Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość out/x

brak pieniędzy

Polecane posty

Gość out/x

Ile trzeba zarabiać, żeby nie brakowało pieniędzy na życie po dwóch tygodniach od wypłaty? Od jakiegos czasu co miesiąc mam ten sam problem z kasą. Po opłaceniu rachunkow, zakupach do domu zawsze mam puste konto. Nie wiem na co te pieniądze idą, ale zaczyna mnie to już powaznie martwić. Nie wydaje pieniędzy na głupoty, nie pale, nie piję a ciągle brakuje, nie mowiąc już o nieprzewidzianych wydatkach. Zarabaiam 3000 brutto, mam 31 lat. W moim mieście to i tak duze zarobki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość wow zanim doszlam do
3000 to chcialam napisac, ze mam tak samo... Tyle, ze ja mam polowe mniej brutto... I ledwie mi starcza do pierwszego :O

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 9tys. netto starcza na wszystk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 100 tys. netto tez na pewno
na wszystko wystarczy:classic_cool:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 1234567.......
a żyjesz na za tą kasę sama czy utrzymujesz z tych pieniędzy nie wiem dzieci czy kogoś z rodziny ? jeśli sama to ja uważam że powinno Ci spokojnie starczyć moja siostra ma 5 osobową rodzinę razem z mężem mają ok 3 tyś na rękę co miesiąc plus rodzinne i powiem Ci że jakoś kręcą rzadko słyszę że jej brakuje no czasem taka ale to nie częsta sytuacja mają dom samochód płacą rachunki i utrzymują 3 dzieci acha szwagier pali

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3000 Ci nie starcza? chyba oszalałaś, często rodziny mają np na 4 osoby tyle i jakoś dają radę

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestescie jacys dziwni
Ja zarabiałam niegdyś 1200 netto i opłacałam mieszkanie itd, kupowałam jedzenie, starczyło mi nawet na przyjemności typu jakieś kosmetyki czy ciuchy i puste konto zdarzało mi się mieć dopiero parę dni przed kolejną wypłatą...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestescie jacys dziwni
co prawda kosmetyki kupowałam tanie na cellulit smarowałam sie margaryna a na zmarszczki pomagała mi musztarda

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość out/x
zarabiam 3000 brutto - to 2090 na reke , wynajmuje mieszkanie sam, splacam kredyt za samochod, troche pomagam rodzicom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość jestescie jacys dziwni
teraz dostałam podwyżkę i na reke dostaje 1300 wiec moge pozwolić sobie na olej z pierwszego tłoczenia

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez mm problem
zarabiamy razem z mezem srednio zalezy od miesiaca 6000-12000(netto) i wiem ze mnie zaraz skrytykujecie ale nam ledwo starcza, co prawda nic sobie raczej nie odmawiamy, le odlozyc sie nawet grosza nie da a nawet nieraz brakuje i trzeba kompinowac

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość bo to się właśnie tak wydaje
że jak ktoś zarabia więcej niż 1500 to już opływa w nie wiadomo jakie luksusy. Ale właśnie - rachunki, raty, rodzina, której chce się, albo trzeba, pomóc i nagle okazuje się, że jednak nie starcza na wszystko. Moja rada dla autora/rki: spisz sobie w tabelce wszystkie stałe miesięczne wydatki, czyli rachunki, benzyna, kredyt itp. Odejmij od całości i to co zostanie podziel sobie np. na liczbę tygodni do następnej wypłaty i tyle przeznaczaj na życie w każdym tygodniu. Ja tak robię (tylko dzielę na dni, żeby wiedzieć ile mogę dziennie wydać, tydzień jest dla mnie za trudny do ogarnięcia...) i nawet udało mi się poczynić pewne oszczędności...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez mm problem
najiwecej wydajemy na profesjonalny sprzet do sadomasochizmu no wiecie pejcze, stroje, maszyny do tortur wszystko to bardzo drogie rzeczy

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez mm problem
ale smieszny tez podszyw z tymi pejczami buhahahah, ale sie usmialam,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość out/x
Dzięki za radę, chyba będę musiała tak zrobić i zacząc planowac wszystko na kartce. Kiedys juz probowałam takiego sposobu, ale bez konsekwencji. U mnie chyba najwiekszym koszmarem jest opłacanie mieszkania bo to koszt 900 zl co miesią za sam wynajem. Niestety nie stac mnie na kredyt mieskzaniowy i na razie zmuszona jestem wynajmowac. Duzo tez wydaje na benzyne, bo mam do pracy jakieś 25 km.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość 3000zl to wcale nieduzo
Jesli autorka np wynajmuje mieszkanie + czynsz + rachunki to niewiele zostanie, trzeba jeszcze liczyć dojazd do pracy. Fakt, ludzie żyją za 1500zł ale nie mają do opłacenia wynajmu mieszkania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ja tez mm problem
dokladnie mnie tez oplaty zrzeraja, co prawda mieszkania nie wynajmuje ale inne oplaty, no i poza tym maz pali 2 paczki dziennie papierosow po 10 zeta, popija sobie alkohol, i non stop jezdzi samochodem jakby sie to policzyulo to koszamar nawet nie mam odwagi tego policzyc

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×