Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zrozpaczona na poważnie

co z nim sie stało ??

Polecane posty

Gość zrozpaczona na poważnie

Już nie raz miał takie jazdy, odchodził do swojej "jaskinii", zamykał się, unikał mnie...zawsze jednak czułam że kocha, że to tylko przejsciowe, nie myliłam się-wracał, normalny kochający, po prostu mój... Wszystko zaczęło się od tego jak poszedł miesiąc temu do pracy...nowej pracy, z samymi kobietami, których mi jeszcze nie udało się poznac, kobiety mężatki, albo narzeczone, które za miesiąc zmieniają swój stan cywilny-starsze, mało atrakcyjne... no ale nie w tym rzecz... Od tego miesiąca coś miedzy nami zaczyna się psuc... Może ja czując ze on sie oddala za bardzo naciskam, co go jeszcze bardziej odpycha...:( Mówi, że kocha, dzwoni, przyjezdza w weekendy... Dziś popsztykalismy się delikatnie o to, że chciał wczesniej wrócic do domu jeszcze cos pozalatwiac, porobic, a ja chcialam zeby pojechal dopiero wieczorem, bo jakos potrzebuje kontaktu z nim ostatnio, czułości, milosci...w koncu jestem kobietą!! Niby czuje że mnie kocha, bo mimo że nie mówi tego czesto to w drobnych gestach widac...a moze to juz teraz tylko przyzwyczajenie? :( Powiedział, że nie lubi jak go tak cisne, w koncu przyjechal na weekend...bylismy razem, ale brakuje mi go:( Czasem mam wrażenie, że robi to z przymusu...chociaz jak dzis zapytałam dlaczego nie odejdzie skoro tak mu źle ze mną, powiedział że nie może bo kocha mnie i chce ze mną byc... Nie jestem kobieta bluszczem, ma kumpli, moze robic co chce, i kiedy chce, nie pisze dniami i nocami smsow, nie dzwonie natarczywie... Ale w momencie kiedy widujemy sie tak rzadko, chcialabym aby caly weekend mial dla mnie, a swoje sprawy zalatwial wtedy kiedy sie nie widujemy, czy to tak wiele wymagam? Dodam że mamy po 23 lata, jestesmy razem 2,5 roku... Jak mam go podejsc?totalnie olac?udawac obojetną?Ograniczyc kontakt zeby moze sie obudził? Nie moge juz cierpiec kiedy w kółko czuję sie samotna w tym związku:(a czuję sie bardzo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona na poważnie
nikt nie napisze?nie pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość malwinka a
Przestań się do niego odzywać, poluzuj smycz, czasami nie odbierz telefonu od niego czy zapomnij odpisać na smsa, jeśli nie zapali mu się czerwona lampka i nie zacznie nic robić, to zapomnij. Taka jest zasada w miłości, jeśli kochasz to puść wolno, jak wróci jest Twoje, jak nie wróci nigdy Twoje nie było.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona na poważnie
Jak nie odbieram telefonu dzwoni kilka razy... Jak nie odpisuje puszcza dzwonki pare razy, aż odpiszę... w koncu mięknę:( w koncu go kocham, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość drobne pieniądze rozmienie na
olej dziada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrospaczona na poważnie
Więc nikt nie pomoże?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie chodzi o to,byś zerwała z nim kontakt, ale o żebyś zaczęła sama spotykać się ze swoimi znajomymi, organizować sobie czas bez niego, a telefony odbierać jak Ci akurat będzie pasowało ;) jeśli wyczuje, że mu się wymykasz z rąk, powinien zacząć działać jeśli tego nie zrobi, niech idzie w ramiona tych mężatek/narzeczonych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zrozpaczona na poważnie
ok.przestalam w ogóle do niego dzwonic. to on zrobił juz to dwa razy...albo trzy. zrobie mu terapię szokową przez ten tydzien, do następnego weekendu i zobaczymy co on na to... Dzwonił wczoraj, kiedy dojechal do domu... Dzwonił wieczorem, kiedy szedł spac... Dzwonił dziś rano, żeby zapytac "jak po burzy" hmmm:o Dodam że to ja pierwsza konczylam rozmowę. I dodam jeszcze że nie nawidzę takich zagrywek, no ale jak mus to mus. Napiszcie mi co sadzicie...bo i tak od mysli o tym wszystkim i o nim nie umiem się uwolnic:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie wiem o co ci chodzi, raz piszesz, ze czujesz ze fscet cie olewa, a pozniej piszesz, ze to on do ciebie dzwoni i to po kilka razy dziennie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wszystko zaczęło się od tego jak poszedł miesiąc temu do pracy...nowej pracy, z samymi kobietami, których mi jeszcze nie udało się poznac, kobiety mężatki, albo narzeczone," autorko ten fakt chyba zdrowo tobą targnął :P "bo jakos potrzebuje kontaktu z nim ostatnio, czułości, milosci...w koncu jestem kobietą!!" zgadza sie jestes kobietą ... i masz pełne prawo doszukiwac sie problemów tam gdzie ich nie ma ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×