Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość 21kaska

MAM RACJE CZY NIE??????

Polecane posty

Gość 21kaska

znając kafe zaraz pewnie mnie zjedzieci ze nie mam prawa się wtrącac. ale napisze. jestem z moim chłopakiem 3 lata. ja 21, on 23. mamy w planach ślub za jakies 3 lata. ale juz teraz planujemy przyszłośc. ja studiuje zaocznie i pracuje.mój chłopak ma bardzo dobry zawód (nie jest po studiach) ale nie chce isć do pracy. praktycznie od zawsze on i jego brat pomagaja w warsztacie samochodowym swojego ojca, dostając za to pare groszy chyba 500zł na miesiąc. nie naciskam na niego, ale dla mnie to dziwne ze nie chce poszukac normalnie płatnej pracy skoro ma szanse. ok moze nie moja sprawa, ale powiedzcie czy nie mam racji

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
pff... jeszcze nie musi się sam utrzymywać ale lepiej by było gdyby miał juz stałą prace (przynajmniej już by się jemu lata pracy liczyły)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz racje materialistko

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość NataLinkAAAAAA
masz racje.. twoj chlop to len

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli planujecie wspólną przyszłość, to masz prawo wymagać, aby postarał się o lepszą pracę, skoro ma taką możliwość. Nie chodzi tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o lata pracy, doświadczenie, przyszłą emeryturę lub rentę. Myślisz tutaj nie tylko o swojej i jego przyszłości, ale też o przyszłości Waszych dzieci, które może kiedyś się pojawią.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
wiedziałąm ze zaraz zostane nazwana materialistka ale to nie o to chodzi. i to nie tak ze jest leniem bo nie ejst, w tym warsztacie robi prawie wszystko od rana do wieczora ale za marne grosze. tłumaczyłam ze marnuje sobie lata pracy a poza tym co to jest 500zł. ja zarabiam to chciałąbym zeby on tez zarabiał zeby pozniej miec jakies pieniadze odłozone kiedy zdecydujemu sie zamieszkac razem itp

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zdecydowanie masz rację

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz racje materialistko
a może robi to co lubi, może później on bedzie prowadził ten warsztat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567....
ja myślę że Twój chłopak jest po prostu wygodny ...skoro ma dobry zawód wyuczony i bez problemu znalazł by dobrze płatną pracę to dziwię się że nie chce podjąć pracy ?....jego wygoda polega na tym że jak pracuje u tatusia to wiadomo że nie jest to praca na pełny etat i być może przychodzi i wychodzi jak mu się podoba ....być może czeka aż ojciec mu ten warsztat zapisze ale to w niczym nie przeszkadza teraz pracować gdzie indziej a ojcu pomagać uważam że skoro planujecie ślub to powinnaś z nim na spokojnie porozmawiać i zapytać czym się kieruje bo wiadomo że za 500 zł jakby co rodziny to on raczej nie utrzyma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
nie chce przejąc, rozmawialismy o tym. poprostu szkoda mu ojca bo nie stac go na pracowników którym trzeba przeciez normalnie płacic, to pracuje mój chłopak i jego brat za pare złotych. ja to rozumeim z jednej strony ze chce pomagac rodziom ale w ten sposob tez nie mozna ze tak sie poświeca

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
nie no wiadomo ze 500zł tez pieniadz ale jak zamieszkamy razem to ja sobie nie wyobrazam jak z tego utrzymac rodzine, ok ja tez pracuej ale to i tak bedzie za mało, rozmawialismy o tym i on chyba nie rozumie o co mi chodzi. a przeciez juz teraz moglibysmy odkładac pieniadze na wspolne mieszkanie lub wesele

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
własnie o to chodzi, on poswieca własną przyszłosc, na rzecz rodziców. nie chce w to tak ingerowac bo wiadomo ze to delikatna sprawa ale co raz czesciej o tym mysle. podpowiedzcie coś jak z nim rozmawiac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
upupup

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
ty sie swinio nie podszywaj pode mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska prawdziwa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no masz racje
autorko topiku, stymze nie mozesz wymagac od lenia smierdzacego zeby był pilnym i odpowiedzialnym pracownikiem(wiadomo w rodzinnym interesie mozna sobie popsioczyc u obcego pracodawcy juz niekoniecznie), teraz przynajmniej widzisz jaki jest twój chłopak, zastanów sie czy czy chcesz z nim byc, bo to jaki jest jego stosunek do spraw które są dla Ciebie wazne rzutowac bedzie potem na wasze dalsze zycie, moze i chłopakiem jest dobrym(dla własnych rodziców chyba tylko) bo na męża na chwile obecna to on sie raczej nie nadaje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
nie wiem juz co otym myslec. on w tym warsztacie naprawde ciezko pracuje, praktycznie sam wszystko robi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość no masz racje
za bardzo jest uzależniony od rodzinki i nie umie sie postawic, jak mozna zapieprzac od rana do wieczora w warsztatcie samochodowym za 500zł, a tatus rozumiem zgarnia całą reszte nie robiąć nic? z drugiej strony jak sie poduczy to moze za pare lat otworzy swój warsztat, wiec w sumie nic straconego, pogadaj z nim i tyle

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
wiem jemu bardzo zalezy na rodzinei, na tym zeby pomagac rodzicom. praktycznie od małego pomagał w tym warsztacie i dalej tam pracuje. tylko nie wiem czy moge od niego wymagac zeby szukał innej skoro on nie chce. fakt ze narazie nie ma zadnych obowiązków i te 500zł mu wystarcza ale nie wiem jak to bedzie w przyszłosci jesli on bedzie chciał dalej tam pracowac, a wątpie ze ojciec podniesie mu stawke, bo wbrew pozorom kokosów tam nie ma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość morderca kur
czas pokaże co będzie dalej... jeszcze na szczęście nie macie dzieci itp. ale na to wygląda no to ty będziesz głową rodziny i będziesz utrzymywała swojego chłopa:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 21kaska
i tego nie chce. nie chodzi mi o to zeby on zarabiał 5 tysiecy a ja bede lezec i pachniec. nie. ja tez pracuje i zarabiam, moze nie duzo ale studiując mam te 1200zł. kiedy on zarabiał by tyle samo juz było by łatwiej. przeciez nie oczekuje milionów. a narazie to nie mamy z czym wystartowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×