Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość problematycznaosoba

prawny dylemat

Polecane posty

Gość problematycznaosoba

Jak to jest słuchajcie z uregulowaniem praw autorskich dotyczących - powiedzmy - historii o duchach. Np. ktoś widział ducha czy upiora czy coś się stało paranormalnego. Myśląc nad tym intensywnie doszłam do wniosku, że należą one najbardziej do...DUCHA. Do tego czegoś PARANORMAL co się wydarzyło, no nie? Bo co Edek widział to, a Małogosia siamto? Albo na tej stronie netowej a na tamtej siamto? Bez sensu :( Czy to gdzieś jest uregulowane? Takie historie. Np. ktoś na forum netowym opowiada swoją przygodę o 3.00 w nocy w lesie gdzie sie ktoś powiesił na kafeterii. Do kogo należą prawa autorskie tej historii? Do autora strony? Do piszącej kswyki? DO WAMPIRA - ja tak myślę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nie cpaj kochanie

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Giermek
pójdź się wysrać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problematycznaosoba
No tak - bo można uznać prawa autorskie do snów. Coś się śni komuś czyli właścicielem historii jest twój mózg, wyobraźnia, przeżycia. Ale na jawie i ty to obserwujesz. To nie to samo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problematycznaosoba
Ja myślę, że no cóz... byłby tam ktoś inny czy coś - może byłoby to samo? Nie da się tego udowodnić. No a wzrok... widzieć można wiele... i co z tego? Widzę coś - a czy to jest moje? Ja to widzę, ale...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość problematycznaosoba
up

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×