Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość zalamana mamka

samotne matki w UK

Polecane posty

Gość zalamana mamka

Hmm....nie wiem od czego zaczac... mieszkam w Wielkiej Brytanii, poznalam tu swojego partnera (Polak) i z tego zwiazku narodzilo sie dziecko, cudowna 1,5 roczna corka. No i tak...Wszystko zaczelo sie psuc, gdy po urlopie macierzynskim wrocilam do pracy i w kilka miesiecy pozniej stracilam ja, poniewaz firma sie rozwiazala.W tym samym okresie moj partner rowniez stracil prace ( pracowal noca ) w zwiazku z czym moglam pracowac. Tak wiec stracil ta prace i zostalismy oboje bezrobotni :-( Mieszkamy razem, z tym ze umowa na mieszkanie jest na jego nazwisko wylacznie, choc oboje placimy council tax. Bardzo szybko znalazl nowa prace i tu wlasnie zaczely sie schody, bo bywaja tygodnie kiedy on nie zarabia nic a wiadome, zycie kosztuje, zwlaszcza tutaj i zwlaszcza z malym dzieckiem. Pomagalam mu ile moglam finansowo ( oszczednosci zycia :-( ) gotowalam, dbalam itd, jak to zazwyczaj bywa. Jestem w porzadku i zawsze bylam, choc nie mowie, bo kazdy z nas ma jakies wady. Ja rowniez je mam, tyle ze naleze przede wszystkim do osob, na ktore zawsze mozna liczyc, odpwiedzialnych i majacych ogromne poczucie obowiazku.Czego nie moge powiedziec o swoim partnerze. Caly swoj sters zwiazany z brakiem gotowki przelewa na mnie, na mnie sie wyzywa za kazde swoje niepowodzenie( a jest ich masa), a z tego wszystkiego wynikaja awantury i najgorsze jest to, ze przy dziecku. Nie pomagaja moje prosby o sciszenie tonu i uspokojenie sie, nic. Nazywa mnie szmata, kurwa leniwa, ktora caly dzien siedzi na kanapie i nic nie robi, zjebanym umyslem itp itd. Musze przyznac , ze w calym swoim zyciu nie slyszalam nigdy tak obrazliwych, wulgarnych epitetow, nie mowiac juz o tym, ze nikt nigdy tak do mnie sie nie odnosil. Pominelam juz to, ze sprawil mi niewyobrazalna przykrosc tym wszystkim i stracilam jakikolwiek szacunek do niego. Jest coraz gorzej. Teraz byl u nas jego ojciec i mial z nim porozmawiac o obowiazkach, jakie niesie ze soba instytucja zwana rodzina itd itd..I co? Tatus jest chyba jeszcze gorszy od synka. Nie bede sie wywodzic, bo moznaby pisac i pisac...I teraz tak- przy ostatniej klotni kazal mi i dziecku wypierdalac z JEGO domu a jak nie to mnie "udupi" i narobi mi problemow a co najstraszniejsze stworzy olbrzymie trudnosci w wyrobieniu mojemu dziecku paszportu, bo musze dodac, ze ten pierwszy paszport 12 sto miesieczny jest juz niewazny. Tak wiec jestem w kropce, uziemiona i upodlona, bo nie moge wrocic z dzieckiem do Polski ani tez nie mam tu "dachu nad glowa". Jestem osoba, ktora nie znosi ingerencji osob badz instytucji w swoje zycie, ale obawiam sie , ze wkrotce nie bede miala wyboru. I wlasciwie swoje pytanie kieruje do wszystkich dziewczyn, ktore sa samotnymi matkami wlasnie tu, w Anglii, od czego zaczac? gdzie sie udac, gdy ojciec nie chce wyrobic dziecku paszportu? Czy to oznacza, ze nie moge wrocic do polski tylko zostac tu na ulicy? nie bede pisac, ze dluzny jest mi dosc duze pieniadze, ktorych powiedzial, ze nie zamierza oddac. Mam ochote skopac im twarze obojgu ( mojemu ex i jego bezgranicznie spierdolonemu ojcu). Naprawde.Teraz np pojechali sobie zwiedzac muzea, gdzie wstep kosztuje £20 od glowy a ten frajer zagarnal nawet kase z benefitow, nie interesujac sie tym, ze ma dziecko, ktore potrzebuje. Dla niego to jest tak, panstwo daje £80 na mc, wiec to wystarcza. # No coz, moglam wczesniej sie zastanowic...Madry Polak po szkodzie. Mam tylko nadzieje, ze starczy mi sil na walke z nimi, bo widze, ze spokojnie to sie nie skonczy. Tylko taki zalosny paradoks, on kaze mi wypierdalac stad ale zgody na paszport nie dostane. A powiedzial tez, ze moge spac nawet na ulicy z dzieckiem, chuj go to obchodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×