Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość asusssa

język polski pomocy/

Polecane posty

Gość asusssa

hej czy może by się zanalazła jakaś dobra osoba co by mi pomogła z pracą domową facetka kazała nam znależć jakiś wiersz i *określić funkcję podmitu mówionego *omówić sytuację liryczną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asusssa
błagam pomóżcie mi bo nie wiem co mam napisać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez nie wiem
:o

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asusssa
kurcze facetka nam to zadała a ja nigdy tego wcześniej nie miałm;/;/;/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość heeehehiho
DawaI, kafeteria pomoRZ, tu sami Chómaniści Dastanież pjiontke :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asusssa
obojętnie mi jest jaki wiersz może wy coś mi pomożecie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ppoolecał
wiersze Baczyńskego :p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asusssa
brzechwy o raczej nie bo pałe z miejsca dostanę. może wiesz wojna kaziemierza wierzyńskiego

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mam stare zeszyty z liceum z masą interpretacji wierzy, ale są one zwykle długie i nie wiem czy będzie mi się chciało tu napisać cuś z zeszytu :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja mam dobry
J. Tuwim Wiosna :) Wiosna (dytyramb) Gromadę dziś się pochwali, Pochwali się zbiegowisko I miasto. Na rynkach się stosy zapali I buchnie wielkie ognisko, I tłum na ulicę wylegnie Z kątów wypełznie, z nor wybiegnie Świętować wiosnę w mieście, Świętować jurne święto. I Ciebie się pochwali, Brzuchu w biodrach szerokich, Niewiasto! Zachybotało! -- Buchnęło - i płynie - Szurają nóżki, kołyszą się biodra, Gwar, gwar, gwar, chichoty, Gwar, gwar, gwar, piski, Wyglancowane dowcipkują pyski, Wyległo miliard pstrokatej hołoty, Szurają nóżki, kołyszą się biodra, Szur, szur, szur, gwar, gwar, gwar, Suną tysiące rozwydrzonych par, - A dalej! A dalej! A dalej! W ciemne zieleńce, do alej, Na ławce, psiekrwie, na trawce, Naróbcie Polsce bachorów, Wijcie się, psiekrwie, wijcie, W szynkach narożnych pijcie, Rozrzućcie więcej "kawalerskich chorób"! A!! będą później ze wstydu się wiły Dziewki fabryczne, brzuchate kobyły, Krzywych pędraków sromne nosicielki! Gwałćcie! Poleci każda na kolację! Na kolorowe wasze kamizelki, Na papierowe wasze kołnierzyki! Tłumie, bądź dziki! Tłumie! Ty masz RACJĘ!!! O, ty zbrodniarzu cudowny i prosty, Elementarny, pierwotnie wspaniały! Ty gnoju miasta tytanicznej krosty, Tłumie, o Tłumie, Tłumie rozszalały! Faluj, straszliwa maso, po ulicach, Wracaj od rogu, śmiej się, wariuj, szalej! Ciasno ci w zwartych, twardych kamienicach, Przyj! Może pękną - i pójdziecie dalej! Powietrza! Z swych zatęchłych i nudnych facjatek Wyległ potwór porubczy! Hej, czternastolatki, Będzie dziś z was korowód zasromanych matek, Kwiatki moje niewinne! Jasne moje dziatki! Będzie dziś święto wasze i zabrzęczą szklanki, Ze wstydem powrócicie, rodzice was skarcą! Wyjdziecie dziś na rogi ulic, o kochanki, Sprzedawać się obleśnym, trzęsącym się starcom! Hej w dryndy! Do hotelów! Na wiedeński sznycel! Na piwko, na koniaczek, na kanapkę miękką! Uśmiechnie się, dziewczątka, kelner wasz, jak szpicel, Niejedna taką widział, niejedna serdeńko... A kiedy cię obejmą śliskie, drżące łapy I młodej piersi chciwie, szybko szukać zaczną, Gdy rozedmą się w żądzy nozdrza, tłuste chrapy, Gdy ci kto pocznie szeptać pokusę łajdaczną - - Pozwól!!! Przeraź go sobą, ty grzechu, kobieto! Rodzicielko wspaniała! Samico nabrzękła! Olśnij go wyuzdaniem jak złotą rakietą! "Nie w stylu" będziesz - trwożna, wstydliwa, wylękła... Wiosna!!! Patrz, co się dzieje! Toć jeszcze za chwilę I rzuci się tłum cały w rui na ulicę! Zośki ze szwalni i pralni, "Ignacze", Kamile! I poczną sobą samców częstować samice! Wiosna!!! Hajda - pęczniejcie! Trujcie się ze sromu! Do szpitali gromadnie, tłuszczo rozwydrzona! Do kloak swe bastrzęta ciskaj po kryjomu, I znowu na ulicę, w jej chwytne ramiona!!! Jeszcze! Jeszcze! I jeszcze! Zachłannie! Bezkreśnie! Rodźcie, a jak najwięcej! Trzeba miasto silić! Wyrywajcie bachorom języki boleśnie, By, gdy je w dół wrzucicie nie mogły już kwilić! Wszystko - wasze! Biodrami śmigajcie, udami! Niech idzie tan lubieżnych podnieceń! Nie szkodzi! - Och, sławię ja cię, tłumie, wzniosłymi słowami I ciebie, Wiosno, za to, że się zbrodniarz płodzi!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość asusssa
chodzi ci o elegia o chłopcu polskiem/??? to też może być bo czytałam to ale błagam pomóżcie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Wiosneeee
ja też kiedyś omawiałam w 3 LO chyba super wierszyk Tuwi kto by pomyślał. POchwała dla LUDU !!!!!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×