Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość uzależniona 1234

musimy się rozejść

Polecane posty

Gość uzależniona 1234

Jesteśmy malżeństwem 20 lat ,totalna porazka. musimy się rozejsć, ale zależy nam na wspolżyciu. Jak zrobić by sąd nie zauważył tej bliskości fizycznej?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34...
żartujesz sobie, prawda?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uzależniona 1234
niestety nie żartuję, wiem że to chore, ale to prawda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja myśle że jeśli jest
bliskośc fizyczna to wiele da sie naprawic, pomyśl o tym!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34...
gdydbym tak miała,,, to bym ise nie rozwodziła...uwierz, ja rozstałam się z powodu braku sexu, nie pociagał mnie...gdyby było inaczej - wszystko by sie ułożyło

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość skoro jest seks
to nie taka totalna porażka. Mozecie sie przeprowadzic do innych miejsc (więź gospodarcza), powiedzieć, ze miłość wygasła - awantury czy coś (uczuciowa) i w zwiazku ztym nie współżyjecie ze sobą - nawet nie śpicie od pół roku (więź seksualna).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uzależniona 1234
Problem jest głębszy, on jest alkoholikiem. Nie, nie zneca sie , nie robi awantur, ale jego życie kręci się wokół picia. Nie mogę mu pomoc, bo on nie chce zrezygnować z alkoholu, który go odpręża i niweluje stresy. Boi się życia bez alkoholu bardziej, niz życia bez rodziny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 34...
pomóż mu, nie boisz sie że jak odejdzies zto bardziej się rozpije?? a terapia??? skoro tyle pije i mu staje o nie ma tragedii, nie bije, nie awanturuje się

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość uzależniona 1234
Chciałam pomóc, ale nic z tego nie wychodzi. Każda rozmowa konczy się tym, ze jeśli go uważam za alkoholika to znaczy, że nie chcę z nim być. On uwaza, że go obrazam i nie szanuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seks jest najważniejszy
I jeśli w tej kwestii sie układa, to nalezy dbać o ten związek. Może on nie jest alkoholikiem, ale dużo pije, to różnica! Sporawdź to dobrze, bo możesz juz nie spotkać faceta z ktorym sprawy łóżkowe będa się fajnie układać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frentii
34, nie odzywaj sie jak nie masz pojecia w temacie. Jesli alkoholik nie chce sie leczyc, to nie mozna mu pomoc i wrecz trzeba odejsc.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość frentii
34, ale badz konsekwentna i nie utrzymuj z kontaktow seksualnych, bo wyjdzie na to, ze tak naprawde nic sie nie zmieni poza papierkiem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość seks jest najważniejszy
To nie 34 pisze o seksie z mężem z którym chce się rozejść, ale uzalezniona Ja tam mimo wszystko twierdzę, że dobry seks może wyciągnać z nałogu, no oczywiscie jesli i jemu jest tak dobrze. Przeciez nikt nie chce tracić rzeczy na których mu zależy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×