Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość Anoania

Koleżanka zasiała niepewność...

Polecane posty

Gość Anoania

Witam na małym kacu:). Otóż wczoraj siedząc z koleżanką w knajpie rozmawiałyśmy o wszystkim i wszystkich no i przyszła kolej na naszych mężów:). Powiedziałam w sumie zadowolona z mojego Marka, że właśnie zaczyna kurs dla instruktorów jazdy samochodem. Zawsze będzie mógł dorobić bo godziny pracy są elastyczne a z pieniędzmi wiadomo jak jest... Koleżanka się obruszyła i powiedziała żebym absolutnie się nie zgadzała bo na 99% znajdzie sobie jakąś siksę i będzie mnie zdradzał. Opowiadała mi jak było u niej na kursie i rzeczywiście było niewesoło. NIe myślałam o tym z tej perspektywy ale teraz jestem niespokojna bo rzeczywiście prawo jazdy robią w większości ludzie młodzi w tym wyuzdane nastolatki:(. Co o tym myślicie, macie jakieś doświadczenia?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no to teraz czekamy na wypowiedzi tych panienek co to tak namiętnie tworzyły topiki o tym jak to instruktor od jazd wszystkimi siłami i wszystkimi gestami próbował uzmysłowic im że są dla nich znaczącym zjawiskiem :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość dziewczyna włóczykija
i wyszło na jaw to, że mu nie ufasz:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to, ze u Twojej kolezanki w małzenstwie tak bylo nie znaczy, ze u Ciebie tez tak musi byc. Nie przypinaj takiej teorii do wszystkich zwiazkow, gdzie facet jest instruktorem jazdy. WIecej zaufania, bo bez tego nie mozna stworzyc normalny zwiazek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
To może wogóle załóż mężowi łańcuch na szyję i zamknij w domu. Wiesz wychodząc z domu też może jakąś siksę zbałamucić :D :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość i słusznie się obawiasz
ja też bym się nie zgodziła zresztą byłam w podobnej sytuacji bo facet coś o tym przebąkiwał ale się nie zgodziłam

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
idac tym tropem nie mozna by bylo stworzyc zwiazku z zadnym mezczyzna.lekarze musza badac chorych wsrod ktorych rowniez znajduja sie napalone siksy. policjanci wlepia mandat jakiejs 20stolatce , urzadza sobie pogawedke , ona zatrzepoce rzesami i juz romans gotowy. jesli Twoj zwiazek jest dobry , nic w nim nie brakuje to nie znajdzie sobie zadnej innej kobiety

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość konieczko123
Wszystko zależy do faceta. Ja stosunkowo niedawno kończyłam kurs prawa jazdy i owszem były dziewczyny zalecające się do instruktorów. Ale też byli i tacy instruktorzy, którzy podrywali młode panny, nawet jak nie były zainteresowane. Znam też takich instrukotów, którzy nie zwracają uwagi, czy za kierownicą siedzi chłopak czy dziewczyna. Kursant to kursant. Taką mają pracę. Także wszystko zależy od charakteru Twojego męża.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja też bym się nie zgodziła zresztą byłam w podobnej sytuacji bo facet coś o tym przebąkiwał ale się nie zgodziłam i nadal jest twoim facetem? jesli tak, to kolejny kosmita ps. 2/10

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja kurs miałam z strasznym podrywaczem. Miał żonę w ciąży a do mnie i moich koleżanek wypisywał dziwne smsy, z innymi chciał się umawiać. Miał dwa telefony i na jednym pisał z żoną a na drugim rozmawiał z jakąś kobietą (z rozmów wywnioskowałam, że to jego kochanka) :o:o Żal z kolesia... Także mam złe wspomnienia o instruktorach..........

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Nataliaxxx
no niestety twoja koleżanka ma racje.... sama "poddałam" się urokowi takiego jednego instruktora :/ na moje szczęście szybko się z tego otrząsnęłam....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Natalia tylko teraz sie trzeba zastanowic nad pewną kwestią ... czy to instruktor był na tyle uroczy że sama pewne znaki i sygnały odebrałas jako zachete na cos wiecej .... czy to moze twoja słabosc to niebieskich oczu twojego instruktora sprawiła to że myslałas nie tylko o jazdach w samochodzie ? :P czy może na koniec instruktor był na tyle dobrym nauczycielem że ci zaimponował ? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
chlopka mojej kolezanki opowiadal jak to instruktuorzy grzmoca co sie da...on tez bym instruktorem i jedna malolata go namawiala do sexu,powiedzial,ze jest zajety,a ona do niego "ale ja jestem dziewica"-szmata!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×