Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość przyszła świadkowa

proszę o opinie

Polecane posty

Gość przyszła świadkowa

Witam was. Moja koleżanka poprosiła mnie na świadka. Rola zaszczytna, ale i bardzo stresująca i wymagająca poświęcenia. Ma być to ślub i wesele w hollywoodzkim stylu - wszystko jak w USA. Pomysł może i niespotykany, ale wszystko co przyszła panna młoda wymyśliła zaczyna sprawiać mi problem. Te same sukienki dla świadkowej i druhen kupowane przez internet z dostawą do domu 2 tygodnie przed weselem (a co jeżeli sukienka nie będzie pasować? wszystko kupowane na oko). Kolor i krój oczywiscie wybierany przez przyszłą pannę mlodą - nieistotne, ze ktos nie ma dobrej figury na obcisłe sukienki i nie kazdy kolor kazedmu pasuje - mają byc takie i juz. Wszystkie mamy zamowic kosmetyczki i fryzjerki do domu panny mlodej i byc malowane i czesane u niej w domu - moja fryzjerka odmowila przyjazdu do domu, czyli kolejny problem. Kilka dni po slubie ma byc nakręcany filmik w rożnych częściach miasta i mam szykować sobie kolejny klikudniowy urlop, którego juz nie mam, bo biore go przed slubem. Wszystko ustalane przed panne młodą i reszta nie ma nic do gadania. Malo tego, wszystko ma sie nam podobac. Zaczynają się między nami spięcia i w ten sposób konczy sie kazda rozmowa. Dodam, ze przyszła panna młoda jest za granicą i nasz kontakt ogranicza sie do internetu a zobaczymy sie dopieto tydzien przed weselem. Na inne uwagi, dotyczące zajmowania się i zabawiania gości na weselu, brania udziału w durnych czasami zabawach, pilnowaniu dzieci, poprawianiu sukienki i makijazu panny mlodej nie reaguje, bo to są akurat moje obowiązki. Chciałabym się dowiedzieć czy według was panna młoda trochę przesadza z tym ustawianiem każdego i mowieniem ciagle "to moj slub", czy to może ja mam złe podejście?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz zle podejscie
to jej slub, zgodzilas sie na bycie druchna??no, to teraz cierp. Ma prawo tak sobie wymyslic jak jej sie podoba. To jej wesele, wiec jak nie masz na to ochoty to sie wycofaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła świadkowa
nie moge sie juz wycofac. zgodzilam sie byc swiadkiem pol roku temu, a teraz dowiaduje sie o wszystkich nowinkach

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość masz zle podejscie
no to nie masz wyboru, musisz troche pocierpiec. Trudno, wepchniesz sie w ta sukienke o beznadziejnym kolorze, bedziesz zabawiac dzieciaki i znajdziesz inna fryzjerke, ktora przyjdzie do domu panny mlodej. To jej slub i ona ma byc najwazniejsza i najladniejsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość maaaaasakra.
moim zdaniem przesadza!!! Moja siostra gdy brała ślub, nie wzieła mnie na swiadkową, bo miałam 17 lat, jej świadkowa miała wszystko w dupie, ja musiałam siostre ubierać poprawiać sukienke, łazic za jej trenem i ciagle przy niej chodzić, a ona miała wszystko w nosie, nawet nie wygladała na swiadkową, ubrała sie byle jak, w długą czarną suknie i wyglądało to idiotycznie, bo ta suknia była puchata ( tak jakby dwie panny młode, tylko jedna w czarnym, druga w białym, żal. ) Nie wspomne o tym ze nic ją nie interesowało... Moja siostra nie miała pretensji, ale ludzie mysleli i sie zastanawiali dlaczego to ja nie byłam tą swiadkową. Na twoim miejscu, olałabym ją, wiesz? Jak cie wzieła na swiadkową to ma problem, nikt jej nie kazał, niech spada. Co ty jestes psem, żeby Cie przestawiać? :/ Ty decydujesz, ja bym jej powiedziała zeby sie wypchała, a jak jej nie pasuje to niech sobie znajdzie inną swiadkową. Nazwe to tylko jednym słowem : ZENADA! Pozdrawiam, Aniela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła świadkowa
wszystko sie zgadza, jest to jej slub, ale nie bede z siebie błazna robic

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja myślę, że bycie swiadkową to nie bycie służącą i panią na posyłki. Myślę ,że musisz napisać tej przyszłej pannie młodej co ci leży na wątrobie tylko bez pretensji tak spokojnie i rzeczowo co jest nie tak. W spokoju bez awantury będzie się łatwiej dogadać. A jeśli ona nie ustąpi to powiec przepraszam ja nie podołam oczekiwania, jakie masz wobec mnie i musisz znaleźć kogoś innego do tej roli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła świadkowa
Probowałam z nią rozmawiać i slyszę ciągle, ze tamte dziewczyny to sie cieszą, ze w ogole je wybrałam a ja tylko na wszystko marudze, ze to jest jej slub i bedzie tak jak ona chce. Poza tym to tez kwestia naszego utrudnionego kontaktu, bo wszyscy sa za granica i porozumiewamy sie tylko przez internet co 3-4 dni

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kolezanka przesadza i to ostro. zgodzilas sie na swiadkowanie myslac ze bedzie to zwyczajne polskie wesele i przyjete zwyczajowo obowiazki akceptujesz; gdybys wiedziala o tych wszystkich dodatkowych fanaberiach to przemyslalabys sprawe i moze odmowila. Panna jest egoistka: ona sobie wymarzyla slub i tak ma byc, niewazne ze naraza cie na koszty i problemy. Ja bym sie postawila i w ostatecznosci zrezygnowala ze swiadkowania, a moze i wesela. Wokol PM swiat sie nie kreci i nie mozna sie dac ustawiac, to ze to jej jedyny taki dzien w zyciu nie upowaznia jej do zachowywania sie jak rozpuszczona ksiezniczka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła świadkowa
Ona jest egoistka i zawsze byla traktowana jak ksiezniczka :) nawet nie musialam tego pisac :) Juz myslalam, ze to moze ze mna jest cos nie tak skoro wszystkim takie udziwnienia pasuja a mnie nie :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jesteś zupełnie normalna jak dziewucha jes oderwana od żeczywistości to daj sobie spokój ze świadkowaniem skoda twoich nerwów

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
a nie mozesz jej tak powiedziec,aby troche wyluzowala???slabo mi kiedy slysze takie panny "to moj slub i ja mam byc w centrum uwagi" .nie wiem czy ludzie sa tak zakompleksieni i w dniu slubu takie cyrki lubia odstawiac...?ja nie mialam zadnej swiadkowej.przygotowywalam sie sama.zadnego trenu i poprawiania welonu i angazowania osob trzecich.swiadkowie nawet nie siedzieli za nami w kosciele tylko w lawkac jak reszta gosci i nikt nie narzekal.powiedz tej dziewczynie,aby sie ogarnela albo dasz sobie spokoj z jej slubem.nie ma sensu meczyc sie przez glupia dziewuche i jej wyimaginowane podejscie do tematu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glistha69
Moim zdaniem przesadza i to grubo... w ogóle jak jej nie wstyd robić wesele w tak tandeciarskim stylu? Ja bym w życiu nie zawracała dupy gościom jeżeli chodzi o stroje.... Jest albo chora psychicznie albo ma za dużo kasy i zero gustu... Ja bym się na twoim miejscu wymiksowała z tego świadkowania...laska w ogóle ma w dupie wasze zdanie... A może ty się będziesz źle czuła w jakimś kolorze albo fasonie? Skoro to "jej ślub" to niech se sama pajacuje w hollywoodzkim stylu! :D:D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja tez uważam, ze przesadza i to bardzo. Coraz częściej ślub/wesele przekształca sie w coraz większą szopkę. To co ma naprawde sens, pzrestaje go mieć. Liczy sie tylko "bo to MÓJ slub" bo co ludzie powiedzą, itd..." Nie rozumeim takiego zachowania. To, ze wybrała CIe na świadkową, nie zrobiła Ci jakiejs wielkiej przysługi. Nie oznacza to, ze masz robic to co ona chce i nie masz nic do powiedzenia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła świadkowa
Wydaje mi sie, ze ona myśli, ze powinnam byc jej wdzieczna, ze mnie wybrala na swiadka, znamy sie prawie 18 lat. Ona zawsze lubiła takie szopki, zupelnie inaczej niz wszyscy i na pewno inaczej niz ja. Mnie tez sie wydaje, ze troche (ogromnie) przesadza, ale jej nie da sie przemowic do rozsądku, bo slub ma sie jeden. Poza tym ona nie przywiązuje żadnej wagi do samego wydarzenia, tylko do otoczki. W ogole ostatnio mi wyrzuciła, że nie pomagam w przygotowaniach do ślubu :) Ona za granica, a ja tutaj - a slub i tak przygotowuja rodzice. Nie mam za bardzo możliwości zrezygnowania, bo slub jest za miesiąc z hakiem. No i jeszcze jest to ślub z poprawinami, a tam to dopiero szykują się zabawy :/ No i dostałam zastrzeżenie - żadnego alkoholu dla świadków :) Chyba macie rację, powinnam się zastanowić, czy warto pakować się w takie bagno. Podejrzewam, że gdy się rozmyślę to ucierpi na tym nasza znajomosc. Czy to jest tego warte czy moze zamienic sie na dwa dni w służącą, klauna, pajaca, niańkę do dzieci, cień panny młodej, czyli inaczej świadkową?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość glistha69
Ja na twoim miejscu bym się straszliwie rozchorowała akurat w ten dzień...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość przyszła świadkowa
No i przyszła panna zapraszając na ślub powiedziała, że chcą pieniądze. Ile jako świadek powinnam dać?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chciec to sobie moze.kazdy daje tyle na ile go stac.ja na Twoim miejscu dalabym sobie spokoj z ta impreza...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×