Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Natrętny Myśliciel

Takie sobie rozważania

Polecane posty

Gość Natrętny Myśliciel

Pracuję w sklepie i od czasu do czasu wpada tam fajna dziewczyna, głównie ogląda i rzadko coś kupuje. Fajna, sympatyczna (takie rzeczy da sie wyczuc) i chciałoby sie jakos zagadac ale jak? Nie bede "podrywal" klientki w sklepie bo jest tłok poza tym ubawu będzie co niemiara nie licząc tego że dziewczyna będzie raczej skrępowana .Poza tym nie jestem jakims dresem co gwiżdże na panienki na ulicy a jak tak po prostu podejde i wyjade z jakims głupim tekstem (bo co mądrego powiedziec obcej osobie?) to raczej na powaznego nie wyjde. Wiec tak sobie ją juz kilka razy obserwowalem i nic wiecej zrobic nie mogę. Opcją numer jeden jest poczekac az moze kiedys poprosi o poradę albo cos innego sie stanie ze będzie mozna nawiązac kontakt werbalny ale po pierwsze t o moze trwać miesiącami a po drugie to sięi tak wiąże z wyjechaniem z czyms nie na temat. Opcją drugą jest wyjechanie z jakąs propozycją herbaciano-spotkaniową natychmiast ale to moze byc kopniak do włąsnej bramki Nie jestem niesmiały, juz rozne akcje wesołe robiłem i nie mam problemow z podchodzeniem i mowieniem co myślę, rzecz w tym że w rzeczyswistosci tacy ludzie wcale nie są na topie mimo ze tyle sie mówi że należy "odważnym byc". Walenie prosto z mostu w przypadku wrazliwej ciepłej dziewczyny moze byc uznane w najlepszym razie za tanie podrywanctwo zawodowego lowelasa. Ot dylematy myslącego chwilowo samotnego człowieka :) Jak to wygląda od strony kobiecej? Jak byś się kafeteriowiczko zachowała gdyby podszedł do Ciebie mężczyzna przeciętnej urody ktorego nie raz juz widzialas jako klientka sklepu i krzyżowały sięwasze oczy na chwil parę i którego kojarzysz z widzenia i powiedział że robisz sympatyczne wrażenie (lub wybełkotał coś podobnie kłamliwie grzecznego i banalnego) i chciałby cięzaprosic na kawę?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja jestem wlasnie taka wrazliwa dziewczyna o ktorej piszesz. I powiem Ci, co bym sobie pomyslala: O ile nie zrobilbys tego w jakis agresywy i nachalny sposob a milo, sympatycznie i z wyczuciem, to bylabym bardzo zadowolona. Bardzo dobrze kombinujesz, zeby nie walic od razu prosto z mostu. Ja mysle, ze dobrze byloby, gdybys zrobil takie kilkudniowe "podchody" ;) Tzn. jak przyjdzie nastepnym razem, to zapytaj czy w czyms jej pomoc, doradzic itd. Jezeli wszystko pojdzie dobrze i wyziwaze sie jakas mila niezobowiazujaca rozmowa, mozesz sie przedstawic i zapytac jak ma na imie. Kolejnym razem powiedz jej "czesc" i zapytaj co slychac, czy zakup byl udany ( o ile cos kupila - nie wiem w jakim sklepie pracujesz ) itp. Mysle, ze pare takch niezobowiazujacych rozmowek, bedzie jak najbardziej na miejscu bo: a). pokazesz jej, ze nie jestes nachalny, tylko po prostu mily i sypatyczny z Ciebie chlopak i b). Bedziesz mial swietna sposobnosc zeby ja wyczuc -> czyli zaobserowac jak z Toba rozmawia, czy jej zainteresowana no i czy moglbys jej zaproponowac ewentualnie spotkanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Natrętny Myśliciel
Ja dokładnie w tę stronę kombinuję, :) Rzecz w tym że samo podskoczenie i zapytanie czy w czymś pomóc może być dosyć obcesowe :) Nie jestem typem z tzw "nawijką" co zawsze wie kiedy zmienić ton albo wrzucić dowcip. Rodzice ani tzw środowisko nie uczyło mnie nigdy jak "kombinowac" Więc w moim przypadku każdy doskok może wyglądać sztucznie, paradoksalnie wlasnie dlatego że nie będzie oszustwem Dylematy piątkowowieczorne :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ale wiesz, nawet jesli ta oferta pomocy bedzie odrobine "na wyrost", to co w tym zlego? Pokazesz delikatnie, ze jestes nia zanteresowany :) A i tak, ja nie patrzylabym na to w ten sposob - pracujesz w sklepie, wiec i doradzasz klientom. Dla mnie to calkiem normalne zachowanie :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zareagowałabym negatwnie, ponieważ nie interesują mnie przeciętni mężczyźni. Znam paru natrętow, którzy ciągle próbują doszukać się u mnie oznak jakiegoś zainteresowania, chociaż nie przejawiam żadnego. To muszą być ludzie pozbawieni jakiejkolwiek inteligencji emocjonalnej a do takich nie mam szacunku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×