Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość klara nie chce umrzeć

Zawiodłam sie bardzo

Polecane posty

Gość klara nie chce umrzeć

na człowieku, któremu ufałam. kilka tygodni temu dowiedzialam sie że mam nawotwór, że czeka mnie operacja i chemioterapia i byc może dlugie dochodzenie do siebie. Od 5 lat ( jestem osoba mloda byc moze zbyt glupia i naiwna) pracuje w jednej firmie. bardzo dobrze dogadywalam sie z szefem. Lubilismy sie i szanowalismy, zawsze uwazalam go za mądrego faceta z klasa niestety pomylilam sie:( Ale do rzeczy! za 2 miesiace konczy mi sie umowa, balam sie ze jesli nagle pojde na dlugie zwolnienie (a jest to nieuniknione) nieprzedłużą ze mną umowy, chcialam byc w porzadku, przeciez nigdy go niezawiodlam, bylam dobrym sprawdzonym i rzetelnym pracownikiem. Postanowilam z nim porozmawiac. Liczylam , że zachowa to dla siebie, przynajmniej na razie, chcialam uniknac dziwnych spojrzen, listosci, szeptania za plecami, dziwnych komentarzy, "specjalego traktowania" , ogladania mnie jak jakies tropikalne zwierzatko. Niestety pan dyrektor rozgadal w firmie . zachowal siejakostatnia przekupa. strasznie mi przykro tymbardziej że miejsce w ktorym pracuje to skupisko plotkar, ktore nie maja wlasnego zycia , tylko jak sepy karmia sie cudzym. Jestem zalamana, boje sie ze tego niewytrzymam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość strasznie mi przykro
przytulam!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chyba wiesz ze nie mozesz sie
poddac?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość może zrobił to w dobrej wierze
?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość co mnie to obchodzi typiaro
chcesz się bić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość mika222
Nie przejmuj się !Myśl o sobie. ŻYCZĘ DUŻO ZDRÓWKA.TRZYMAJ SIE!!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość aaaallllaaaa
Nie ważne co kto mówi ważne jest to żebyś wyzdrowiała Dużo zdrowia Życzę Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara nie chce umrzeć
każdy mówi że "nie ważne co mowią" uważa tak do momentu kiedy nie dotyczy to jego samego:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość o mnie wiem ze gadaja a mam
to gdzies, tobie tez radze takie podejscie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kordyt
byłam w podobnej sytuacji i naprawdę dobrze Ci radzę, olej to, szkoda sił, zwłaszcza, że teraz są Ci bardzo potrzebne! ludzie bywają okrutni, tak było, jest i będzie. jeszcze nie raz się przejedziesz dlatego wynieś z tego naukę na przyszłość już teraz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiesz, to zalezy co chcesz z tym zrobic. Stan twojego zdrowia i informacja o nim to twoje dobro osobiste. Przysluguje ci jego ochrona, zwlaszcza, ze prosilas o dyskrecje. Zawsze mozesz pozwac go do sadu i umotywowac pozew tym, ze to co zrobil szef uniemozliwia ci normalne funkcjonowanie, czujesz sie zle ze wszyscy wiedza i oprocz choroby musisz jeszcze znosic otoczenie, ktore zmienilo nastawienie do ciebie ( opisz co czujesz ). Tyle mozesz zrobic.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara nie chce umrzeć
ale ja nie wiem czy mam jeszcze przed sobą jakąś przyszłość poza tą która mnie czeka w oczekiwaniu na leczenie. nigdy nie byłam zbyt silna psychicznie a wiadomość o chorobie całkowicie mnie podłamała. Boję się, że sobie nieporadze, że to za duzo. Dlaczego on tak sie zachowal, myslalam ze to madry i dyskretny czlowiek ktory uszanuje moja decyzje:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość morzaszumptakowspiew
Hmmm. Trudna sytuacja Klaro. Rozumiem, ze boli cie niedyskrecja szefa... Ale... Nauczona doswiadczeniem, rowniez i jego chce zrozumiec. Sa ludzie, ktorzy nie radza sobie z takimi wiesciami. Nie potrafia ich zachowac dla siebie. Moze bylo tak, ze on w dobrej wierze i w zaufaniu powiedzial drugiej osobie i ... ruszyla lawina. A moze ktos podsluchal wasza rozmowe? Rozmawialas z nim po tym, jak to sie roznioslo? Wytlumaczyl sie jakos? Moj szef, chociaz czlowiek do rany przyloz, rowniez ma problemy z dyskrecja. Na szczescie w pore to zauwazylam i nie rozmawiam z nim na tematy, ktore moglyby zrodzic plotki. Mowie mu wprost, ze o tym i o tym nie powiem mu, bo zaraz wypaple. A on sam przyznaje, ze az go zeby swedza, jak ma jakies wiesci. No coz, sa tez tacy ludzie... Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość klara nie chce umrzeć
rozmawiałam z nim w jego gabinecie wiec nie ma mowy o tym by ktos podsluchal. Chcialam byc w porzadku uprzedzajac go o dluzszej nieobecnosci chociaz teraz zaluje moze powinnam przeslac zwolnienie poczta bez slowa wyjasnienia, byc moze nie zaslugiwal na moje zaufanie. Powiedzial księgowej a to najwieksza plotkara w firmie , osoba ktora nie ma swojego zycia poza praca i plotkami,obgadywaniem i knuciem. Już nigdy nikomu nie zaufam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość sdhht
W tej chwili nie zaprzątaj sobie głowy tym palantem i skup się na leczeniu. powodzenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość morzaszumptakowspiew
Rozumiem, za bardzo emocjonalnie teraz reagujesz. Ale widzisz. Mowisz, ze powiedzial ksiegowej. Moze zaczal bardzo neutralnie, przekazal, ze bedziesz na zwolnieniu. Jako szef, musi jakos zorganizowac prace. Mowisz tez, ze ksiegowa to plotkara. Moze podpuscila go i w koncu nie wytrzymal i puscil farbe... Z reszta nie wazne. Jak juz ktos napisal. Nie zaprzataj sobie teraz tym glowy. Stalo sie. Masz wazniejsze teraz sprawy na glowie- powrot do zdrowia- skup sie na tym. Pozdrawiam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kochanica krola
kochaniutka powiem tylko tyle to bedzie bardzo trudny okres w twoim zyciu, ale nie mozesz sie poddac. udowodnij plotkarom ( ja na swoje mowie stare pruchwy i zostane przy tym nazywnictwie//) ze jestes silna baba, okres w ktorym bedzie ci ciezko na prawde to czas chemii gdy zaczniesz tracic wlosy przepraszam ze to pisze ale tak jest nie przechodzilam tego sama ale moja mama przez to przechodzila. co prawda poszla na zwolnienie tylko jak miala radioterapie. ale jak poszla juz w perulce do pracy to jej stare pruchwy przygladaly sie i mowily o jaka masz ladna fryzure. dasz rade tylko musisz byc silna i wierzyc ze bedzie dobrze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×