Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość facet_kilka_razy_oszukany

dziewczyny nieszczere to zakała tego gatunku

Polecane posty

Gość facet_kilka_razy_oszukany

co jakis czas obserwuje, ze zdecydowanie najczestszym sposobem odmawiania przez dziewczyny nastepnej randki (po pierwszej), w przypadku gdy facet sie nie spodobal jest tzw. szeroko pojete 'lawirowanie'. strasznie mnie to denerwuje. uwazam to za brak taktu, szczerosci, otwartosci i szacunku do czlowieka, z ktorym panna sie spotkala. rozumiem, ze facet moze sie pannie nie spodobac. to jasne. nie ma obowiazku moralnego spotykac sie z nim kolejny raz. ale uwazam iz powinna szczerze o tym chlopakowi powiedziec, tak zeby sytuacja byla jasna i klarowna. a nie sciemniac, ze 'babcia z ameryki przyjechala', ze 'musi uczyc sie do sesji' itp. pierdoly. czego bym oczekiwal od takiej dziewczyny? jesli jej sie nie podobam (ma do tego prawo!) fajnie by bylo, gdyby zwrocila mi uwage na rzeczy, ktore moglbym w sobie poprawic, zebym nastepnym razem mial wiecej szczescia, co nie? juz od razu spiesze wyjasnic, ze wcale nie mam na mysli tego, ze 'poprawie swoj wyglad' i za miesiac bede startowal do tej samej dziewczyny... wcale nie o to chodzi, lecz o konstruktywne uwagi typu np. 'w jasnym ci lepiej niz w ciemnym', itp. itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facetfajnyniesłychanie
co Ty? z Saturna się urwałeś? Na wenus nie ma słow: szczerość, wierność, oddanie, prawda...i jeszcze paru innych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A facetów takich nie ma? Oczywiście, że są. Nieraz natrafiałam... :( :o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
faceci zaklamani? oczywiscie zdarzaja sie takie egzemplarze, ale niezmiernie rzadko. faceci za to niestety czesciej zdradzaja, to jest udowodniony fakt, natomiast ze szczeroscia raczej nie maja problemow. kobiety sa mistrzyniami lawirowania. wytlumacz mi jakim cudem TYLKO dwie dziewczyny na 25 ktore mi odmowilo, potrafily jasno i zwiezle powiedziec 'nie jestes w moim typie'? reszta to lawirowala tygodniami takie sciemy, ze az szkoda gadac. ale i tak kazda wyzylowalem do konca, i musiala w koncu powiedziec prawde :) czytaj: 'nie podobasz mi sie i dlatego sie z toba nie umowie nastepny raz!', bowiem szczerosc jest podstawa szacunku do drugiego czlowieka i zawsze od innych tego wymagam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka nieszczerość to jeszcze żadna tragedia bo z tą osobą nie jesteś i jej nie kochasz :) więc cierpieć raczej nie powinieneś :) Gorzej jak ludzie okłamują się nawzajem :o Tego to ja nie rozumiem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zresztą, może dziewczyny nie chcą ci robić przykrości ...nie wszystkie są tak podłe żeby jechać z grubej rury, a żadne zobowiązanie was przecież nie łączy. Może chcą mieć w tobie kolegę, pzyjaciela a po takim tekście skreślisz je od razu? Troche dziecinne twe problemy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
nie jestem, ale zmarnowalem na niejedna z takich osob wiele czasu. bo sporo sie czyta o tym, ze kobiety lubia byc zdobywane, wiec wymyslalem coraz to lepsze pomysly na spotkania. najgorsze sa takie co spotkaja sie kilka razy, bo 'nie potrafia odmowic'. czlowiek sie angazuje, mysli sobie niewiadomo co, a potem sie okazuje ze to tylko lawirowanie i sciemnianie bylo. przeciez jak facet bedzie uparty to zawsze znajdzie sposob na to, zeby dziewczyna w koncu musiala powiedziec 'nie podobasz mi sie'. wiec lepiej szybciej to powiedziec, miec z glowy, zapomniec i przejsc do szukania nastepnego faceta, byc moze podobajacego sie. proste i logiczne nie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
skreslam od razu bez wzgledu na to czy powie mi 'nie podobasz mi sie' czy 'przyjechala babcia z ameryki i znow nie moge sie z toba umowic'. :) skreslam ze wzgledu na brak czasu, gdybym chcial szukac dziewczyny swojego zycia i utrzymywac jeszcze kontakty przyjacielskie z 'bylymi sympatiami' to by mi doby nie starczylo. na szczescie w koncu trafilem na kobiete zycia, ale moglbym oszczedzic przykrosci wczesniej, gdyby w takich kontaktach panowala szczerosc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ciagle szukam odpowiedzi na pytanie: Jak to jest, że faceci zdradzają częściej. Bo jezeli przyjąc, że kobiet i facetów jest tyle samo na świecie, a facet zdradza, to musi z kimś. Statystyka jest nieubłagana. Taka sam ilośc facetów i kobiet uprawia seks. Statystycznie z tą sama częstotliwością. Po prosty matematyka nie potwierdza obiegowych opini.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Faceci są szczerzy? To chyba jakieś kpiny :O Mącicie tylko w głowach, a potem znikacie bez słowa wyjaśnienia, nie myślicie że ta druga strona może nadal czekać :( Tak trudno zakończyć znajomość wprost, nie pozostawiając dziewczyny w niepewności? Egoizm i tchórzostwo to wszystko na co facetów stać :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
gdy za probke badana przyjmiemy zonatych i mezatki, to oczywiscie ze matematyka jest po twojej stronie, kolego :) ale wez sytuacje: maz zdradza zone ze studentka. nie informuje jej, ze ma zone. czy wg. ciebie studentka tez 'zdradza'? :) he? kogo wtedy niby zdradza? przeciez ona nie ma meza... logika kolego sie klania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
Piromanko, wciaz nie dostalem od nikogo odpowiedzi na pytanie, dlaczego z 25 dziewczyn ktore mi odmowilo tylko dwie potrafily byc szczere. mialem az takiego pecha ze trafilem na 23 nieszczere? statystyka 2/25 jest miazdzaca...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale można zdradzać zonę z panną. Albo starą panną. Albo rozwódką. Albo wdową. Choc jest prawdą, że różnice maleją i że liczba zdradzających mężczyzna nie wzrasta, ale za to kobiet owszem, dążąc do wyrównania - przynajmniej w naszym polskim społeczeństwie, 20 lat po nastaniu stosunków kapitalistycznych :) Są już nawet kobiety, które stosują przemoc domową i prawdą jest (niestetyż, bije się tu w moja jędrną pierś:)), że porządność, mycie nóg i niepuszczanie wiatrów nie jest przypisane do płci ech...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
asiuula, niestety ze szczeroscia macie dziewczyny problemy. dla mnie to brak szacunku splawic faceta tekstem, ze 'babcia z ameryki przyjechala' i dlatego sie nie spotkam. a co wymyli za tydzien? bo ja zawsze bylem twardy i dzwonilem co tydzien w takich sytuacjach. w kazdej sytuacji uslyszalem w koncu to 'nie jestes w moim typie'. czasem bylo im to tak ciezko powiedziec, ze to az mialem z tego niezly ubaw. przeciez to normalne, sam powiedzialem dwom dziewczynom w swoim zyciu ze nie sa w moim typie i nic z tego nie bedzie. szczerosc przede wszystkim.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorze ja jak najbardziej rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale obawiam się, że gdybym zaczęła bawić się w podobne statystki to nawet 2 pozytywnych wyników bym nie miała. Co do samej damskiej szczerości i Twojego pytania, nie jestem w stanie Ci na nie odpowiedzieć, bo sama stoję po tej stronie co Ty. Może to jest kwestia odwagi, by kogoś nie urazić, chociaż ja lubię grać w otwarte karty, dlatego nie pojmuję pewnych kwestii.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
u tzw. prawdziwych facetow (wiem, ze wyswiechtane okreslenie) nie funkcjonuje pojecie 'urazic'. faceci nie sa tak domyslni w kwestii gestow, itp. dlatego rzeczony chlopak moze wcale sie nie zorientowac po jednym spotkaniu, ze dziewczyna nie chce dac mu szansy (zwlaszcza ze na pewno, w 99% przypadkow, bedzie dla niego mila, bo w koncu ja na spotkanie zaprosil). dlatego, jesli sie nie zorientowal, trzeba mowic wprost, zeby sie nie angazowal bardziej. ciesze sie, ze sie zgadzamy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A ja myślę, że szczerość nie dzieli się na płcie. Ludziom ogólnie ciężko jest być szczerym, bo to wysiłek, a jak wiadomo większość woli jednak chodzić na łatwiznę, to przykre :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
niestety. ida najkrotsza droga, bo tak jest prosciej. szczerosc to droga czesto kreta i wyboista, bo trzeba spojrzec czlowiekowi w oczy i powiedziec mu wprost, ze nic sie do niego nie poczulo (to taki eufomizm na 'nie podobasz mi sie' ;)). spotkalem dwie takie dziewczyny w swoim zyciu. nie wiem co u nich (bo nie utrzymujemy kontaktow), ale pozdrawiam je bardzo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
A czy tzw prawdziwy facet, też ma prawo nie zorientować się, że jeśli nagle przestanie odzywać się do dziewczyny, to ona będzie czuła się z tym bardzo źle? W szczególności że ostatnie spotkanie było jednym z najmilszych spotkań, a potem niezrozumiana cisza :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Facecie, padłeś ofiarą róznic w budowie mózgu męskiego i damskiego: zauważyłam, ze faceci wolą kawę na ławe i kiedy rozmawiam z facetami, tak robię: krótka piłka ale jak rozmawiam z koleżanka, to najpierw myślę o formie i jej reakcjach emocjonalnych - sama bym wolała usłyszeć białe kłamstwo, szczerze mówiąc - ale mam brata, to miał mnie kto bez ogródek dopoinformować to znaczy koleżance przekazuję informację, ale często kodem, a nie bezpośrednio - i tak wolę, jak robi wobec mnie dzięki bratu nie obrażam się na faceta, keidy na widok mojej fryzury mówi: idź do fryzjera, kt Ci to zrobuił, tylko przyjmuje do wiadomości - ale pomimo tego do dziewczyny bym tak nie powiedziała ksiądz lubi jaja, organista rosól, a jak sie zacznie serwować odwrotnie, to jest problem jako kobieta bym napisała: nie mógł wymyśleć coś subtelnego, np, ze babcia z Antarktydy przyjechała, a nie mówić, że jestem oblechem:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Och, Piromanko, to na pewno z przejecia emocjonalnego :) przestraszył sie własnych uczuć i go zatkało :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
asiula, ale kto mowi, ze dziewczyna ma powiedziec 'jestes oblechem, masz miesien piwny i zero miesni i nie chce sie z toba spotykac' ;-) ? moze uzyc eufemizmu pt. 'nie poczulam nic do ciebie', jesli nie potrafi inaczej, ale to juz bedzie komunikat jawny i nie pozostawiajacy nadziei - podany wprost. my, faceci, tego oczekujemy, bo w przeciwnym przypadku moge pomyslec, ze dziewczyna nie mowi mi wprost, bo chce byc zdobywana np., co nie? (pare razy sie na to niestety nacialem).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fakt, nie jest łatffo, oj nie zawsze sie zastanawiałam, czy to jest lepiej mieć sobodę inicjowania spotkań - jak maja faceci, czy nie narażać się na stres proponowania i czekać jako kobieta może w przyszłym wcieleniu spróbuję wybrać odwrotnie :) ostatnio wyszłam z areobiku, miałam ładne czerwone szpilki i facet zatrzymał sie swoja srebrn a furą, żeby spytać, czy mnie podwieźć - dodam, że zdarzyło mi sie to praz pierwszy w życiu. i powiedziałam szczerze "nie, dziękuję". ale nie powiedziałam na głos: chyba Pan dragami handluje, ze ma Pan taka super furę przy tak rozrośniętym karku :D Mama zabroniła mi się zadawaćz takimi bogatymi, opalonymi panami z przerostem karczku, pa:) po prostu strach mnie obleciał, taka prawda ale i tak jak bede w okresie menopauzalnym bedę gorzko żałować, że nie zaryzykowałam Jak ja bym chciała być łysa i uczesana jednocześnie!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
asiuula dobre ;) Ale już ja bym zafundowała taki wstrząs emocjonalny żeby go migiem odetkało :classic_cool: Ale tak serio, to ja bym wolała wiedzieć, krótka informacja, bo nie trzeba się rozwodzić nad tym, uszanowałabym każdą jego decyzję, a tak to wkurzam się że tak ze mną postąpił, jakbym była zabawką, znudzona to fruuu ją w kąt. Jestem człowiekiem i tak chcę być traktowana. Nie jestem z tych kobiet co łażą za facetem i zalewają morzem pytań dlaczego, po co, czemu? Nie lubię się narzucać, cierpię w milczeniu, a przez takie jego zachowanie to cierpienie jest podwójne :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
asiula, ale powiedzialas mu jasno 'nie, dziekuje'. i o to wlasnie chodzi, tak trzeba. a nie sciemnaic, ze 'babcia z ameryki' przyjechala. bo to jest po prostu, jak to sie mowi, rzal.pl ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość facet_kilka_razy_oszukany
prawda jest taka, ze facet bez mozgu zwykle jest przekreslony u kobiety. ale facet bez mięśni (nawet jesli nie ma nadwagi) - rowniez... wynika to z atawizmów, kiedys faceci bronili kobiety w jaskiniach i bardziej umiesniony facet stanowil oparcie dla takiej kobiety. atawizmy zostaly, ale trudno tu w jakikolwiek sposob winic kobiety, ot takie sa prawa natury. ale to temat na zupelnie inna dyskusje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no, widzisz, nie trać nadzieiZresztą masz z Piromanka rację, jak się nie mówi prawdy, to się marnuje cudzy czas i skazuje na mękę może spróbuję się już jednak położyć spać Papatki :) o, przypomniałam sobie! jak byłam na studiach kochałam się w jednym z moich (młodych i wolnych) wykładowców i jak wyjechałam na stypendium napisałam do niego list na trzy strony - nie napisałam wprost, ale można się byo domyśleć:) I muszę przyznać, że byłąm bardzo wdzięczna, jak mi szczerz odpisał, że nic z tego nie bedzie i żebym potraktowała to, co pisze poważnie. Mam ten list do tej pory, na papeterii z myszką:) inna sprawa, że potem sam próbował (jak schudłam i zaczęłam nosić mini, ale ja juz byłąm w innym miejscu swego życia - choć nadal baaardzo go lubię - i szanuję za to, ze był wtedy fair - i zaoszczędził mi czasu)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
oj, facecie, wcale nie, to tylko pop kultura narzuca takie wrażenie najpierw się marzy o facecie a la Zako, apotem się kocha kogos innego, taki life :) Dobrej nocki

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×