Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość kierowcaaaaaaaaaaaaaa

cala sie telepie

Polecane posty

Gość kierowcaaaaaaaaaaaaaa

w piatek mam egzamin na prawko i jak o tym mysle to dostaje ataku paniki i cala sie trzese! co bedzie jak wsiade do samochodu... znacie jakies sposoby na taki stres?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tym razem pomarańcza
ja tez mam egzamin w piatek ale jakos spokojnie do tego podchodze

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowcaaaaaaaaaaaaaa
Opole, juz drugi raz, za pierwszym usadzil mnie za "przypuszczalne spowodowanie zagrozenia na drodze"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość tym razem pomarańcza
ja Zielona Góra ale autem śmigam juz kilka lat:P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowcaaaaaaaaaaaaaa
ja jezdzilam tyle co na kursie i kilka razy autem kolegi. tylko ze wtedy pelen luzik, i wszystko wychodzilo... za pierwszym razem tez podeszlam na luzie, ale teraz to mnie normalnie trafia!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnio zdawałam
i zdałam. Powiem Ci jak to jest. Egzaminator pyta czy znasz zasady, o ktorych wczesniej inny facet informuje całą grupę na daną godzinę. Mówi ze zaczniemy od losowania dwóch kart, zielonej i zółtej. Na jednej bedziesz musiała włączyć któreś ze świateł i sprawdzić czy działają, na drugiej bedzie nazwa oleju bądź płynu który powinnaś sprawdzić pod maską, ewentualnie sygnał dźwiękowy - dla farciarzy :D Później mówi, abyś przygotowała się do jazdy i robisz łuk. łuk umiesz robić? jaki znasz sposób? Bo ja znam niezawodny jakby co. Na placu jeździsz bez świateł. Gdy zrobisz łuk, robisz górkę. Czyli podjeżsdzasz pod górkę na placu, stajesz na wzniesieniu, zaciągasz ręczny i ruszasz zwalniając ręczny - nie wolno Ci się stoczyć. Jak wykonasz te zadania, stajecie nieopodal górki, i egzaminator kaze Ci się przygotowac do wyjazdu na miasto - czyli zapalasz światła mijania i jedziesz. Nie ma co się stresować, skup się na sobie, na drodze, udawaj ze obok nie ma egzaminatora. Najwyżej nie zdasz, nic strasznego się nie stanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnio zdawałam
przypuszczalne spowodowanie zagrozenia to często oblanie łuku, górki, nie zapięcie pasów itd

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ostatnio zdawałam
a widzę, że Ty juz pierwszy raz masz za soba. :P Tak czy inaczej idz na egzamin usmiechnieta, no bo co sie strasznego stanie jak znow nie zdasz? sa ludzie co zdają po kilkanascie razy i zyja

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość kierowcaaaaaaaaaaaaaa
to "spowodowanie zagrozenia" bylo juz na miescie, na ostatnim skrzyzowaniu przed WORDEM! Wiem, ze powinnam na spokojnie bo zestresowana nic nie zrobie, pomyle sie na najprostszych rzeczach, ale kurcze, to jakos tak samo... mozna by wziac jakies uspokajajace leki ziolowe, ale wtedy oslabiona koncentracja i sama nie wiem

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×