Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

ankaanka85

Dziewczyny !! nie poniżajmy sie

Polecane posty

mnie sie wydaje, że z oceną samej siebie i tym jak kierujemy swoim życiem jest troche jak z jedzeniem... można w siebie wpychać jakieś śmieci i żywić się w fast foodach bo dokoła nas wiele osób tak robi, albo można też stopniowo zmienić nawyki, przejść na zdrową dietę i być zadowolonym człowiekiem. trochę to kosmiczne porównanie, ale praca nad sobą i nad celami do osiągnięcia wymaga też czasu i nie można w jeden dzień wywrócić wszystkiego do gory nogami i powiedzieć "od dzisiaj jestem nowym człowiekiem i nie ma to tamto!" :) można się powoli uczyć samego siebie a to chyba zaburzenie wlasnego poczucia wartości jest przyczyną, że niektóre dziewczyny dają sobą pomiatać... jesli w jakimś okresie życia ktoś nas będzie próbował poniżać, to wystarczy sobie pomyśleć "kurcze, przecież osiągnęłam to i to, wiem jak zrobić to i tamto, poradziłam sobie w takiej a w takiej sytuacji, a teraz jakiś burak mnie tutaj obraża... i to jest jego wina nie moja!!!" to powinno działać w dwie strony, bo laski też się zdarzają dziabnięte ;) wiem, ze to strasznie egoistyczne, ale zdrowie psychiczne jest bardzo ważne i nie warto sobie łamać życia :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja nie wiem skad Wy bierzecie tych facetow ze was ponizaja... obrazaja...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasssssssiiiiikkkk
ja tez nie wiem co mam zrobic, kloce sie z facetem o wszystkio glownie o zazdrosc, nic mi nie wolno, mamy inne poglady, w skrcie nie pasujemy do siebe w ogóle. Co najwaniejsze ja nie chce z nim juz byc ale nie potrafie odejsc. Uzaleznulam sie od czulosci, ze ktos sie o mnie troszczy ale nie chce trwac w takim zwiazku, 2 lata lez, smutku i chwilowe przebłyski szczescia... on jest dobrym facetem nigdy mnie nie nuderzyl(chociaz ja tak), jest czuły, wierny, nie pije itp, ale jego zaborczosc nawet o moje kolezanki mnie pomalu wykancza, czepia sie o wszystko ze sie spoznilam 10 min, nie dotrzymuje kompromisow,a co najwaniejsze rozmawialismy szczerze i juz nam na sobie nie zalezy tak jak kiedys...nie odzywamy sie pare dni, ale boje sie ze jak zadzwoni to ja wymiekne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kaś23
ja też kiedyś tkwiłam w zaborczym związku - 2,5 roku. A tak na prawdę zdałam sobie z tego sprawę - jak to rzeczywiście wyglądało i jak duży miało na mnie wpływ dopiero rok po rozstaniu. tyle czasu potrzebowałam, żeby psychicznie ochłonąć i spojrzeć na nasze relacje obiektywnie. Mój chłopak również był- dobrym człowiekiem, starał się, miał fajny charakter, ale.... no właśnie - to ALE nie dawało nam żyć. On później płakał, przepraszał, że on chce się zmienić... Ale to nic nie dawało. Nie ma sensu się męczyć, bo za kilka lat będziesz znerwicowana, z niższym poczuciem wartości i będziesz siebie o jego zaborczość obwiniać. Życzę dobrych decyzji i roziwązania problemów. pzdr

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kasssssssiiiiikkkk
kas23 jak dalas sobie z tym rade zeby to zakonczyc ja juz 5 prbowalam.... i jak radzilas sobie po zerwaniu??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość szwagierka
u mnie facet nie ma jak sie skryc z klamstwem nigdy nie dam sobie za plecami kitow robic sa zasady w zwiazku i trzeba sie trzymac ale skoro istnieja idiotki ktore sobie pozwalaja to wybaczcie...ja wole cierpiec po rozstaniu niz zyc w klamstwie i za nic w swiecie nie zrozumiem takich kobiet ktore daja sie zdradzac i jeszczer wybaczaja!! to sie w glowie nie miesci!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×