Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość whtm

czy to ma szanse ??.

Polecane posty

Gość whtm

W październkiu zamieszkamy razem. Było o to wiele kłotni z moimi rodzicami, bo dopiero skończyłam studia, ale jakoś się udało. Ale teraz się boję , każdy mówi że jestesmy za młodzi.. najbardziej boli kiedy słyszę , że to tylko dla codziennego pieprzenia robie .. Ze on gdyby mnie kochał to by się ze mną zaręczył, a tak chce żebym była dla niego tylko przejsciowym materacem. Matka sie smieje ze bede mu tylko prala i gotowała. Ale ja nie rozumiem , czemu mamy nie dać rady przez cały nasz związek było super. Studia to taki ważny okres w moim życiu , a wiem że zawsze rano gdy się przy nim obudzę to będe sie czula bezpiecznie i dobrze. Czy to naprawde beznadziejne ?? Moi rodzice maja racje z tym że on mnie nie kocha ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567.......
a masz pracę potrafisz się sama utrzymać czy to Twój chłopak będzie Cię utrzymywał jak zamieszkacie razem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whtm
mam oszczędności bo pracuje całe wakacje. Rodzice beda placic za mieszkanie, bo i tak mialam sie wyprowadzic na studia, no ale fakt on pewnie bedzie inwestowal w to wiecej pieniedzy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567.......
napisałaś że skończyłaś już studia ???....więc dlaczego rodzice mają płacić Ci teraz za mieszkanie jak już jesteś po ? wiesz oszczędności kiedyś się skończą a Ty zostaniesz w pełni na jego utrzymaniu ....być może rodzice tego się boją że będziesz od sprzątania prania i gotowania i w pełni zależna od faceta bez swojego zdania ....ale spróbować warto wiele par przed ślubem zamieszkuje razem sprawdzają się itd.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whtm
gdybym skonczyla studia to nie byloby problemu, ale ja skonczylam dopiero liceum. Dlatego zaczynam miec watpliwosci .. moze naprawde zle robie. Oszczednosci starcza na moje wydatki, a rodzice beda oplacac mieszkanie . . Wiec nawet nie chodzi mi o pieniadze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
sory 2 zdanie piszesz w nim ze wlasnie skonczylas studia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
no widac ze sie panna pomysliła. po 1 ile on ma lat? czy on pracuje? ile ze soba jestescie? po 2 czesto rodzice maja racje zwlaszcza ze skonczyłas dopiero co szkołe czyli nie masz jeszcze 20 lat a myslisz ze ze swoich skromnych oszczednosci utrzymasz sie przez 12 miesiecy??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Co zrobisz jak zacznie chodzić na dziwki ? A co gdy zakochasz się w biednym studencie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whtm
pomyliłam się , chciałam napisać że szkołe skonczyłam.. on ma 21 , pracuje, a jestesmy 3 lata razem. Naprawde uwazam ze dam rade finansowo, skoro rodzice beda oplacac mieszkanie, wczesniej mialam mieszkac z kolezanka, wiec koszty bylby takie same. A pracowalam 4 miesiace wiec mam troche oszczednosci ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
na ile ci starcza oszczednosci po 4 miesiacach pracy :D ? a co potem ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whtm
Bo go kocham ?? ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567.......
no skoro jesteś taka zakochana i wiesz że Wasze wspólne zamieszkanie w niczym nie wpłynie na Twoje studia ( bo pamiętaj pierwszy rok zazwyczaj jest ciężki ) to spróbuj tylko wiesz poznasz nowych ludzi na roku na pewno będą jakieś imprezy integracyjne itd....jesteś pewna że Twój chłopak będzie na tyle wyrozumiały i pozwoli Ci na nie chodzić ???...jakoś cieniutko to widzę ja uważam ze powinnaś chociaż przez ten pierwszy rok zamieszkać z koleżanką poczuć wolność zapoznać się z nowym otoczeniem ludźmi a z chłopakiem możesz się spotykać przecież i tak

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tz nie tz ty nie ty
Bez formy;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość whtm
jej, no ja nic nie wydalam z tych pieniedzy. Wiec uwazam ze na troche starczy, skoro nie bede musiala placic rachunkow. Naprawde nie chodzi o te pieniadze ;/ Tylko o to czy faktycznie jestesmy za mlodzi i jestesmy przegrani na wstepie ??

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
to gdzie Ty pracowałas ze po 4 miesiacach starczy Ci na 12 ?:) tez bym tak chciała :) a tak wracajac do tematu - jestescie mlodzi to fakt i cos czuje ze nawet jesli ze soba zamieszkacie to szybko sie rozstaniecie - albo Ty szybko zajdziesz w ciaze. Dobrze ze slubu nie planujesz. Zamieszkaj z nim jak tak bardzo chcesz, moze sie w ten sposób sprawdzicie i bedziesz miala co do niego pewnosc. Jesli Wam nie wyjdzie - to pójdziesz do kolezanki. Proste.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
W ciągu roku powstanie topik "zdradza mnie a nie mogę bez niego żyć". Niestety, w praktyce będziesz jego utrzymanką i będzie mógł sobie pozwolić na lewe dupy. Pomysł mieszkania razem nie jest zły pod warunkiem, że jesteś w stanie egzystować także bez niego a tak to nie wygląda. No, chyba że oszczędności wystarczą Ci do czasu znalezienia sensownej pracy, z której się utrzymasz. Po maturze, bez zawodu i doświadczenia to niestety będzie dość długo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Autorko, wyobraź sobie teraz te 5 lat studiów. Czego oczekujesz od swojego faceta? Niczego? Bedziecie razem mieszakli, ale nie zalezy Ci na slubie? Po prostu chcesz z nim byc i tyle, bez żadnych planów? Czy może jednak myślisz o tym, ze to mieszkanie razem, to takie narzeczeństwo? A ile uważasz macie razem mieszkać by to tak potraktować? A on tez to tak traktuje? Pytam, bo nie bez racji jest Twoja mama, która wie, ze jak facet ociąga się z pewnymi decyzjami, to jest coś nie tak. Może się zdarzyć, ze rzeczywiscie będziesz się bawiła w dom, stracisz najlepsze swoje lata, a on w tym czasie nie pomysli nawet o tym, że to mieszkanie razem to środek do celu, a nie cel... Dobrze ktoś wyżej napisał - czy umiesz zyć bez niego? A moze boisz się mieszkania z innymi i to taka troche ucieczka od samodzielności? Zastanow się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×