Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość niebieski_motyl22

Czy mial prawo?

Polecane posty

Gość niebieski_motyl22

Forumowicze moi drodzy, chcialabym sie was spytac o rade wpewnej sparwei bo jestem starsznie rozdarta na poli nie wiem co robic. Otoz wczoraj spotkalam sie z moim chlopakiem, wszytsko ok bylo gdybysmy sie pozniej nie poklocili. Wiem ze to moja wina, bo zrobilam awanture, przeprosilam i powiedzialam zebysmy zakopali wszystko co zle i zebysmy sie postarali by nasze spotkania byly mile i wyjatkowe, obiecalam, ze juz nie bedzie takich klotni (bylo przed nami takich kilka ale w porownaniu z tym zcasem ktory spedzilismy milo i pieknie to kropelka w morzu), obiecalam tez ze bede sie dla niego starala nie brac wszytskiego do siebie. Jednak on, wiecie co powiedzial? ze dobrze by bylo jakbysmy zrobili sobie tydzien przerwy od siebie i po to zeby przemyslec i sie uspokoic!! Ja nie pojmuje. jak mozna sobvie zrobic pzrerwe od ukochanej osoby.. Jak myslicie? czy mial prawo tak powiedziec? I jeszcze jedna sprawa: Jesli ta pzrerwa sie skonczy i sie znowu spotkamy to jak mam sie zachowac? Smiac sie jak gdyby nigdy nic?... Prosze poradzcie cos, moj zwiazek wisi na wlosku nie chce przez moja glupote tego schrzanic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
? Tamari

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 6i6i67i
Traktujesz swojego faceta jak obiekt wylewania frustracji czy kogoś wobec kogo możesz mieć postawę roszczeniową i jeszcze go opierdzielać, potem rzekomo chcesz się poprawić... a twoje następne pytanie brzmi "czy on ma prawo". Za domowego prokuratora się uważasz, niby kim ty jesteś, sędzią i katem w jedenj osobie. Masz wstrętną osobowość i nic dziwnego że ten twój facet ma mieszane uczucia w stosunku do ciebie. Przymyśl to sobie, zanim się znów skontaktujecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
6i6i67i dzieki, potrzebowalam takiego opierdzielu, wiem, ze zrobilam zle.. Mysle, ze juz teraz moze byc tylko lepiej z mojej strony, chcialabym, zeby sie ulozylo. Dzieki jeszcze raz za rade,. Chcialabym budowac szczescie miedzy nami a nie je niszczyc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
facet po prostu ma w tej chwili ciebie dosyc. slowem "przepraszam" nie zalatwia sie wszystkiego. kazde wypowiedziane slowo czy klotnia, gdzies gleboko w nas zostaje. czy tego chcemy, czy nie. on chce od ciebie troche odpoczac. daj mu ten czas i sama tez to wszystko przemysl i po tygodniu powiedz mu szczerze, ze wiesz jakie bledy popelnilas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
Masz racje, LaVita. Na penwo teraz zmienie nastawienie do siebie i do tego wszytskiego, nabiore dystansu i juz nie bede robic widel z igiel. Wiem ile mozna stracic przez swoja glupote, mozna stracic to, czego nie spotka sie juz nigdy. Pozdrawiam serdecznie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jeśli Ci na nim naprawde zależy, po tygodniu pogadaj, powiedz że zdałaś sobie sprawę z tego, jaka bywasz niesprawiedliwa. I poproś go, żeby Ci pomógł w zmianie, żeby jeśli tylko zauważy, że znów robisz te same błędy, powiedział Ci o tym głośno i nie czekał, aż rozwinie się kolejna awantura. Jeśli mu zależy, może się Wam uda i spróbuje Ci pomóc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Bo łatwo p[owiedziec od teraz się zmienię, ale pewne zachowania trudno nam jest wykorzenić, dlatego nie obiecuj, że już nigdy więcej, ale powiedz, że się postarasz i prosisz, żeby Cie w tym wsparł.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
Dobre rozwiazanie Entka, bo wiesz.. nie ejstem taka sama z siebie, zostal mi uraz, wczensiej mialam chlopaka dla ktorego bylam w porzadku a on ryl mi beret jak tylko mogl, byl nieznosny, zdradzal, wplywal na psychike, techniki manipulacji itd. Na szczescie zmadrzalam i go zostawilam, nagle pojawil sie P. i pokazal mi, ze nie wsyzscy faceci tacy sa, zaczal o mnie dbac, a ja glu[pia nadal myslalam o tym ile krzywd wyrzadzil mi tamten dlatego stalam sie przewrazliwiona. Ale coz... bede starala sie to zmeinic, mam p[rawdziwy skarb, Tak jak mowisz, bedziemy lagodizli to wszytsko razem. Dziekuje za szczera opinie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
Dokladnie. Nic nie jest na pstrykniecie, trzeba isc powoli ale wytrwale :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Powodzenia. A jeśli jest jak mówisz i on po złapaniu oddechu będzie dalej chciał się troszczyć... To powiedz mu to, i zaznacz, że trudno Ci z tym walczyć, ale że nie chcesz, żeby on płacił za lkrzywdy wyrządzone przez kogoś innego. Jeśli będzie Cię rozumiał, może łatwiej mu będzie wytrwać i nie odwróci się w trudnej chwili na pięcie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 6i6i67i
CHyba powinnaś powiedzieć mu tak jak nam, czy wyjaśnić jeszcze raz skąd bierze się twoje przewrażliwienie. No a co do jego reakcji, to ty po swoich doświadczeniach wiesz chyba najlepiej, jak bardzo boli i rani np krytyka ze strony kochanej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
No wlasnie. Jakis debil sie pobawil, a dobry chlopak ma za to placic.. Nie nie nie, nie pozwole na to! Bede sie starac chocby nie wiem co a wiem, ze jesli po tygodnbiu bedzie chcial sie jeszcze ze mna spotykac to naprawie to. Ale niestety jak darlam ryja nie pomyslalam o tym. Coz.. pozostaje mi liczyc na to, ze bedzie chcial sie spotkac i pogadac jak dawniej. Dzieki za powodzenia, a co mi tam :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość niebieski_motyl22
6i6i67i racja, zrobie jak mowicie, wyjasnie na spokojnie skad to sie wzielo i po prostu dam na luz, nie bede brala wszystkiego do siebie a przede wszytskim nie bede robila awantur przez jakiegos kolesia ktory ma teraz gdzies to co sie dzieje miedzy nami i zalicza kolejne d**y. Ale mysle, ze jest nadzieja. Mowil ze jestem najwanziejsza osoba w jego zyciu i nawet zaraz pzred tym jak powiedzial zebysmy zrobili przerwe, wspomnial ze zalezy mu na mnie. No zobaczymy :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×