Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość elwira552

Czy ten związek ma sens - tylko szczerze prosze

Polecane posty

Gość elwira552

On jest rozwodnikiem z dzieckiem ktore wychowuje jego byla zona. Ja jestem samotnie wychowujaca mama. Poza tym miedzy nami jest 8 lat roznicy. Ja sie jeszcze ucze, a on pracuje. Myslicie, ze to ma jakas przyszlosc?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
Jakąś tzn?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dziwne pytanie. :) Jesli juz teraz masz watpliwosci, to po prostu sie w to nie pakuj. 🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Myśle ze oboje powinniscie przejsc badania psychologiczne i jesli wypadna pozytywnie to jak najbardziej. Z tym ze nie dawaj mu od razu dupy, bo odczyty z psychotestó wyjda nieprawidłowo !

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a dlaczego nie
oczywiście, że ma sens. Dlaczego masz wątpliwości?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
Szczególnie martwi mnie to, że on pracuje, a ja się jeszcze uczę (studia)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
Alimenty? A co to za przeszkoda? On kocha swoje dziecko, które nie jest winne temu, że się rozstali.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Skoro to tylko takie zmartwienie, to rzuc studia i idz do pracy. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s...
Bylam w zwiazku z rozwodnikiem. On tez mial dzieci, ktore wychowywala jego zona. Na poczatku byl cud, miod i orzeszki, jednak po roku bez wiesci zniknal, nie mial klasy, zeby rozstac sie po ludzku, nagle zamilkl, przestal pisac i dzwonic. Dlatego moja odpowiedz brzmi; NIE!!!!!! Nie pakuj sie w zwiazek, z kims, kto nie potrafil juz raz ulozyc sobie zycia i nie daj sie wkrecic, ze jego byla to zla kobieta, bo gdyby tak bylo to wlasnie on by wychowywal swoje dziecko, a nie ta zla. ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
On walczyl o kontakt z dzieckiem, ale nie chcial go zabierac calkiem od matki. Poza tym sąd z reguly przyznaje dziecko matce. Tym bardziej, ze ona nie byla taka zla w swietle prawa. Po prostu odeszla do innego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
Alez oczywiscie oni wszyscy walcza o swoje dzieci, tiaaa. Ocknij sie, kazdy rozowdnik rzuca tekstem, ze byla odeszla do innego-moj tez mi to wpieral,a walka o dzieci to trwa podobno do dnia dzisiejszego. Jednak prawda jets taka, ze dla nich to bardzo wygodne, byla wychowuje dzieci, a on moze grac nieszczesliwego faceta, ktory spotkal kobiete, ktora zniszczyla mu zycie, a on tak bardzo chce byc dobrym ojcem. Jednak prawda jest taka, ze dla chcacego nic trudnego, zawsze przeciez dziecko moze mieszkac tydzien z matka, tydzien z ojcem, co oczywiscie dla tych "wspanialych ojcow" jest niewykonalne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
Ale to nawet zle dla dziecka, tydzien tu, tydzien tam. Tym bardziej ,ze jego dziecko chodzi teraz do szkoly i sąd bral to tez pod uwage, ze musi sie uczyc. Czyli kazdy rozwodnik jest zly?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gdyby naprawde zależało mu na dziecku do dnia dzisiejszego robiłby wszystko by je odzyskac. To prawda, facetom jest tak wygodnie. Nie musze sie martwic o to czy dziecko trafi do szkoły czy nie, nie musza pomagac w odrabianiu lekcji, nie interesuje ich czy maja czyste ciuchy, czy maja wszystko co potrzebuja bo przeciez mamusia sie tym zajmie. tak to ma szansce o ile oboje bedziecie sobie wierni i bedizecie sie szanowac.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
Czy kazdy rozwodnik jest zly? Nie chce generalizowac, ale po tym, co sama przeszlam i moje znajome, ktore mialy doczynienia z rozwodnikami musze powiedziec, ze niestety tak. Faceci po rozwodach niestety sa niestabilni emocjonalnie i uczuciowo, sa niedojrzali i sami nie wiedza czego chca. Jesli po raz kolejny spotkalabym na swojej drodze rozwodnika to mial by szanse, gdyby rozwod byl z orzekaniem o winie i czarno na bialym mialabym napisane, ze rozpad zwiazku malzenskiego nastapil z winy bylej zony, a takze przekonana bylabym do pana, ktory sam wychowuje swoje dziecko z pierwszego malzenstwa. Wtedy wiedzialabym, ze jest to facet, ktory ma jakies wartosci w zyciu i nie unosi sie egoizmem. A to, ze sady przyznawaja dzieci kobieta...moja droga, te czasy minely...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
Sama już nie wiem... Po tym, co tu przeczytałam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość elwira552
Kurcze :( Teraz to jaj uż sama nie wiem, czy się w to wpakować. Może rzeczywiście rozwód to była w dużerj mierze jego wina, ale nie chce mi tego powiedzieć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
Moja rada: Jesli jestes silna kobieta i latwo sie nie angazujesz (choc chyba juz angaz nastapil) to sprobuj z nim, ale ostroznie, uwazajac na to, zeby nie skrzywdzil Ciebie i Twojego dziecka. Bo ten czlowiek moze narobic zamieszania w Twoim zyciu i w emocjach Twojej pociechy. Poza tym wnioskuje, ze podzas spotykania sie z Toba on bedzie czesciej widywal Twoje dziecko niz swoje...Ile masz lat?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
autorko powiem tak jesli ty na podstawie wypowiedzi anonimowych osob na forum, bazujacych na twoich lakonicznych opisach, zaczynasz w sobie podlewac watpliwosci odnosnie powaznych decyzji zyciowych to moja rada brzmi tak: poszukaj telefonu do swojego providera internetowego i czym predzej rozwiaz umowe na net

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tylko że
"gdyby naprawde zależało mu na dziecku do dnia dzisiejszego robiłby wszystko by je odzyskac. " Ta, jasne, a jeśli matka też chce mieć prawo do opieki nad dzieckiem to też będzie walczyć i tak sobie mogą to dziecko latami wyrywać z rąk do rąk. Z pewnością to będzie korzystne dla dziecka, w końcu ma tyyyle miłości że tata z mamą o nie cały czas walczą :O (ironia) Oczywiście, że zdarzają się przypadki, że rozwodnicy to niedorośli chłopcy, którzy nie nadają się do żadnego związku. Ale bywa że rozwód jest z winy żony. Bywa też, że oboje podejmują taką decyzję, bo się po prostu nie udaje i koniec. Ja bym powiedziała, że spróbować możecie. A Ty autorko oczywiście bądź ostrożna, bo chodzi nie tylko o Ciebie, ale również o Twoje dziecko - nieuniknione jest że ono się przywiąże do tego faceta jeśli będziecie ze sobą. A problem ze studiami nie bardzo rozumiem? skończysz studia, pójdziesz do pracy i tyle ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
"A problem ze studiami nie bardzo rozumiem? skończysz studia, pójdziesz do pracy i tyle"...pozniej slub cywilny i Ty bedziesz placic jego alimenty, taki to oto bedzie happy end:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tylko że
a dlaczego ma płacić jego alimenty? :O Zawsze mogą zrobić rozdzielność majątkową i nie będzie :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
Rozdzielnosc majatkowa?Tak, to dobre wyjscie tylko ktora zakochana czyt. omamiona kobieta mysli o czyms takim?:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tylko że
zakochanie niekoniecznie oznacza brak rozumu :P:P:P Poza tym autorka ma dziecko, zatem jej partner również w pewnym stopniu będzie się dokładał do jego wychowania. Zatem skąd obiekcje do płaconych przez niego alimentów? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
Obiekcje biora sie stad, ze w zyciu roznie bywa,a ow kochany zawsze moze stracic prace...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość a ja powiem tylko że
oczywiście że może. Ale to znaczy że nie ma już prawa stworzyć żadnego związku? :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość porzucona przez s.
Oczywiscie, ze ma prawo, kazdy ma prawo do szczescia. Jesli autorka tematu nie ma zadnych zastrzezen do swojego partnera to mysle, ze nic nie stoi na przeszkodzie, zeby stworzyc cos trwalego.Chce tylko wyjasnic, ja jestem negatywnie nastawiona, bo to co przeszlam, gdy moj owczesny partner zniknal nie nastraja mnie pozytywnie i na samo haslo "rozwodnik" mam gesia skorke. Ale gleboko wierze w to, ze nie wszyscy sa tacy sami, a autorce topiku zycze jak najlepiej, bo : " Lepiej sprobowac i zalowac niz zalowac, ze sie nie sprobowalo "

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×