Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ALDONA29

CZY TO MANOPULACJA???????????

Polecane posty

witam wszystkie kafeteryjki :-)) Nie wiedziałam jak zatytułować wątek bo sprawa jest wielo wątkowa. Otóż jestem z facetem rok.Jest starszy ode mnie o ponad 10 lat. Oboje jestesmy po rozwodzie, ale on ma syna 15 letniego (ja mam 29 lat). Generalnie zakochaliśmy się w sobie od pierwszego wejrzenia. On zamieszkał u mnie po miesiącu znajomości. Było ok, do czasu jego operacji. Mieszkał cały czas u mnie, na zwolnieniu był ze 4 czy 5 mies, w tym czasie pokićkało sie u niego w pracy i do tej pory nie ma stałych dochodów, praktycznie żadnych (na alimenty ma i na swoje wydatki). Jest oprócz tego starsznie zazdrosny. Odkąd z nim jestem nie byłam ani razu na dyskotece, bo on nie lubi więc nie chodzimy, a sama wykluczone. Przecież on się ciągle źle czuje. Bez przerwy tylko lekarze i lekarze. Ma do mnie pretensje, że ja mam to gdzieś i się źle czuje i śmiem proponować żeby gdzieś wyjść. Ja już jestem tym zmęczona.Kocham go, ale czuje się jak w więzieniu. Siedzimy tylko w domu i oglądamy TV. Moja praca jest tez zła bo pracują faceci i napewno im się podobam, wszelkie wyjazdy było ich 2 służbowe kończą się awanturą. Z resztą każda nasza awantura od pewnego czasu kończy się tym, że wyprowadza się na około 3 dni i potem wszystko wraca do normy. Wraca, płacze jaki to on chory, jak to mnie kocha i że ma tylko mnie. A ja wciąż ulegam, bo go kocham.Jednak co raz częściej zastanawiam się czy on mnie nie wykorzystuje, okręcając mnie wokół palca i wykorzystując swoją chorobę. Co ja mam robić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
stetryczał, zgnuśniał i nic nie poradzisz :o za duża różnica wieku moim zdaniem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie tyle manipulacja, co niezdrowy, toksyczny zwiazek. Tylko od Ciebie zalezy, jak dlugo bedziesz w tym tkwic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To typ faceta pijawki- ciągnie z kobiety ile się da i myśli tylko o sobie. Nie pozwól mu, żeby wszedł Ci na głowę. Nie wiem czy da się z kimś takim być na dłuższą metę. On nie zarabia, nie dokłada się do interesu i jest na Twoim utrzymaniu. Masz duże dziecko do odchowania. Ogranicza Ci i nie pozwala nigdzie wychodzić co doprowadzi do tego, że niedługo tak jak on zrobisz sie zgrzybiała, przestaniesz o siebie dbać i gdziekolwiek wychodzić. To nie jest partner dla Ciebie...Masz 29 a żyjesz jak 70-letnia kobieta :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no może i tak ale dodam, że sam pracuje w dyskotece, co prawda w dzień, ale jednak....ale ja nie mam byc o co zazdrosna tylko on ma 1000 powodów.a czy to normalne że mieszka ze mną rok czasu a temat finansów jest tematem tabu, bo ile razy go poruszamy to jest awantura i nazywa mnie materialistką?? Nie dokłada 1 zł do utrzymania domu, robi zakupy (jedzeniowe )i to wszystko. Może to narmalne??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
nienormalne, pijawa żyje na Twój rachunek postrasz go, nie bądź głupia - w końcu to Ty jesteś młoda i z perspektywami

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie wyobrażam sobie czegoś takiego w związku...ale cóż...są takie fujary, które tylko żerują na drugiej osobie i ani nie myślą o zmianie czegokolwiek. Spotykałam się kiedyś z chłopakiem, który bardzo często zapominał portfela jak gdzieś wychodziliśmy. Miał różne fazy i np. mówił: 'jestem głodny, idziemy coś zjeść?' Po wejściu do lokalu zwraca się do mnie: 'kup mi to to i to...aha...możesz też dokupić to, to i to'. Kopnęłam gościa w dupę, bo nie będę nikogo utrzymywać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama nie wiem. Samochodu nie ma, bo nie ma pieniędzy. teraz jest wg niego w trudnym okresie życia, wszyscy się odsuneli, bo kiedys jak był dyrektorem to miał wszystko. a żona mu zabrała i teraz nie moze sie odbić od dna-tak mówi. Ale ja tez nie zarabiam kokosów i chciałabym żyć z kimś kto mi pomoże w sensie takim, że wspólnie bedziemy dbac o nasz domek, a on nawet nigdy nie spytał ile ja zarabiam i czy sobie jakoś radze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
J a wiem, ze każdy może mieć gorsze czasy w swoim życiu, jakieś niepowodzenia w pracy itd, staram się mu pomagac jak tylko potrafię i go rozumiałam do czasu..ok, był chory, źle się czuje, nie ma pieniędzy , przecież jest kryzys, ciężko o dobrą pracę itd, ale tyle czasu..??? A może mi tez jest ciężko, gdzie połowa mojej wypłaty idzie na opłaty i inne... ale go kocham chyba.. . co robić, co robić???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bez urazy, ale trudno mi samej w to uwierzyć, raz sobie wmawiam, że w sumie to dobry człowiek, kocha mnie itd bo tak jest a drugi raz..... coś tu jest nie tak... po częsci podjęłam decyzję, ale chciałabym się w niej utwierdzić, zrozumcie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Bogumiła
Zostaw dziada póki czas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Boję się, że jak znowu mnie odwiedzi i zacznie płakać, ma wtedy naprawde rozżalone, smutne oczy i mówić jak to bardzo mnie kocha i nawet ja go zostawiłam w tej trudnej sytuacji to mnie znowu przekabaci...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Argumenty
"Jeżeli dalej nie wiesz co zrobić i nie trafiaja do Ciebie argumenty innych no to wybacz, ale..." argument małolatek - rzuć dziada...:O A nie możesz usiąść z nim i porozmawiać jak dorosły z dorosłym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a Ty czytaj ze zrozumieniem. Przecież już pisała, że rozmawiała z nim na ten temat i to nic nie pomogło. Taaa....to niech się kobieta męczy w takim 'związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Argumenty
Ile masz lat, kredki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
my ciągle rozmawiamy, ale to wystarcza na 2 dni a jeśli chodzi o finanse to jestem zaraz materialistką i zależy mi tylko na forsie. Nasze rozmowy to awantury, że ja najchętniej bawiłabym sie co tydz na dyskotece itd a ja od 11 mies nie byłam-zaznaczam. a lubiłam kiedys od czasu do czasu wyjsć, z reszta nie tylko dyskoteki, żadne wyjścia, ani na zakupy z koleżankami, ani na kawe bo napewno mnie wyciągną na chłopaków... :-((

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
i co teraz odpowiesz na post Aldony? dalej będziesz mnie atakować, że nie mam racji i trzeba ratować ten związek? ja uważam, że nie, bo skoro rozmowy i wszelkie starania nie pomagają to co powinna zrobić? ułożyć sobie życie z kimś normalnym, kto będzie ją kochał i szanował a nie tylko na niej żerował, bo jest leniwy i przyzwyczaił sie do takiego życia. Nie wydaje mi się, żeby Aldona miała naturę ascety :-O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Argumenty
54

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Argumenty
...dalej będziesz mnie atakować, że nie mam racji i trzeba ratować ten związek? ja uważam, że nie, bo skoro rozmowy i wszelkie starania nie pomagają to co powinna zrobić? ułożyć sobie życie z kimś normalnym, kto będzie ją kochał i szanował a nie tylko na niej żerował, bo jest leniwy i przyzwyczaił sie do takiego życia. Nie wydaje mi się, żeby Aldona miała naturę ascety... Zestaw swój post o moich atakach na ciebie z moim jednym, jak do tej pory, postem o argumentach małoletnich doradczyń :O 16:51 [zgłoś do usunięcia] Argumenty "Jeżeli dalej nie wiesz co zrobić i nie trafiaja do Ciebie argumenty innych no to wybacz, ale..." argument małolatek - rzuć dziada... A nie możesz usiąść z nim i porozmawiać jak dorosły z dorosłym ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sama miloscia czlowiek nie zyje. Ci ktorzy bija, piją, awanturuja sie zawsze znajda 1 slowo ktore wszystko naprawi \"kocham\". Wiesz co on kocha?? Twoje pieniądze, to ze sie nim zajmujesz jak małym dzieckiem, to ze ma gdzie spac. Jestes po prostu kolejna panna zyjaca w toksycznym zwiazku. Za kilka lat moze to zrozumiesz. Dla mnie juz taka zazdrosc to byloby za wiele. NIe pozwoliłabym tak sobą pomiatac. On chce Cie po prostu usidlić w domu, zachowuje sie tak bo straci jedyna kobiete ktora go chce, ktora sie tak dla niego poswieca, ktora go utrzymuje. Jesli chcesz sie do konca zycia zajmowac starym \"tatusiem\" to juz Twoja sprawa. Osoby postronne widza w tym toksyczny zwiazek, Ty widzisz w tym wielka milosc, tylko co z tego, ze Ty go CHYBA kochasz skoro on żeruje na Tobie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Argumenty
Nie odpowiedziałaś Kredki, na pytanie o Twój wiek :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zapasy na wesoło
Argumenty wez jebnij sie do odry stara głupia pindo wiek nic nie znaczy myslisz ze jestes starsza i to daje ci prawo do wpierdalania sie w wypowiedzi młodszych od ciebie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×