Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Kamień księżycowy

Nie mieści mi się to w głowie....

Polecane posty

Nigdy nie układało mi sie najlepiej z moją teściowa, ale numer jaki ostatnio wycięła, przebił chyba wszystkie jej dotychczasowe "wybryki". W dniu imienien zadzwoniła do mnie , złozyła mi zyczenia. Podziękowałam i zaprosiłam ja na kawke i torta (mieszkamy niedaleko siebie) . Odmówiła, bo " nie mamy pieniędzy na prezent dla ciebie". Zrobiło mi sie niezrecznie kiedy to usłyszałam i nalegałam,żeby przyszli an torta i kawkę, a prezent jest zbędny. Nie przyszli. Ruszyło mnie sumienie, że może faktycznie mieli jakieś spore wydatki i im brakło? Pojechalismy z mężem do nich razem z tortem. Zrobilismy dla nich zakupy itp. Za kilka dni będa c u nich usłyszałm jak rozmawia z córką przez tel. (byłam w toalecia a ona myślaął,że grillujemy w altance) i usłyszałam jak mówiła,że dała jej 200 zl, żeby miała na "drobne wydatki"... Poczułąm się jakbym dostała w twarz.... Wiem,ż enigdy nie będę jej córką, ale jestem żoną jej syna i powinna mnie choc trochę szanowac. ja pamiętam o każdych urodzinach, imieninach, dniu babci, matki , zawsze dostaje jakis drobiazg od nas... A ja nie dostałam nawet czekolady za 2 zł....Nie chodziło mi o prezent , ale o GEST, a ona udowodniła,ż ema mnie w d***** cholernie jest mi przykro,ż eaz tak mnie zlekcewazyął... I teraz pytanko: Ona ma za kilka tyg. urodziny. Miałam wybraną juz dla niej piekną pościel (i kwiaty jak zwykle) w prezencie, ale chyba dam jej do zrozumienia,ż ejest mi przykro i tez złożę jej życzenia wyłazcnie przez tel. Jak myslicie???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myślę, że przesadzasz. wiem, że jest Ci przykro, ale nigdy nie bedziesz dla niej córką.Bądź dobrą synową. Nie wiesz jak było, nie miała kasy na prezent dla Ciebie bo być moze chciała najpierw pomóc córce. Zrozum to. Wspaniale się zachowałaś i tak trzymaj. To tylko teściowa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość daj jej prezent
a poźniej w rozmowie z nia, napomknij że ostatnio kruho u ws z kasą, to moze ruszy ją sumienie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Daj jej prezent
ale zostaw metkę z ceną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Nie, to nie tak,że córce musiała pomóc. Ona córce daje każdego miesiąca kasę, bierze dla niej pozyczki, drogi sprzet na raty, zawsze jej pomaga. A nam (synowi) płacze,że nie ma kasy,że im ciężko...i takie tam.... Przykro mi,że mnie okłamała, bo miała pieniądze. I tu nie chodzi o kase, bo bombonierka z a10 zl. to nie majątek, a liczy się gest.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zawsze od 7 lat daję jej prezenty, ale jak ona mnie olewa, nawet nie przyjechała na kawę pod pretekstem,ż enie ma kasy na prezent, to ja nie ma ochoty kupowac jej czegokolwiek... Kupimy kwiaty i wyslę męża z dzieckiem a ja złożę zyczenie tel. tak jak ona... Mam klase- odkąd się pobralismy znosze jej fochy, udaję,ze nie widze, jak mnie traktuje ale mam dosc. Wykorzystuje naszą dobroc, bierze nas na litosc- jak ona stara i biedna- a wnusi (córki dziecko) kupuje komórkę za 900 zł, dla mnie nie ma na czekoladę??? Nie tego nie podaruję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tak mysle myslę
Przykre, ale niestety są matki, któe faworyzują tylko jedno dziecko...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja to bym się z takiej teściowej cieszyla... bo moja to już wszystkie pobila.... Moim zdaniem nie warto się przejmować takimi rzeczami, chociaż dobrze, że zadzwonila i zlożyla życzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
Kochana wiem co czujesz bo przerabiam to z babcią męża. (mieszka z nami) My ZAWSZE pamiętamy o jej urodzinach, imieninach i innycha okazjach. Jeszcze mnie prosi żebym upiekła jej ciasto. Piekę kupuję prezent i składam życzenia. Ale wiem że ona mnie traktuje jak zło konieczne. Nigdy nie pamięta o moich urodzinach a jak ją częstuję ciastem i zapraszam na małą przekąskę to pyta (od 10 lat) a z jakiej to okazji. W łeb strzelić to mało wrrr.. Nigdy mi nie złoży życzeń a o prezencie to już nie ma mowy. Skolei jak mąż ma urodziny to też nie pamięta ale jak ją zaskoczymy ciastem i poczęstunkiem to przylatuje z zyczeniami i stówą . Wtedy jest mi potwornie przykro!! Bo to ja piekę jej ciasta na wszelkie okazje - nie chcę nawet kasy za produkty, to ja jej sprzątam mieszkanie , myję okna i robię zakupy. A ona newet życzeń mi nigdy nie złoży. A o przysłowiowej czekoladzie też nie pamięta . Obrałam zasadę " jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie" nie składam jej życzeń od pewnego czasu. Wykręcam się jak trzeba upiec ciasto. I mam ją po prostu w dupie. Jeśli ona nie ma do mnie szacunku to ja do niej też. Sorry ale to jest upokażające co ona robi. zwłaszcza że mnieszka z nami. Co innego jakby wpadła na kawę i po godzinie sobie poszła ale ja ją muszę tolerować stale. wrrr. Jestem zła na nią jak tylko ją zobaczę!! Ma syna jedynaka któremu co miesiąc daje połowę emerytury a ona żyja na naszym garnuszku. I stale narzeka że nie ma pieniędzy. A synalek regularnie po pierwszym każdego miesiąca wpada na 5 minut żeby wziąć świeżą emeryturkę . Rzygam takimi ludzmi. Ma po prostu tupet. Wiem że będę tu obsmarowana przez wszystkich jak można starszą osobę tak traktować. Ale "wolność Tomku w swoim domku" SWIĘTE SŁOWA !!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
A co do teściowej twojej to tylko bym zadzwoniła :) Miej to głęboko ... kochana bo co byś nie zrobiła i tak będziesz najgorsza :) Niestety wiem to z autopsji ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
Też słyszałam nieraz rozmowę przez telefon jak pytała synalka ile mu trzeba a potem odpowiadała że 300 zł jej musi zostać na drobne wydatki. A jak przychodzi to się zamykaja w pokoju i cicho gadają a jak bezinteresownie przyjedzie to siedzą oficjalnie w salonie. Głupcy nie jesteśmy i doskonale wiemy co tam za tymi drzwiami się dzieje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
może już dość pokazywania tej "klasy" swojej ? przez 7 lat jak piszesz dajesz jej jakieś prezenty a ona ma cię daleko w doopie... możne przestań już mówić, że deszcz pada jak ktoś ci w twarz pluje? Złóż życzenia telefonicznie i nie pchaj się więcej do niej z tą swoją "dobrocią" ile można sobie pozwalać na takie traktowanie? Lepiej to teraz ukróć bo za kilkanaście lat będziesz jej doope podcierać jak będzie już stara i schorowana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
cukierasekk masz rację. Też o tym myślę zwłaszacza że babcia to osoba w podeszłym wieku ale jeszcze na szczęście na chodzie. Więc wymyśliliśmy z mężem że gdyby kiedy coś to zadzwonimi to synalka i sobie mamusię weźmie do siebie- przecieź już tyle zapłaciła mu że teraz będzie mógł jej doope podcierać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ona nie lubi robic
prezentow?? Dac kase corce a kupic prezent synowej to ejst roznica, nie? Ja tez nie lubie kupowac prezentow - dla mnie to katorga. Jak dla mnie to z Twojego posta wynika, ze masz zal do niej o to, ze nie dostalas prezentu, a nie ze nie przyszla na Twoje urodziny. Widocznie tesciowa zwrocila uwage, ze zalezy Ci na prezentach i zwracasz na nie uwage i nie chcialo jej sie myslec "co by tu...". Przeciez zadzwonila i zlozyla Ci zyczenia. To najwazniejsze :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a co cos zlego w podcieraniu
dupy schorowanej osobie?? Tak piszesz cukierasek, jakby to mialo uragac czyjejs godnosci... Moja mama opiekowala sie na starosc swoja tesciowa. Tez nigdy nic od niej nie dostala. I co w tym zlego? W ludzkich uczuciach... No ale tak to ejst, jak dla kogos najwazniejsze sa prezenty :O a nie zyczenia...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
Do : moze ona nie lubi robic ale ty pierdolisz !!! Cukierasekk pisze że mogłaby teściowa mieś j a na uwadzę bo nie wie czy czasem on (synowa) jako kobieta będzie musiała jej doope podcierać. Pomaganie chorym ludziom to żadna ujma ale chodzi o to że to jest poświęcenie się obcej osobie. A za traktowanie przez całe życie jak 5 koło u wozu też by mi się nie uśmiechało komuś "doope podcierać" ROZUMIESZ?? NIE bo Cię coś takiego nie spotkało w życiu a jeśli cię spotkało i dalej skaczesz koło teściowej która PERFIDNIE codziennie uswiadamia cię że ma cię głęboko tzn że nie masz swojej wartości kobieto!!! Szacuneczek :) i współczucie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
widzę że co poniektórzy nie czytają tekstu ze zrozumieniem :O Laska pisze że zabolało ją jak powiedziała że nie przyjadą ... bo nie stać ich na prezent a ona powiedziała że nie ma sprawy wpadnijcie na tort!! Nie zależało jej na prezencie tylko na tym żeby przyjechali do niej i zjedli ten zakichany tort (może by się zakrztusiła nim-teściowa) :P Ale jej teściowa była na tyle bezczelna że powiedziała że nie stać ich na prezent. Moim zdaniem powinna już tego nie mówić. Tylko złożyć życzenia i basta!! LUDZIE tu nie chodzi o prezenty ale o gesty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ona nie lubi robic
Mowie o tym co i mnie w zyciu spotkalo. moja mama byla traktowana jak 5 kolo i to nie tylko przez tesciowa ale i przez swoja wlasna matke (a to chyba jeszcze gorsze) i mimo to potrafila nie myslec o tym podcierajac im obu dupe jak byly schorowane... Wiec wiem o czym mowie. A Wy tu o tym, ze prezentu nie dostala :O No jak dzieci w piaskownicy :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość moze ona nie lubi robic
ale z nastepnych postow jasno wyziera prawda... Ze tak naprawde w D miala zyczenia, tylko ze wlasnie na tym prezencie jej zalezalo :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a to niby co....
"dała jej 200 zl, żeby miała na "drobne wydatki"... Poczułąm się jakbym dostała w twarz" ?? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo to....
"A ja nie dostałam nawet czekolady za 2 zł"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sexiflexi
każdy zrozumie tekst jak chce :) Trudno twoja sprawa :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość albo wymyslanie zemsty
nietoperza... W styylu - ona mi tak, to ja jej tak, mimo ze chcialam zrobic tak...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×