Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość nati7777777

czy mam racje?

Polecane posty

Gość nati7777777

moj facet wyjechal za granice do pracy.pracuje tam od poczatku lipca i ma skonczyc pod koniec sierpnia prace i wrocic do Polski.studiujemy razem w tym samym miescie,ale pochodzimy z innych wojewodztw.on po powrocie do polski jedzie do matki do domu rodzinego a ja mialam do niego przyjechac pod koniec sierpnia na 4 dni,tylko pojawil sie problem - istnieje prawdopodobienstwo ze nie dostane urlopu w pracy.a na weekend nie oplaca mi sie tylko jechac bo w jedna strone jedzie sie do niego 9h wiec przyjechalabym i praktycznie na drugi dzien bym musiala wracac.powiedzialam mu ze istnieje prawdopodobienstwo ze nie dostane urlopu i spytalam sie czy w takim wypadku on do mnie przyjedzie.powiedzial ze nie moze przyjechac bo musi pomoc dziadkom na wsi i ze zobaczym sie ok7 wrzesnia jak przyjedzie na poprawki.wkurzylam sie ale moze przesadzam :/ w sumie 7wrzesnia to nie tak dlugo skoro wraca na koniec sierpnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nati7777777
prosze o rady

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Kiedyś miała chłopaka, który mieszkał w tym samym mieście co ja, później przeprowadził się do miasta, które leżało ok. 300 km ode mnie. I powiedział mi że on do mnie nie przyjedzie i to ja mam do niego przyjeżdżać, bo on rzekomo nie ma pieniędzy mimo tego, że pracował. Jakiś miesiąc później zafundował sobie wakacje z kumplem na 2 tygodnie, albo i na 3, nie wnikałam, bo później mało mnie to już obchodziło. Ty zaczekaj, bo może rzeczywiście musi pomagać, ale z drugiej strony chciał, żebyś to Ty przyjechała mimo tego, że on będzie w tym czasie zajęty. Tak więc widocznie chciał Cię zagonić do roboty albo teraz ściemnia :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nati7777777
on mowi ze jego mama sie wkurzy ze do mnie pojedzie zamiast pomagac, a jak ja przyjade to nie zagoni go do pracy.on ma wielki szacunek do matki bo sama go wychowala a jego dziadkowie sa juz bardzo starzy i sami nie daja rade na gospodarce..ale i tak strasznie mi smutno

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ameliia111111
to akurat swiadczy dobrze o Nim ze chce pomoc dziadkom i mamie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może po prostu woli spotkania z Tobą na neutralnym gruncie lub w swoim domu, a nie w Twoim? i uważa że jeśli spotkacie się tydzień - półtora później to nic w porównaniu do tego, że nie wiedzieliście się całe lato?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chyba nie ma tu problemu, wymyślasz. To co opisujesz to tylko życie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nati7777777
wiem, ze mu bardzo zalezy na matce w sumie pocjechal do pracy za granica zeby samemu sie utrzymywac na studiach i odciazyc finansowo matke, ale strasznie mi przykro ze tak dlugo sie nie widzimy i tesknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nati7777777
powiedzialam mu ze mi przykro i tesknie, ale on powiedzial ze jakby mogl to by przyjechal ale nie chce zostawic matki bez pomocy,bo nie dosc ze byla by zła na niego to jeszcze na mnie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Oranżadka22
Zycie jest ciężkie...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nati7777777
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bartek1984
to dobrze o nim swiadczy ze chce pomoc rodzinie.powinnas byc z niego dumna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kicia23
widac ze to porzadny facet ktory mysli o rodzinie a to u mlodych ludzi nie czesto sie zdarza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×