Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość rozszyty24

To nie daje mi spokoju.

Polecane posty

Gość rozszyty24
Siatkarka mieszka ode mnie 200km, nie ma szans zeby moja dowiedziala sie od niej, bo nawet nie mam z nią kontaktu. Poza tym prosze sie nie wypowiadac juz bo jak macie mnie obrażac to leiej sobie odpusccie. Histeryzujecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość to nie daje ci spokoju
ale nie mów, jak powiesz to ją skrzywdzisz, zawsze będzie o tym pamietać i kiedys wypomni. to był jednorazowy skok w bok.masz wyrzuty sumienia, wiec jest szansa,że to sie nie powtórzy. jeśli nie ma szns, że może dowiedzieć sie od osób trzecich-nie mów.,bo możesz wiele popsuć"czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal"

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość rozszyty24
No i nie powiem. Chciałem zaznaczyc ze temat ten wymyslilem bo nudzui mi sie dzis w pracy, w koncu sobota. I jest to czysta moja wyobraźnia.Myle ze udana prowokejszyn. Pozdrawiam i dzieki za wypowiedzi :D:D:D by Regres_v3 ! :D:D:D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misisipi
głupi gówniarz z ciebie, który nie potrafi nawet przyznać się do błędu-lekko nazywając twój wyczyn... żal twojej dziewczyny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość misisipi
dobre:P widać ci się nudzi niemiłosiernie......żal

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja też zostałam zdradzona, gdy mój chłopak był przez 2 miesiące w innym kraju. Zostałam zdradzona ze starą rurą. Może to głupie, ale po pewnym czasie wybaczyłam, nie wyobrażałam sobie życia bez niego. Teraz mimo, że jesteśmy nadal razem to żałuję, że wybaczyłam. Bo z perspektywy czasu te myśli powracają. Gdy powiedział mi, że zdradził to wyzywałam go od najgorszych, powiedziałam, że go nienawidzę. Zanim mi właściwie to powiediał, to robił takie "podchody", najpierw chciał, żebyśmy się rozstali powiedział "koniec z nami, wkurza mnie twoje zachowanie" i później jak mi wmawiał, jakie moje zachowanie nie jest powiedział, że mnie zdradził. Po pewnym czasie mu wybaczyłam.. ale teraz żałuję, bo wiem, że nie przemyślałam wszystkiego jeszcze tak dokłądnie jak teraz po tych ponad 7 miesiącach. Czasem jak już o tym myślę, to czuję do niego straszne obrzydzenie, a ja mu tak po prostu wybaczyłam i nie wiem jak wrócić do tego. Jak myślę o tej zdradzie to on jest dla mnie obojętny, a jak jest obok czy coś to kocham go jak chyba nikogo na świecie. Dziewczyny pomyślcie choćby i pół roku, zastanówcie się czy warto wybaczać, czy później poradzicie sobie z tym. Teraz jestem przekonana, że drugiej takiej zdrady bym nie wybaczyła, choćby nie wiem co. Nie chciałabym przechodzić przez to kolejny raz. Zastanawiam się tylko jak wrócić do tego, bo co po 7 miesiacach, od tego jak mu wybaczyłam mam powiedzieć "ej sorry dalej męczy mnie twoja zdrada, nie chcę już mieć z tobą nic wspólnego, mimo, że Cię kocham"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×