Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Zarchiwizowany

Ten temat jest archiwizowany i nie można dodawać nowych odpowiedzi.

Behemotka6

Nie daję rady .... / /

Polecane posty

Nie mogę sobie poradzić już ze szkołą i życiem ogólnie ..... Mam już zaległości i z paru przedmiotów samą 1... zamiast uczyć się na bieżąco to nadrabiam i znowu mi mam nowe zaległości... błędne koło... psychicznie nie wyrabiam... i nie mam sił się już uczyć... chcę tylko spać... do czego ja dążę ? wszystko tylko dla kasy...cała ta szkoła... :( Nie wiem co ze sobą zrobić nie mam nawet dla kogo żyć ;[ Jestem tak pogrążona w żalu do samego życia... że zawsze mam jakiś durny kłopot... Wiem wiele osób ma gorzej ale cudze nieszczęście mnie nie pociesza... Wybaczcie że w ogóle pisze... przecież dla Was też jestem nic nie wartym śmieciem... Dzięki że mogłam się wygadać ... ;[

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość MArtitaaaaaaaaaaa
głowa do góry;p

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 gim... x( pewnie pomyślicie że to przecież żadna szkoła ale ja okropnie ambitna jestem x/ i 3 czy 4 mnie nie cieszy... a te 1 to pierwsze w moim życiu ... ;( nie mogę już...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość srehemotka
wiesz z 8 lat temu miałam podobne problemy:) a teraz mam dla kogo żyć, mam pasje a na kasę leje:) szkola to syf i nie warto sie nia przejmowac pomysl, ze masz tylko jedno zycie i szkoda czasu na takie mysli

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość fallusususus
a ja ci powiem jedno, jesteś nic nie wartym śmieciem - dlaczego trzeba każdego pocieszać ? mi to kobieta jedna powiedziała, więc ja powtórzę to innej, ok ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wiem... z każdym dniem w szkole się czuję jakbym traciła życie... ;/ ;/ i jeszcze to jak nauczyciele traktują uczniów... jak najgorsze ścierwo ;/ a uczniowie w sumie lepsi nie są...ale to dla mnie cały system jest chory...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jakoś tak rok temu przeżywałam okropne załamanie związane ze szkołą, ale wtedy tym bardziej nic mi nie wychodziło, teraz staram się jakoś tak bardzo nie przejmować i nie jest źle:)I tylko pasji jeszcze nie mam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Ja mam w sumie pasję...ale szkoła tak mnie ogranicza że nie wiem czego chcę... jestem zagubiona.. nie mogę już ;/ nie daję rady... Dzięki wszystkim

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
No często to słyszę że będę się śmiała...ale póki co to nie wytrzymuję presji... przychodzę ze szkoły udaję że jest ok... zamykam się gdziekolwiek i płaczę godzinami... albo biorę tabletki nasenne i przesypiam ból :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Po prostu z nauką nie wiążę swojej przyszłości...tracę piękne chwilę martwiąc się .... ;/ mam dużo dobrych ocen...ale 1 zła mnie niszczy..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość powodzenia młoda
Zrób rozsądny plan działań. Ustal, które przedmioty są najważniejsze, a przez które można się 'śliznąć'. Zaplanuj rozkład nauki - nie za dużo na raz, bo tylko się zniechęcisz, czas na odpoczynek pozwoli CI uczyć się skuteczniej. Jedz to, co sprzyja wysiłkowi umysłowemu i bierz witaminy, jeśli podejrzewasz niedobory. Wysypiaj się koniecznie, żadnego zarywania nocek. Rób dobre notatki i staraj się jak najwięcej wynieść z lekcji - mniej roboty w domu. Może rodzice mogliby Ci fundnąć korki z tego materiału, który jest najtrudniejszy? Możesz też pogadać z nauczycielami, że nie oganiasz - od tego są, żeby pomóc. Korzystaj ze sprawdzonych sposobów ułatwiania nauki - wiedza najlepiej wchodzi rano i wieczorem (o ile nie jest się b. zmęczonym), sztuczki mnemotechniczne powalają łatwiej zapamiętywać itd. A na początek zrób sobie wolne od kucia w weekend i spędź go aktywnie, mimo paskudnej pogody. Zmęczona wiele nie zdziałasz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość srehemotka
tak tak rozumiem cie czujesz ze ktos cie ogranicza pewnie nie cierpisz czuc nad sobą władzy:) ciulowe uczucie Musisz jakos przetrwac ten czas na luzie i tyle a juz tym bardziej nie marw sie jakąs pałą:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
musisz mieć jakieś priorytety w szkołach ponadgimnazjalnych 1 jest na porządku dziennym u większości uczniów;) nie da sie być doskonałym z każdego przedmiotu, ale z tego co piszesz to naprawdę potrzebna Ci jest pomoc, a próbowałaś gadać z rodzicami,rodzeństwem itp.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki... właśnie muszę sobie jakoś wszystko poukładać... do końca przyszłego tygodnia chcę wszystko zaliczyć i poprawić .... wtedy będzie mi lepiej jak na prostą wyjdę... już będę systematycznie się uczyła ;-) Czegoś w sumie mnie to uczy... nie ma tego złego... ech

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rozmawiałam z rodzicami... powiedzieli że zamiast panikować lepiej bym się pouczyła...ale ja nie mogę jak się martwię... takie chore to jest... powiedziałam im niedawno że się zabiję bo nie wytrzymuję... to rozmawiali ze mną i powiedzieli żebym robiła tyle ile mogę... W szkole dyrektorka się mnie codziennie pyta czemu smutna jestem i co się ze mną dzieje... i muszę iść do jakiejś poradni psychologicznej... szkoła nabawiła mnie choroby psychicznej i lęków... codziennie jak się budzę myślę żeby skończyć ze sobą bo nie mam siły ani ochoty się martwić już...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dzięki... ja sobie to układam.. i rozumiem i jest ok.. i za parę chwil znowu myślę że spieprzyłam... ;/ czuję się tak właśnie że przez to niby mogę być nikim... ;/ i tak szkoła niczego nie daje... powalona sytuacja ...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×