Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nadiiyyyaaa

NIENAWIDZE GO! A WY?

Polecane posty

Gość nadiiyyyaaa

Dziewczyny macie tak ze nie lubicie jakos szczegolnie kumpla swojego faceta...bo ja mam takiego jedego i jak moj facet sie z nim widzi to az mi sie w zoladku przewraca tak go nieznosze a jego dziewczyny to juz w ogole-jestem z nia normalnie na noze! Macie podobnie? co robicie zeby nie myslec o takich padalcach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadiiiiyyyya
no co wy dziewczyny?nie ma zadnej z podobnym problemem?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Znam to z autopsji... Zawsze powtarzałam: Nie nadawaj się z nim bo to dwulicowy drań i sk..., ale mój mąż uważał go za najlepszego kumpla. A potem i tak stanęło na moim. Jak widzę tą szczurzą twarz, to aż mi się robi niedobrze....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadiiyyyaaa
dokladnie to samo uczucie mnie ogarania jak go widze i jak np dzwoni...a najgorsze ze to "najlepszy" jego kolega...a poglady na zycie ma tak popaprane ze szok! ... tyle ze Twoj problem sie rozwiazal bo maz sie na nim przejechal...a ja jak mam go zniesc?!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No cóż... ten dziwkarz (poważnie, ma żonę i dzieci, a wszystkie burdele zalicza) wyprowadził się 300 km od nas. Przeniósł się do innej filii zakładu męża. Pewien czas był spokój, ale teraz zarówno on jak i my przeprowadzamy się w drugi koniec Polski, bo firma otwiera jeszcze jedną filię i znów będą razem pracować. Mój mąż już wie z kim ma do czynienia, ale jak sam mówi, oni dwaj będą tam na razie jedynymi znajomymi, więc nie obędzie się bez jakichś tam spotkań. Ja zapowiedziałam, że niech robia co chcą, ale progu mojego mieszkania ten typ nie przekroczy. Najgorsze, że on znów sobie o moim mężu przypomniał i zaczyna wydzwaniać, podpytywać, chyba znów chce mącić.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Moja rada dla Ciebie - nie naciskaj za bardzo, bo Twój facet się od Ciebie nie daj Boże odwróci. Wpajaj mu swoje teorie powoli, od niechcenia, wtrącając tu i ówdzie swoje uwagi. W końcu pewnie i tak wyjdzie na Twoje, ale nic na siłe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nadiiiyyyaa
Moze masz racje ...ale teraz beda razem pracowac i krew mnie na sama mysl zalewa....troche sie boje zeby nie przejal jakis glupich nawykow tamtego debila...uff mowie ci nawet jak to pisze tutaj to mam cisnienie..odrazu mi sie humor psuje jak o nim mysle!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Polecam lampkę czerwonego wina :) A póki co nie przejmuj się za bardzo. Ja swoje przeszłam, przezłościłam i przepłakałam, ale po wszystkim doszłam do wniosku, że facet jak ma troszkę rozumu i kobietę na której mu zależy, to w końcu przejrzy na oczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×