z ktorego człowiek by nie wyszedł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Katarzyna_ww
Jestem zbyt impulsywna.. "zerwałam" przez sms. :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×