Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Gość najszczęśliwsza

serce czy rozum?

Polecane posty

Gość najszczęśliwsza

Wiem, że takich tematów pewnie są tu tysiące, ale chciałam, żeby właśnie moja historia rozpoczęła coś nowego. Serce czy rozum? Setki kobiet zadają sobie te pytanie. Ja jeszcze kilka miesięcy temu byłam zmuszona posłuchać jednego z nich. Wybrałam dobre rady ROZUMU. Nie żałuję, a powiem, że nie było mi łatwo. Jeśli znajdą się osoby, które będą chciały kiedyś o tym pogadać na forum, zapraszam. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ertert
ja chce serce mi mówi że pan A a rozum że pan H i co ja mam zrobić?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
nie mogę Ci powiedzieć co masz zrobić ale mogę opowiedzieć jak było ze mną

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ertert
powedz.. ja mam tak że pan A jest idealny wizualnie,,pociaga mnie i jest no po porstu super ale..to typ lekkoducha.. nie pokazuje uczuć tak na codzień tylko jak sie widziy a to i tak nie jest często.. a pan H mimo że znam go krócej,pokazuje że mu bardzo zalezy..zabiega ...i w ogole..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
Więc Moje Kochane, byłam z facetem rok, pomimo tego, że każdy mój znajomy, rodzice mówili, że nie jest dla mnie, zdawałam sobie sprawę z tego jak mnie traktuje, ale pomimo tego tkwiłam w tym z przekonaniem o mojej wielkiej miłości. Zjawił się On. Na początku naszej znajomości oszukiwałam go, nie wiedział, że mam kogoś. Spotykaliśmy się, było ok, dużo rozmawialiśmy. Pewnego dnia postanowiłam, że opowiem mu o moim związku, powiedział tylko jedno : "Nie musisz być ze mną ale obiecaj mi, że z nim nie będziesz". Pomimo wielu moich rozterek, był przy mnie, czuwał, opiekował się, troszczył, a ja nie potrafiłam mu powiedzieć : Kocham. Pomimo tego zaryzykowałam i zerwałam z moim (już teraz) byłym. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryczka
Również wybrałam rozum. Historia jest prosta, będąc z narzeczonym w stabilnym, udanym, ale trochę już rutynowym związku, zakochałam się w kumplu, narwańcu, niebieskim ptaku, podróżniku. Zdecydowałam się jednak pozostać w stabilnym, choć trochę nudnym związku, bo wiedziałam, że choć mam motyle w brzuchu na widok tamtego, nie byłabym z nim szczęśliwa. Potrzebowałam stabilizacji, poczucia bezpieczeństwa. Bywa ciężko, gdy tamtego widuję, wciąż mam do niego wielki sentyment. Ale prawda jest taka, że z mężem jestem szczęśliwa, jak chyba z nikim bym nie była. Przestało być nudno, coraz lepiej bawimy się w swoim towarzystwie, dużo rozmawiamy, nasz seks jest z czasem coraz lepszy... Ale nie ma sensu generalizować, są i pary, które powstały poprzez kierowanie się sercem, a też są szczęśliwe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
ertert! tak jakbym siebie słuchała!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
kiedys pewnie wybralabym serce,ale po liceum zdążylam sie napatzrec jak ojciec katowął matkę, nie dawal pieniedzy, jak ją gwałcił - wiloekrotnie bylam tego swiadkiem dziewczyny, rozum przede wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
no i kogo bawi takie podszywanie się :/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ertert
ja chyba też jestem bardziej skłonna w zakceptowaniu tego co podpowada mi rozum..ale to co łaczy mnie z panem A jest takie magnetyczne..ekscytujące ,że mam taki mętlik w głowie..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
Ze mną było podobnie ale wiem że to było jedynie pożądanie a nie miłość.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryczka
ertert--> ale magnetyzm, motyle w żołądku z czasem mijają. I jeśli w związku nie było nic więcej, niż magnetyzm, diabli go biorą. Oprócz chemii, żeby związek przetrwał, musi być zaufanie, przywiązanie, przyjaźń, akceptacja wad itd...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
Wiesz decydując się na związek z obecnym partnerem nie byłam pewna co do miłości do niego. A teraz siedzę sobie w naszym wspólnym mieszkaniu z pierścionkiem "przedzaręczynowym" na palcu i jestem najszczęśliwsza na świecie!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość gryczka
Z tamtym facetem mam (tak, wciąż mam) chemię (oczywiście opieram się jej, nie zdradzę mojego męża), ale wiem, jestem pewna, patrząc na jego życie, że nie byłabym z nim szczęśliwa w związku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ja jednak postawie na 'serce' tym bardziej,ze jest zaradny zyciowo,lecz strach przed nowym ,nieznanym mnie troche paralizuje:P Co do rozumu to mam troche ulatwione zadanie,bo 2x raczej sie nie powinno zaczynac...Przespie sie z tym i bede wiedziala co czynic,oby..Zycze Wam szczesliwych decyzji🖐️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
dokładnie, jeśli od Pana A. dostajesz to co każda z nas powinna dostawać czyli : poczucie bezpieczeństwa, ciepło, zrozumienie, wsparcie to cudownie! Ale jeśli nie to się zastanów, bo magnetyzm z czasem rzeczywiście przeminie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość ertert
Ciepło dostaje,wsparcie..hmm to juz inaczej..mysle że to sie bardziej opiera na pożądaniu niż na uczuciu..i czasami boje sie że to minie a ja zostane z niczym,..a z drugiej strony mysle sobie..."a co jeżeli się uda?"jezeli oprócz pożadania będzie też wsparcie,zrozumienie i miłósć.,.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość najszczęśliwsza
jeśli jesteś już w tym związku to wsparcie, ciepło powinno towarzyszyć mu od początku. a nie pojawić się po pewnym czasie, bo jeśli się nie pojawią w początkowej fazie związku to kiedy?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×