Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość werkaaaaa

oddalamy sie od siebie...

Polecane posty

Gość werkaaaaa

po 3,5 roku związku czuje ze oddalamy sie od siebie.. spotykamy sie raz w tygodniu, oschle rozmawiamy ze sobą.. Zaczęło sie od niego, on zaczął sie dziwnie zachowywać.. a ja widząc jego nichęć do mnie - zniechęcam sie do niego... i tak wegetujemy... moze to nuda, moze ma inną??? zawsze ja musze wyciągać reke jak jest cos nie tak ale teraz tego nie zrobie... nie wiem czy to jest dobre takie przetrzymanie - czuy mam cos zrobić, czy czekac az w koncu jedno powie dość... trwa to od 2 tyg.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kugelschreiber
ja tez mam takie "przetrzymanie". nie wiem po co.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość werkaaaaa
nie wiem co robić.. kocham ale czemu to ja mam się starć i zabiegać o miłość???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Temu, ze powinno Ci na tym zależeć i w związku trzeba z siebie dawać jak najwięcej dla drugiej osoby. Zabiegaj o miłość, warto

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość u mnie to samo po 3 latach
znajomosci i 2 mieszkania razem. a dzis wszystko sie poszło ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kugelschreiber
mnie nie chce sie odbierac od niego telefonu, nie uprawiamy seksu, nie lubie juz kiedy mnie dotyka ... 2 lata mu i sobie zmarnowalam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amikat76
widzę ,że nie jestem sama...po przeszło3latach wszystko się we mnie wypaliło,juz go nie kocham, bardziej est żla chyba tych lat i chwil przyjemnych, aby się rozstać...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość amikat76
zastanawiam się nad pójściem do psychologa, bo nie radze sobie z tym...ten człowiek bym dla mnie całym światem...nie wyobrażam sobie z nim być a nie być-tym bardziej...to chyba już przyzwyczajenie i poczucie ,że się nigoko już nie znajdzie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Sądzę że warto ze sobą rozmawiać. Nawet jeśli ta rozmowa miałaby prowadzić do rozstania. Taka wegetacja i ciągła niepewność co do statusu związku to nic dobrego. Po co zabiegać o miłość? Jak jej już nie ma to bez sensu się starać. Autorka się starała, on nie? Facet widocznie już nic nie czuje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×