Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość tonietakmialobyc

moja historia

Polecane posty

Gość tonietakmialobyc

Byłam z facetem około pół roku, ale rozstaliśmy się bo ciągle się kłóciliśmy. Później, w tajemnicy przed całym światem, spotykaliśmy się bez zobowiązań. Okazywaliśmy sobie czułość,bliskość. Nasz seks był o niebo lepszy niż wtedy, gdy byliśmy parą. Każde z nas w tym czasie miało wolną rękę - mogło spotykać się też z innymi. Ponownie zbliżyliśmy się do siebie. Było namiętnie. Po jakimś czasie pokłóciliśmy się z błahych powodów. Postanowiłam zagrać mu na uczuciach i sprawdzić jak się zachowa - umówiłam się z jego sąsiadem z osiedla, którego on nie cierpi. Zadbałam też aby dowiedział się o tym. Wysłałam mu, niby przez pomyłkę, smsa w którym podałam godzinę spotkania. Przyszedł. Wprawdzie nie stłukł tego chłopaka, ale ich starcie nie było przyjemne. Przez kilka następnych dni unikał mnie, był wredny , a nawet mnie wyzywał. W końcu spotkaliśmy się, żeby spokojnie o tym wszystkim porozmawiać. Powiedział, że nie chce do tego wracać, bo znowu będziemy ciągle kłócić się. Dodał też, że seks z byłą dziewczyną/chłopakiem jest zły. Próbowałam z nim flirtować podczas tego spotkania, ale on odsuwał się. Po spotkaniu rozmawialiśmy do późnej nocy przez internet. Spytałam go, czy dalej coś czuje do mnie-udzielił wymijającej odpowiedzi.A na pytanie czy dalej czuje pożądanie. Odparł, że może żyć bez tego. Mój problem polega na tym, że we mnie ta namiętność jeszcze się nie wypaliła. Nie chcę być z nim w związku, chciałabym wrócić tylko do etapu czułości. Czy mam prawo go prowokować? Wiem, że mój problem jest skomplikowany, starałam się jednak streścić wszystko dokładnie. Na zakończenie dodam,iż oboje jesteśmy studentami. Ja mam 21 lat, on 22. Ponoć wygląd ma znaczenie, a ja bez przesadnej skromności mogę powiedzieć, że jestem ładną kobietą (pomimo tego, że mam tylko 165cm wzrostu). Pozdrawiam i liczę na opinie kobiet, które borykają się lub borykały w przeszłości z podobnym problemem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonietakmialobyc
teraz on ma dziewczyne. a ja?? dalej tesknie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kordyt
"Ja mam 21 lat, on 22" i oboje zatrzymaliście się na etapie gimnazjalisty 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madga123450
hmm mysle ze powinnas go zostawic , ty chcesz samych czulosci i zabawy a on byc moze w ten czas znajdzie kobiete swojego zycia , po co chcesz marnowac jego czas? by zadowolic swoje pragnienia ? to nie dorzeczne...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonietakmialobyc
teraz zatrudniłam sie jako sprzontaczka a markecie i żałuję swego czynu wobec Niego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madga123450
a przede wszystkim egoistyczne

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonietakmialobyc
podszywy precz!! naucz sie czytac-oboje studiujemy. On juz ma dziewczyne,ale mnie to boli.wiem ze to ten jedyny.nie tylko do lozka. ale jak walczyc jak on nie chce mnie znac? w sumie wiem ze zostane stara panna bo chyba lepiej zyc samemu niz bez ukochanej osoby a z kims na otarcie lez:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Madga123450
mysle że ty sie najbardziej nadajesz na prostytutkę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tonietakmialobyc
Madga123450- dlaczego tak uwazasz? z tego co wiem prostytutki nie maja uczuc wyzszych

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość zallllllllllllllllllllllllllll
to czyste kurestwo

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Elwiszyje
trafiłaś na konkretnego faceta , którego już straciłaś ale wiadomo że, kobiety dopiero po odejściu faceta analizują i zastanawiają , zakładam że on zna to powiedzenie, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, teraz możesz tylko powspominać :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×