Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość krubursia pukartkA

wymarzone zaręczny

Polecane posty

Gość krubursia pukartkA

ja bym chciala zeby moj factet oswiadczyl mi sie w krakowie pod wawelem najpierw zabral mnie na przejadzkę dorozką, kupil bukiet roz od kwiaciarek na rynku, a potem zabral na kolację do jakiejs przyjmenje knajpiki np. tam gdzie gra pan na kontrabasie a potem na spacerze pod wawelem wyjął by pierscionek i oswiadczyl sie:) A wy jak sobie wyobrazacie wasze zaręczny/.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość chodzezglowaponad
boshe...napewno nie tak jak opisalas swoje!!! :P a poza tym ja juz mam je za soba:-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
heheh a ja chciałabym po prostu pójść z moim do jubilera i wybrac sobie pierścionek, załozyć go na palec, wyjść ze sklepu , wrócic do domu, zjeśc dobrą kolacje, zaliczyc dobry seks i nie wracac do tego co sie własnie stało :D bez zadnych kwiatów, szopki, muzyki, kolacji itp... :) mało romantyczna jestem :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość linoletka
z miloscia i zaskoczeniem spodziewanym ale zaskoczeniem w miejscu ktore nie daje do myslenia czy on mi sie tu oswiadczy???;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość luzik-guzik
ja mam juz to za soba i przyznam ze mialam bardzo nietypowe zareczyny, w bardzo nietypowym miejscu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość majutek
Moje.. na pewno nie żadna restauracja itp. itd. Przykładowy scenariusz zaręczyn, jakie bym chciała: On w łazience wrzuca pranie do pralki, woła mnie, przychodzę zobaczyć o co chodzi. On - a będziesz mi prać skarpetki? :) Ja - nie.. :P On - a prasować gacie..? :) Ja - też nie :) On - no a chociaż gotować? Ja - oki, gotować mogę :D On - ale wiesz.. ja mam na myśli tak do końca życia, jako moja żona :] ( tu kilka słów od niego - od serca, już nie w żartach) Ja - tak :) i Żyli długo i szczęśliwie.. No mogą być trochę inne, ale podoba mi się "coś w ten deseń" :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość he he he he
majutek -> rozbawiłaś mnie :) ja jedne już mam za sobą, zero romantyzmu i totalne dno :o nie chciałam jakiejś kameralnej uroczystości czy wypasionej kolacji ale wejście do pokoju z kwiatami i kolorową torebką, wręczenie mi tego, potem siad na dupsko z miną nie wiadomo jaką było ponad moje siły. Miałam ur więc niczego nie podejrzewałam. Podziękowałam i poszłam zrobić kawę. Przyszłam z kawą i dialog: on: nie sprawdzisz co kupiłem? ja: pewnie jakąs biżuterię u siory. (moja siostra pracuje u jubilera) on: nie. Sprawdz Więc otwieram torebkę, tam serduszko i sobie myślę: Boże, tylko nie pierścionek!! Kazał mi to otworzyć, zrobiłam to i mówię, że ładny ten pierscionek on: i co?? ja: ale co co?? on: tak czy nie?? (cały czas siedział na kanapie a ja stałam :o) ja: ale co tak czy nie? ( a w głowie "ja pierdole jakie oświadczyny 😡") kilka min taka dyskusja, nie usłyszałam od niego, że to zaręczynowy pierscionek, ani pytania czy chcę zostać jego żoną czy innych rzeczy, które powinien powiedzieć. Pierścionek nosiłam chyba 3 m-ce i potem kopłam go w dupe ;P tzn tego faceta od pierścionka :) i była to najfajniejsza rzecz :D drugich oswiadczyn nie było, i raczej nie będzie. Pierścionka chyba też nie. A sala już zarezerwowana na wesele :P tak sobie wymyślilismy z Kochaniem, że bez oświadczyn będzie i koniec :P a jeśli już miałyby byc to mogłyby być wszędzie, wystarczyłoby wyznanie miłosne i pytanie cz ychce wyjśc za niego za mąż i tyle :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×